Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Małopolskie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Małopolskie. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 7 lutego 2016

Termalica Nieciecza, czyli piłkarskie "Daleko od szosy".

Termalica Bruk Bet Nieciecza najstarszym zespołem  Ekstraklasy.


Miałem ambitne plany opublikowania na moim blogu rankingów wszystkich klubów Ekstraklasy przed rozpoczęciem rundy wiosennej. Zostało już tylko kilka dni i wątpliwe, żeby udało mi się to wykonać. Ale spróbuję.

Dzisiaj chciałbym zaprezentować trochę statystyk  Termaliki, (czy może raczej Termalicy). Beniaminek z Małopolski po 21 kolejkach ligowych z 24 punktami plasuje się na 10 pozycji w tabeli ligowej. Nieciecza w pierwszej fazie rundy prezentowała się bardzo solidnie.  Po 8 kolejkach miała 12 punktów, tyle samo co trzeci w tabeli Ruch Chorzów. Po bardzo dobrym początku rozgrywek przyszła jednak zadyszka. Myślę, że w Niecieczy panowałyby jednak szampańskie nastroje, gdyby po zakończeniu sezonu zespół zajmowała 10 lokatę i utrzymała się w elicie.

Po pierwsze doświadczenie.


Jakim sposobem działacze zamierzają ten cel osiągnąć? Przede wszystkim stawiają na doświadczenie. Średni wiek zespołu z Niecieczy na przestrzeni całego sezonu wynosi prawie 30 lat (29 lat i 354 dni).
Zespół Niecieczy jest zatem o ponad 4 i pół roku starszy niż najmłodsza w lidze drużyna Jagiellonii.

Średni wiek 10 zespołów Ekstraklasy [jesień 2015]


czytaj więcej:
Jagiellonia najmłodszym zespołem czołowej ósemki Ekstraklasy.

31 lat i 240 dni - rekord średniej wieku[ Ekstraklasa - jesień 2015].


Aż 10 spotkań Termalika rozegrała w składzie o średniej przekraczającej 30 lat, a 3 ze średnią powyżej 31 lat:

  • Termalica Bruk-Bet Nieciecza - Pogoń Szczecin, 1 : 1 , data_meczu - 2015-09-19; 31 lat i 15 dni;
  •  Korona Kielce - Termalica Bruk-Bet Nieciecza, 0 : 1 , data_meczu - 2015-11-02; 31 lat i 185 dni;
  • Termalica Bruk-Bet Nieciecza - Podbeskidzie Bielsko-Biała, 0 : 2 , data_meczu - 2015-11-07; 31 lat i 240 dni.
Ten ostatni mecz stanowi swojego rodzaju rekord. Żaden inny klub nie wystawił jesienią w Ekstraklasie tak doświadczonego zespołu. Co więcej, żaden klub nie wystawił w Ekstraklasie zespołu ze średnią wieku 31 lat.

Dlaczego prezentując rankingi poszczególnych zespołów ciągle zwracam taką uwagę na średni wiek ? Z jednego powodu. W mojej ocenie są w Ekstraklasie kluby, które usiłują wprowadzać do gry jednocześnie zbyt wielu młodych zawodników. Robią w ten sposób krzywdę nie tylko im samym, ale przede wszystkim odbija się to zbyt mocno na jakości gry tych zespołów. Problem ten jest najbardziej chyba widoczny w przypadku gdańskiej Lechii. Wynikać to może z niezbyt trafnej oceny potencjału umiejętności tej młodzieży lub ze zwykłej pazerności zarządów na kasę. Jak powszechnie wiadomo, to właśnie utalentowana i perspektywiczna młodzież jest najchętniej kupowana przez bogate, zachodnie kluby. Jest szansa zarobić. Jestem zwolennikiem dawania szansy młodym zawodnikom, którzy jednak są do tego mentalnie, fizycznie, taktycznie i technicznie przygotowani.
Jeżeli to ogrywanie młodzieży w Ekstraklasie osiąga zbyt duża skalę, to istnieje ryzyko, że "siada" poziom ligi i maleje zainteresowanie kibiców rozgrywkami. Jeżeli jeszcze klub stawia na młodzież ze swojego regionu, to takie działania uznać łatwiej za godne pochwały. Ale jeżeli ogrywa się wątpliwej jakości zawodników zza granicy, byle na siłę podnieść ich cenę i sprzedać? Kibicie większości klubów piłkarskich grających w najwyższych, centralnych ligach zadają sobie często pytanie: jak to możliwe, że klub ściąga tak kiepskich obcokrajowców i kto za to bierze kasę?

Termalica w mocno krajowym składzie.


