Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szymon Żurkowski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szymon Żurkowski. Pokaż wszystkie posty

piątek, 13 kwietnia 2018

Dobry dzień dla akademii Lecha.

Muszę przyznać, że jestem pod wrażeniem sobotniej potyczki Lecha z Górnikiem. Nie chodzi mi wcale o fakt, że Lech wygrał i po 30 kolejce zyskał świetną pozycję do walki o mistrza. Jestem, pod wrażeniem, że w tak ważnym meczu Kolejorz w podstawowej jedenastce wypuścił w bój aż trzech młodzieżowców, adeptów swojej akademii.

źródło własne: Procentowy udział młodzieżowców po 30 kolejkach sezon 2017/2018
 
Mecz o ogromnym ciężarze gatunkowym, a tu Lech stawia na swoją młodzież. Oczywiście przyczyniły się do tych decyzji na pewno absencja Darko Jevtica czy Macieja Makuszewskiego, niemniej na ławce rezerwowych Lecha ciągle siedziało kilku bardziej doświadczonych kolegów.

Robert Gumny - ranking zawodnika w sezonach




Co ważne, młodzież Lecha nie spękała i zaprezentowała  się z bardzo dobrej strony. Robert Gumny (1998 rocznik), który w tym sezonie był podstawowym prawym obrońcą przyzwyczaił już kibiców do solidnej gry z mocnymi ofensywnymi akcentami. Zainteresowanie jego usługami ze strony klubów m.in. Bundesligi potwierdza poziom międzynarodowy, do którego coraz  pewniej ten młokos zmierza.
Kamil Jóźwiak (1998 rocznik) zdobył w 45 minucie gola dla Kolejorza, a była to jego 3 bramka w obecnym sezonie. Ten szybki skrzydłowy robi w tym sezonie duży krok do przodu.

źródło własne: Kamil Jóźwiak , Lech Poznań, ranking FwL w sezonach
Trzecim młodzieżowcem Lecha w tym meczu był Tymoteusz Klupś (rocznik 2000). Był to 4 mecz pomocnika w Ekstraklasie, drugi, w którym zagrał od pierwszej minuty. Zagrał absolutnie bez kompleksów. Pokazał dobrą technikę i udowodnił, że wie jak zachować się na boisku Ekstraklasy. Lech postawił na młodzieżowców i okazało się, że są do walki na poziomie Ekstraklasy gotowi. Trzeba pogratulować sposobu, w jaki Akademia Lecha kształtuje i wprowadza swoją młodzież do seniorskiej piłki. Co roku na naszych oczach rozkwitają kolejne  talenty kształtowane w Wielkopolsce. Trudno się dziwić, że frekwencja na trybunach w Poznaniu, ale też w Zabrzu jest dobra, bo zobaczyć w akcji utalentowanych wychowanków to jest prawdziwa przyjemność.

22.9% czasu młodzieżowców Górnika w sezonie 2017/2018.


W przekroju całego sezonu to właśnie Górnik Zabrze zdecydowanie najmocniej stawiał na młodzież co pokazuje zestawienie wyżej. W 30 rozegranych kolejkach aż 22,9% czasu w składzie Górnika należało do młodzieżowców. Drugi Lech Poznań to 9,8% młodzieżowców). Na drugim biegunie nie stwierdzono młodzieżowca grającego w Ekstraklasie dla Sandecji.

 6 młodzieżowców Górnika Zabrze na Bułgarskiej.


We wspomnianym spotkaniu 30 kolejki Lecha z Górnikiem 7 kwietnia 2018 Górnik pokazał aż 6 zawodników z roczników 1997 i młodszych, co jest rekordem Ekstraklasy w obecnym sezonie. W spotkaniu 29 kolejki zabrzanie przeciwko Sandecji zagrali składem, w którym 40,9% czasu 990 boiskowych minut wykorzystało  5 młodzieżowców. Być może w końcówce sezonu kluby spokojne o swój byt będą testowały swoją młodzież jeszcze bardziej intensywnie.