Po tej dygresji wracam do zespołu z Niecieczy, który gra w doświadczonym, a co warte podkreślenia krajowym składzie. Termalica pokazała w Ekstraklasie 5 obcokrajowców: 3 Słowaków, Czecha i Ukraińca.
Dwójka z nich: Dalibor Pleva i Pavol Stano mieszczą się w jedenastce zawodników z największą ilością minut spędzonych na boisku. Główne role w zespole odgrywają jednak  zawodnicy urodzeni w Polsce. Poniżej prezentuję rankingi poszczególnych zawodników wygenerowane na bazie ich występów z jesieni 2015:

Termalica Bruk-Bet Nieciecza; Ekstraklasa - jesień 2015


Armia zaciężna z innych regionów.


Termalica to jeden z niewielu zespołów Ekstraklasy, który praktycznie nie korzysta z zawodników ze swojego macierzystego regionu - w tym przypadku z Małopolski. Jedynym takim rodzynkiem jest Jakub Wróbel, który ma do rodzinnej miejscowości 15 minut jazdy. Pozostali gracze pochodzą z innych regionów kraju lub z innych krajów. Aż 6 zawodników Termaliki pochodzi z Górnego Śląska. Województwo Śląski jest najliczniej reprezentowane w klubie spod Tarnowa.

Czy taka struktura zawodników sprzyja mocnej identyfikacji graczy z klubem? Wątpliwe. Jest akurat kasa, to gramy w Niecieczy. Tak to w dużym skrócie działa, ale to zjawisko dotyczy już niestety większości klubów, gdzie wychowanków albo nie ma, albo nie dostają szansy na granie.

Frekwencja Ekstraklasy zaniżana w Niecieczy.


Napisano już bardzo wiele tekstów stawiających pod znakiem zapytania sens budowania piłkarskiej Ekstraklasy na wsi. Trudno się z tym nie zgodzić. Ale to już sprawa właścicieli, którzy takie decyzje podejmują zamiast przykładowo zbudować solidną piłkę w pobliskim Tarnowie liczącym sobie ponad 100 tysięcy mieszkańców,  przykładowo na bazie Unii występującej obecnie w III lidze. Kto bogatemu zabroni? Być może właściciel Termaliki musi przejść podobną drogę jak właściciele Goclinu, Amiki, Sokoła Miliardera Pniewy itp, zanim dojdzie do wniosku, że traci czas i swoimi działaniami obniża prestiż Ekstraklasy.

Stadion na wsi nie podnosi prestiżu Ekstraklasy.


Frekwencja w Niecieczy jest najniższa w całej Ekstraklasie (ok. 2,7 tysiąca widzów na mecz), to mniej więcej tyle, co w poprzednim sezonie na Zawiszy po ogłoszeniu bojkotu spotkań przez kibiców.
A wygląda na to, że będzie jeszcze gorzej. Jedyne 3 domowe spotkania Termaliki z frekwencją przekraczającą 3 tysiące ludzi miały miejsce w Mielcu. Mecze z  Zagłębiem, Górnikiem Zabrze Lechem Poznań rozgrywane na stadionie w Mielcu zgromadziły  ponad 3 tysiące ludzi, potem było już gorzej.



Polityka kadrowa stosowana w Niecieczy nie jest zbytnio wyrafinowana. Odpuszczono sobie promowanie młodych, zdolnych. Najmłodszym zawodnikiem, który w Niecieczy stanowi poważne ogniwo to Patryk Fryc, który 24 lutego skończy 23 lata. Ten boczny obrońca w Ekstraklasie debiutował dwa sezony temu. Szanse pokazania się na najwyższym szczeblu dostał w Wiśle Kraków, ale skończyło się na 3 występach Patryka w krakowskim klubie (zwycięstwa Wisły z Lechem Poznań i Widzewem, porażka z Zawiszą).
Jesienią 2015 roku w barwach Termaliki rozegrał już 14 spotkań. Ich bilans to 4-3-6.

W rankingu zawodników Ekstraklasy prowadzonym na futbolwliczbach.pl najwyżej, na 54 miejscu sklasyfikowanym zawodnikiem Termaliki po jesieni 2015 jest 28 letni środkowy obrońca, Dawid Sołdecki (2603 punkty). W Ekstraklasie wcześniej próbował sił w Bogdance Łęczna czy Jagiellonii, jednak jesień 2015 roku to zdecydowanie najlepszy okres w dotychczasowej karierze tego zawodnika.

Wysokie miejsce w rankingu zajął również Bartłomiej Babiarz. Ten filigranowy pomocnik plasuje się obecnie na 61 pozycji (2468 punktów). Po dwóch solidnych sezonach w Chorzowie równie solidne występy Babiarza dla Niecieczy. Ten zawodnik ma już określoną markę w naszej lidze.