Chciałbym jeszcze waszą uwagę zwrócić na najbardziej wartościowe moim zdaniem mecze rozegrane w tym sezonie z dużym udziałem młodzieżowców. Wartościowe w tym sensie, że zakończyły się wygranymi.

Pierwszy pod tym względem jest mecz Górnika przeciwko Wiśle Płock wygrany przez gospodarzy 4:0 z udziałem 27,9% młodzieżowców. Stosując przelicznik  x3 za każdą minutę w zwycięskim meczu stosowany w rankingach zawodników FwL daje to 828 punktów za ten mecz dla młodzieżowców w składzie zabrzan.

W bardzo młodym składzie Górnicy pokonali Legię Warszawa 3:1 - 3 młodzieżowców, 810 punktów rankingowych.
3:2 Górnik wygrał z Wisłą Kraków mając w składzie 3 młodzieżowców , 780 punktów.
Czwarty wynik, to wynik 3 młodzieżowców Lecha w wygranym spotkaniu z Górnikiem, 717 punktów.
Piąty wynik to listopadowa wygrana Górnika z Kolejorzem w Zabrzu 3:1 , 3 młodzieżowców ranking 603 punkty.
Cała ta piątka to "overy2.5". Z pierwszej piętnastki meczów z tej listy 12 spotkań to "overy2.5", czyli 3 lub więcej goli gola. Jak widać młodzież jak się rozkręci to już nie odpuszcza. Górnik jako beniaminek pokazał sporą grupę młodych uzdolnionych zawodników i ma niesamowicie perspektywiczny zespół. Strach się bać co będzie jak nabiorą 3-4 lat doświadczenia na poziomie Ekstraklasy ;)  



Mateusz Wieteska, jego kariera ruszyła, gdy zaczął regularnie grać w Chrobrym.


Mateusz Wieteska (2501 minut), Szymon Żurkowski (2188) i Maciej Ambrosiewicz (1615 minut) grali rzeczywiście sporo, reszta młodzieży Górnika dostawała po prostu szansę na przetarcie i ładowała akumulatory z motywacją do dalszej pracy.





Przygotowałem też dzisiaj zestawienie procentowego udziału zawodników U23 , czyli roczników 1995 i młodszych. Okazuje się, że w tym zestawieniu na pierwsze miejsce wysuwa się Wisła Płock, która dosłownie  o włos (35,6%) wyprzedza Górnika Zabrzez (35,5%), Cracovia dokładnie1/3 czasu boiskowego zadysponowała młodzieżowcom (33,3%).  Najmniejszy udział zawodników U23 w dwóch zespołach z Małopolski , Termalice (5,5%) i Wiśle Kraków (5,8%)

źródło własne: Procentowy udział młodzieżowców  U23 po 30 kolejkach sezon 2017/2018
W Wiśle Płock na ten wynik pracował głownie Arkadiusz Reca, Damian Szymański, Igor Łasicki i Adam Dzwigała - wszyscy rocznik 1995, a także Konrad Michalak (1997) oraz Damian Rasak (1995)

źródło własne: Klubowy ranking zawodników Futbol w Liczbach.pl - Wisła Płock 2017/2018

W kategorii U21 warto też wspomnieć  kolejne objawienie Ekstraklasy - Jakuba Piotrowskiego z Pogoni Szczecin. Ten pomocnik ograł się w poprzednim sezonie w Stomilu Olsztyn i w obecnym sezonie należy do podstawowego składu Portowców.



Rankingi poszczególnych zespołów Ekstraklasy, I i II ligi można zobaczyć na stronie futbolwliczbach.pl

16,4% czasu - zawodnicy U23 

 4,9% czasu - zawodnicy U21.