Krzysztof Witkowski, który stworzył w Niecieczy sporą firmę Bruk-Bet i prezes klubu Danuta Witkowska mają spore finansowe pole manewru. Nie muszą bilansować budżetu klubu sprzedażą zdolnych, ogranych juniorów. Chcą iść najkrótszą drogą do celu jaki sobie obrali, czyli utrzymania w Ekstraklasie i robią to konsekwentnie stawiając na ogranych, doświadczonych zawodników. Trudno im się dziwić. Z punktu widzenia troski o wizerunek Ekstraklasy można jedynie trzymać kciuki, żeby im się znudziło i żeby przenieśli swoje piłkarskie aktywa na przykład do Tarnowa. Po zbudowaniu w Niecieczy stadionu piłkarskiego trudno liczyć na taki scenariusz. W mojej ocenie wygaszenie tego projektu potrwa niestety jakąś dekadę.

czytaj więcej o frekwencji na stadionach:
Mapa frekwencji dekady.

wtorek, 2 lutego 2016

Polskie regiony w Ekstraklasie [ranking]

Dzisiaj chciałbym podzielić się z Wami zestawieniem, które pokazuje jak wypadają poszczególne regiony kraju w piłkarskiej Ekstraklasie. Dysproporcje pomiędzy nimi są kolosalne. Czy wynika to z różnicy jakości szkolenia, dysproporcji w kondycji finansowej najlepszych klubów a może w sposobie promowania młodych zawodników? Nie mam na te pytania oczywiście gotowej odpowiedzi. Jednak warto przyjrzeć się temu problemowi głębiej. Mamy kilka regionów, w których praktycznie wcale nie wykorzystujemy piłkarskiego kapitału ludzkiego. Są w Polsce regiony pozbawione silnych finansowo piłkarskich marek, słabiej penetrowanych przez skautów, gdzie prawdopodobnie dziesiątki młodych, zdolnych piłkarzy przedwcześnie kończy kariery nie dostając szansy spróbowania w ogóle smaku poważnego, ligowego futbolu.

Ale do rzeczy. Najważniejsze są przecież liczby. Ranking, który dla Was przygotowałem bazuje na rankingach poszczególnych zawodników grających w Ekstraklasie. Jeżeli śledziliście moje wcześniej wpisy na tym blogu i prezentowane rankingi zawodników najmocniejszych klubów Ekstraklasy, to już pewnie przyzwyczailiście się do czytania tych rankingów. Zasady są następujące. Każda minuta spędzona na boisku w zremisowanym meczu w Ekstraklasie to jeden punkt do rankingu. W przypadku zwycięstwa minuty mnożymy przez 3 (tak jak punkty). W przypadku porażki zespołu punkty również są przyznawane, ale symbolicznie - razy 0.3 (minuty mnożymy razy 3 i dzielimy przez 10, albo jak kto woli 30% punktów w stosunku do remisu). Cały przegrany mecz (90 minut to 27 punktów, cały wygrany mecz to 270 punktów. Dodatkowo punktowane są w rankingu bramki zdobyte w Ekstraklasie - 100 punktów bonusu.

Indywidualny ranking zawodników Ekstraklasy znaleźć możecie pod tym linkiem:

Kliknij tutaj i zobacz pełen Ranking zawodników Ekstraklasy 2015/2016

Jeżeli interesują Was rankingi zawodników to zaglądajcie po prostu do działu Rankingi Zawodników mojego bloga.

Piłkarskie regiony.


Ten tekst poświęcony jest jednak zbiorczemu rankingowi zawodników, w którym spróbujemy ocenić siłę poszczególnych regionów. Po zebraniu i przeanalizowaniu danych wygląda to tak:









Jak widać z wykresu zamieszczonego wyżej mamy w Polsce cztery regiony, które dostarczają  największą ilość zawodników, a ci zawodnicy odpowiadają za ponad połowę (52,75%) rankingu zdobytego w Ekstraklasie przez zawodników krajowych.

Tutaj jedna uwaga. W Ekstraklasie jesienią zagrało 378 zawodników, z czego 107 (28,31%) to obcokrajowcy. Zawodnicy urodzeni poza granicami kraju zdobyli łącznie w rankingu 34,23 % punktów, czyli prawie o 6 % więcej punktów niż to wynika z udziału ich populacji w Ekstraklasie. Wynika  z tego wniosek, że statystycznie rzecz biorąc obcokrajowcy wzmacniają nasze elitarne rozgrywki futbolowe. W praktyce różnie z tym bywa i spora liczba obcokrajowców zabiera po prostu, mówiąc brutalnie miejsce na murawie naszym rodakom. Ich pobyt w kraju nad Wisłą jest bardziej wynikiem kreatywności ich agentów niż ich samych. Szczegółowe analizy wewnątrz klubów znajdziecie w dziale rankingi zawodników, gdzie widać jakość poszczególnych graczy na tle ich drużyn.


Pozostałych 271 graczy urodziło się w Polsce. Liczbę zdobytych przez nich wszystkich punktów w rankingu podzieliłem na regiony i to właśnie te liczby widzicie na grafice wyżej.