W przekroju 30 kolejek sezonu 2017/2018 całej Ekstraklasy 16,4% czasu zagrali zawodnicy U23, a tylko 4,9% zawodnicy U21. Jak widać uzdolniona młodzież generalnie musi uzbroić się często w cierpliwość i terminować w I czy II lidze zbierając niezbędne doświadczenie. Jeżeli ten czas dobrze przepracuje to dostaje kolejną szansę na boiskach Ekstraklasy. Ponad 83% czasu na boiskach Ekstraklasy biegali zawodnicy od 24 lat wzwyż. Takie są suche fakty.
W ubiegłym sezonie Ekstraklasy w przekroju całych 37 kolejek ~3.7 % stanowili młodzieżowcy U21 (1996 i młodsi) , a 15,8% zawodnicy U23 (1994 i młodsi). Zatem obecny sezon jak na razie sprzyja promowaniu młodych talentów.


Warto rzucić też okiem na średnie wieku zespołów, liczoną według czasu poszczególnych zawodników na boisku, a nie według kadr zespołów. Warto zwrócić uwagę na to jakie osiągały wyniki.

Najmłodsze zespoły - Górnik Zabrze - średnia wieku z boiska z 30 kolejek 24 lata i 163 dni, Cracovia 25 lat i 240 dni.  Najstarszy Śląsk Wrocław 29 lat i 106 dni, druga Legia Warszawa 29 lat i 98 dni, trzecia Sandecja 29 lat i 77 dni. Wszystkie te 3 zespoły uzyskały wyniki poniżej oczekiwań, oczywiście każdy z nich na miarę swoich możliwości i budżetu. Legia powinna ze swoim budżetem zapewniać sobie właśnie mistrzostwo , a jest jak na razie trzecia, Śląsk ze swoim stadionem, potencjałem i ambicjami powinien grać przynajmniej w o puchary, a powalczy o utrzymanie, Sandecja powoli przyzwyczaja się do myśli o spadku.
Dlatego przy każdej okazji namawiam na odważniejsze stawianie na młodzież. Jest bardzo dużo młodych, polskich zawodników, którym warto dać szansę.

Na koniec warto zobaczyć jeszcze zestawienie procentowego udziału zawodników powyżej 30 lat (1988 i starsi) w sezonie zasadniczym 2017/2018:


Najwięcej zawodników 30 letnich lub starszych miał :
  1. Śląsk - 66,1%, 
  2. Sandecja - 60.1%
  3. Legia Warszawa - 58%.
Być może na ostatniej prostej ligowych zmagań doświadczenie tych ekip okaże się kluczowe. Czas  pokaże. Jeszcze 7 kolejek i poznamy zespół nowych Mistrzów oraz 2 zespoły  spadkowiczów. Jak zwykle nie ma litości, najsłabsi spadają do I ligi.


piątek, 3 listopada 2017

CLJ - dobra kuźnia talentów czy strata czasu?

Centralna Liga Juniorów działa już kilka lat. Eksperci i działacze nie są zgodni czy obecny model juniorskiej piłki jest optymalny. Czy stworzenie jednej - centralnej ligi może przełożyć się na wyraźną poprawę poziomu tych rozgrywek?
A może powinno być więcej niż 2 ligi juniorów na centralnym szczeblu rozgrywek młodzieżowych?
Jan Urban niedawno ubolewał nad tym, że rozgrywki młodzieżowe na przyzwoitym poziomie obejmują zbyt małą grupę ludzi, porównując to do realiów Hiszpanii.

To jest zagadnienie niezmiernie ciekawe. Powodowany tą właśnie ciekawością zebrałem dane o zawodnikach występujących dwa sezony temu w Centralnej Lidze Juniorów starszych w barwach kilku znaczących klubów posiadających swoje prężne akademie:

  • Lecha Poznań,
  • Zagłębia Lubin,
  • Pogoni Szczecin,
  • Arki Gdynia,
  • Lechii Gdańsk.
W grupie zawodników grających w sezonie 2015/2016 w CLJ znajduje się całkiem pokaźna liczba zawodników grających obecnie z różnym skutkiem w seniorskich zespołach na poziomie Ekstraklasy czy I ligi.