Ale, jak pewnie zdajecie sobie świetnie sprawę, polskie województwa mają bardzo zróżnicowaną populację. Mazowieckie to ponad 5,3 miliona ludzi, a Opolskie, Podlaskie czy Świętokrzyskie to zaledwie nieco ponad 1 milion mieszkańców. Porównałem zatem udział procentowy rankingów zawodników z poszczególnych regionów z ich populacją, a precyzyjnie mówiąc, odjąłem te wielkości od siebie. I w ten sposób powstał ranking, który pokazuje moim zdaniem znacznie więcej niż ten poprzedni.

Śląsk, Małopolska, Dolnośląskie.


Zawodnicy z Mazowieckiego, które zamieszkuje 13,84% mieszkańców Polski zdobyli tylko 12,4 % punktów rankingowych, a zatem można powiedzieć, że jego piłkarska jakość w Ekstraklasie jest nieco niższa od jego populacji (1,44% na minusie).
Zupełnie inaczej sprawa wygląda w województwie Śląskim, zamieszkałym przez 11,94% ludności kraju. Zawodnicy ze Śląska odpowiadają za 17,06% punktów rankingowych. To jest prawdziwa potęga piłkarska (5,12% na plusie).
Niewiele gorzej wypada Małopolska ("krakowska piłka") - 3,96% na plusie oraz Dolnośląskie  (plus 3,02%).
Na plusie także 3 regiony z północnej części kraju: Zachodnio-pomorskie (1,78%), Podlaskie (1,16%) i Pomorskie (0,35%).
Zawiedzeni tymi danymi mogą być kibice w Wielkopolski zamieszkałej przez 9,02% polaków, bo ranking zawodników z tego regionu jest o 0,77% niższy niż udział jego populacji w liczbie mieszkańców kraju.




Słabo radzą sobie Lubelskie (pisałem o tym niedawno tutaj), Opolskie, i Łódzkie po spadku Widzewa i Łódzkiego KS-u do niższych lig, ale prawdziwie problematyczne są  dwa duże (powyżej 2 milionów mieszkańców) województwa: Podkarpackie i Kujawsko-Pomorskie. Strach pomyśleć ile tam się musi marnować prawdziwych piłkarskich perełek.
Niewielka ilość zawodników dostarczanych przez te regiony do piłkarskiej  Ekstraklasy jest w mojej ocenie pochodną słabej kondycji klubów z największych miast tych regionów (Rzeszów, Krosno, Przemyśl, Tarnobrzeg oraz Bydgoszcz, Toruń, Włocławek, Grudziądz, Inowrocław).

Krótki pobyt Zawiszy Bydgoszcz w Ekstraklasie nie był w stanie wiele zmienić w jakości i skali procesów selekcji i szkolenia młodzieży. Podkarpackie pozbawione jest Ekstraklasy od bardzo dawna. W  takich regionach jakość szkolenia jest dodatkowo dołowana przez słabą motywację młodych adeptów futbolu nie znających praktycznie atmosfery Ekstraklasy. Być może warto, żeby PZPN rozważył  jakieś formy wsparcia procesów szkolenia młodzieży w tych regionach? Być może z pożytkiem dla obu stron warto rozwinąć nieco skauting na tych obszarach? Być może to nie brak zawodników, a brak umiejętności i możliwości ich wypromowania przez macierzyste kluby pogrążone we własnych zmartwieniach?

Gdyby pokazać te dane jako iloraz rankingów i populacji regionów to różnice są jeszcze większe. Być może takie przedstawienie danych jest nawet bardziej przejrzyste.


udział sumarycznego rankingu zawodników z poszczególnych regionów na tle ich populacji


W kontekście tych danych pozwolę sobie jeszcze w przyszłości na tym blogu na niejedną wycieczkę w kierunku potencjałów piłkarskich poszczególnych regionów.

Oczywiście należy pamiętać, że całe powyższe rozważania nie obejmują zawodników grających za granicą. Ligi zagraniczne są jednak całkowicie do siebie nieporównywalne. Nawet gdybym miał pełen dostęp do danych o ich występach (a nie mam), to pewnie bym odpuścił sobie ich użycie. Gdyby ktoś podjął się "wyceny" potencjału tych graczy w ujęciu regionalnym, to z ciekawością bym się zapoznał z nimi. Być może różnice między regionami okazałyby się jeszcze bardziej widoczne?
Same zasady tworzenia moich rankingów zawodników mogą wydać się z pewnością dyskusyjne.  Z ciekawością czekam na Wasze komentarze czy e-maile.

Jeżeli nie polubiliście jeszcze profilu mojego bloga na Facebook to serdecznie zapraszam. W ten sposób otrzymacie powiadomienie o nowych tekstach na blogu.