1. Robert Gumny



Robert Gumny - ranking FwL w sezonach, aktualizacja 20171103

Niewątpliwie najwyższy poziom prezentuje obecnie boczny obrońca Lecha - Robert Gumny, rocznik 1998. W tegorocznym rankingu jego dorobek przekracza już 2 tysiące punktów. Robert jest obecnie podstawowym zawodnikiem Lecha Poznań walczącego o tytuł mistrzowski. Bilans Gumnego to 6-4-1 czas gry na boisku 990 minut, ranking przeliczany na czas spędzony na boisku to 2.03. Takimi statystykami mogą się pochwalić jedynie zawodnicy zespołów walczących o koronę mistrzowską.
Po sprzedaży Jana Bednarka Lech z powodzeniem wprowadza do gry o najwyższe cele Gumnego, kolejnego wychowanka Akademii Lecha. Trzeba przyznać, że Kolejorz robi to z głową. Nie próbuje wprowadzać do gry kilku tak młodych zawodników na raz, co często kończy się spaleniem całego projektu na panewce: spadkiem klubów, zwalnianiem trenerów i takimi klimatami. Lech zachowuje proporcje.Średnia wieku zawodników Lecha w obecnym sezonie to 27 lat i 150 dni - całkiem normalna jak na warunki naszej Ekstraklasy.

Warto zwrócić uwagę na fakt, że 2 sezony temu Gumny więcej czasu spędził na boisku w CLJ niż w III-ligowych rezerwach Lecha. Być może poziom gry ogólnie w III lidze jest wyższy niż w CLJ, ale nie każdy zawodnik będzie się w III lidze optymalnie rozwijał choćby ze względu na uwarunkowania fizyczne czy ryzyko kontuzji. Rozgrywki juniorskie są bardziej delikatne, ale czasami bardziej zaawansowane technicznie a nawet taktycznie.

Wartość Gumnego rośnie w oczach. Gdyby wzrost rankingu FwL w kolejnych sezonach przedstawić na wykresie to wyglądałby on tak:

Robert Gumny - ranking FwL w sezonach, aktualizacja 20171103
Ranking FwL Roberta Gumnego już po październikowych meczach przekracza 2 tysiące punktów, czyli jego dorobek z poprzedniego sezonu. Zawodnik wprowadzony w młodym wieku na poziom czołówki Ekstraklasy potrafi kosztować krocie, co pokazał choćby transfer Jana Bednarka. Zobaczymy jak potoczą się dalsze losy wychowanka Akademii Lecha.

2. Filip Jagiełło


Drugi w tym zestawieniu jest Filip Jagiełło z Akademii Zagłębia Lubin. W obecnym sezonie pomocnik Miedziowych osiąga już ranking FwL 1154 punkty, co  w przeliczeniu na minutę daje wskaźnik 1.82. 
Dwa sezony temu grał głównie w III-ligowych rezerwach Zagłębia, gdzie popracował 1804 minuty. Niestety nie mam składów tego zespołu w bazie danych. Gdyby ktoś z kibiców Zagłębia chciał pomóc w uzupełnianiu składów rezerw swojego zespołu, to zapraszam. Występy Filipa w CLJ to były 2 pojedyncze epizody. Zdaniem ludzi prowadzących pomocnika III liga została dla niego uznana za optymalną w wieku 18 lat.

Filip Jagiełło - ranking FwL w sezonach, aktualizacja 20171103


Filip już w poprzednim sezonie grał na poziomie rankingu 1.77 i zaliczył 781 minut w Ekstraklasie.


Filip Jagiełło - ranking FwL w sezonach, aktualizacja 20171103

3. Paweł Tomczyk


Trzeci w tym rankingu jest Paweł Tomczyk. z Akademii Lecha Poznań. W jego przypadku trenerzy zdecydowali, że w wieku 18 lat  w sezonie 2015/16 większą cześć spotkań rozegra w CLJ.

Paweł Tomczyk - ranking FwL w sezonach, aktualizacja 20171103

Obecnie Tomczyk gra w Podbeskidziu, podąża zatem śladami Gumnego. Zobaczymy czy będzie on kolejnym adeptem Akademii Lecha, który będzie wprowadzany za rok do gry na najwyższym poziomie z podobnym skutkiem.

4.Michał Walski

Najlepszym w tym rankingu adeptem Akademii Pogoni Szczecin jest Michał Walski. W sezonie 2015/16 większość spotkań rozegrał w III lidze. W sierpniu 2016 został piłkarzem Ruchu, nie chcąc przedłużyć umowy z Pogonią Szczecin. Sezon 2016/2017 to czas jego adaptacji w Ruchu przeżywającym trudne chwile i spadek do I ligo. Obecnie gra regularnie w I lidze na poziomie rankingu FwL 0.74.

Michał Walski - ranking FwL w sezonach, aktualizacja 20171103


5. Artur Siemaszko

z Zagłębia Lubin gra obecnie w Stomilu na pomiomie I ligi:

Artur Siemaszko - ranking FwL w sezonach, aktualizacja 20171103
W sezonie 2015/16 1325 minut spędził w III-ligowych rezerwach.

6. Jakub Bach z Akademii Arki Gdynia:


Jakub Bach - ranking FwL w sezonach, aktualizacja 20171103

7. Oskar Paprzycki z Akademii Lechii Gdańsk:


Oskar Paprzycki - ranking FwL w sezonach, aktualizacja 20171103


Młode wilki z Górnika Zabrze:
Mateusz Wieteska w sezonie 2015/16 zaliczył pojedyncze epizody w CLJ, większość czasu grając w III lidze w rezerwach Legii  i w Dolcanie w I lidze :

Mateusz Wieteska - ranking FwL w sezonach, aktualizacja 20171103
Szymon Żurkowski , także rocznik 1997 dwa lata temu grał dla Gwarka Zabrze w okręgówce, na szóstym poziomie rozgrywkowym. Jego talent został jednak dostrzeżony przez działaczy Górnika. Obecnie jest jednym z największych talentów Ekstraklasy:

Szymon Żurkowski - ranking FwL w sezonach, aktualizacja 20171103


Centralna Liga Juniorów często jest oceniana jako optymalne miejsce rozwoju szczególnie dla młodszego z roczników juniora starszego. Droga na szczyt dla młodych chłopaków bywa  różna. Czasami wiedzie przez CLJ, czasmi przez III-ligowe rezerwy lub wypożyczenia do zespołów I czy II ligi. Czasami droga wiedzie z okręgówki prosto na salony jak w przypadku Szymona Żurkowskiego. Co jest kluczem? Kto osiąga na końcu sukces?

Decyduje talent, pracowitość, trochę szczęścia w unikaniu poważnych kontuzji.

No i ludzie, którzy dostrzegą ponadprzeciętny talent delikwenta, mądrze pokierują i dadzą szansę nabrania boiskowego doświadczenia na możliwie wysokim poziomie.

środa, 7 czerwca 2017

Kto stoi za zimową metamorfozą Górnika Zabrze? [ranking zawodników]

Górnik Zabrze zdołał wygrać 6 ostatnich spotkań i po roku wraca do Lotto Ekstraklasy. Dokonał rzeczy która jeszcze kilka tygodni temu wydawała się niemożliwa. Trudno było zakładać wygranie 6 ostatnich spotkań  przez zabrzan przy jednoczesnej utracie tak wielu oczek przez konkurentów.



1 maja 2017, po 28 kolejkach Górnik był na 9 miejscu w tabeli tracąc 7 punktów do premiowanego awansem 2 miejsca, które zajmowały Zagłębie Sosnowiec, Chojniczanka oraz GKS Katowice.
Nadrobienie 7 punktowej straty do jednego zespołu nie jest proste, ale odrobienie straty do grupy 3 zespołów, które punktują w tempie średnio prawie 2 oczka na mecz wydaje się po prostu niemożliwe. Ale to jest piłka.

Warto przyjrzeć się bliżej zawodnikom, którzy stoją za awansem uzyskanym w tak niesamowitych okolicznościach.

Górnik Zabrze [ranking zawodników]

Średni ranking zespołu z całego sezonu wypadł  na poziomie 0.98. Zawodnicy włączeni do kadry zespołu wiosną podnieśli jego poziom, zespół punktował znacznie lepiej i widać to w ich rankingach. Świetnie wydają statystyki młodego napastnika Szymona Żurkowskiego (1.46). Z 9 spotkań, w których wystąpił Górnik wygrał 8, a sam zawodnik strzelił 1 gola.

Kolejnym młodzieżowcem, który wiosną zdał egzamin dojrzałości jest bramkarz Tomasz Loska (rank 1.07) pozyskany z Rakowa Częstochowa. Zastąpił z powodzeniem w bramce Grzegorza Kasprzika.



Dani Suarez (rank 1.15) przyczynił się wiosną do poprawy jakości Górnika w środku obrony. Bilans występów Suareza to 10-1-4. Tutaj warto wspomnieć o męskiej decyzji Adama Dancha (rank w obecnym sezonie 0.77), który w trakcie rundy wiosennej postanowił po 10 latach gry dla Górnika rozstać się z zespołem. Czuł, że bez niego zabrzanie są w stanie grać lepiej i miał rację. Okazało się, że faktycznie końcówkę mieli piorunującą. Tłumy na trybunach z publiką przekraczającą 20 tysięcy widzów dowodzą niezbicie, że czuć było w Zabrzu szansę na awans.

Jednym z bohaterów wiosny jest w Zabrzu na pewno Łukasz Wolsztyński (rank 1.27 i 7 goli), który bez wątpienia wykorzystał swoją szansę. 22-letni napastnik trafiał do siatki rywali co 183 minuty i okazał się drugim najskuteczniejszym strzelcem zespołu. Wcześniej wypożyczany był do Limanovii oraz Legionovii, a jego wartość według portalu transfermarkt nie przekroczyła 100 tysięcy Euro. Chętnie zaczekam do jego wyceny w letnik okienku transferowym, ale wzrost jego wartości rynkowej po takiej wiośnie wydaje się przesądzony.

Igor Angulo (rank 1.25) to prawdziwy okręt flagowy w tej flocie. Jego bramka w Puławach, pieczętująca awans zabrzan była 17-tą w sezonie. Trudno wyobrazić sobie awans Górnika bez tego Hiszpana.  Strzelał co 164 minuty. Został królem strzelców I ligi z dwoma golami przewagi nad Karolem Angielskim z Olimpii.

Wartościowym wzmocnieniem w środku pola okazał się kolejny młodzian Bartłomiej Olszewski (rank 1.32 bilans 8-1-1) który wrócił wiosną z wypożyczenia do MKS-u Kluczbork. Kiedy zawodzili starzy wyjadacze sprawy w swoje ręce wzięli młodzi.


Średnia wieku Górnika w całym sezonie wyniosła 26 lat i 106 dni.


Wiosną Górnik szukał swojej siły w młodości. Najmłodszy w całym sezonie zespół Górnika o średniej wieku 24 lata i 35 dni pokonał w przedostatniej kolejce ligowej doświadczony, prawie 3 lata starszy zespół Podbeskidzia (26 lat i 339 dni). Wynik 4:0 dla zabrzan potwierdza, że młodzi dali radę.

8 października Górnik Zabrze zagrał najstarszym zespołem ( 28 lat i 80 dni) i zaledwie zremisował z Chojniczanką 1:1. 

Być może przykład z Zabrza podziała na inne kluby, które boją się stawiać na młodzież. Dobrze wyszkolony młody, pełen pasji  piłkarz to groźna broń. Górnik to udowodnił umiejętnie wprowadzając do zespołu wiosną kilku młodzieżowców. Górnikowi należą się gratulacje za awans, ale również za sposób w jaki osiągnął ten cel. Po 7 latach Górnik wygenerował na zapleczu Ekstraklasy średnią widzów przekraczającą 10 tysięcy widzów. Żaden klub w międzyczasie nie może pochwalić się takim osiągnięciem.


W marcu pisałem o I-ligowym rekordzie frekwencji na  stadionie Górnika Zabrze (17 777 widzów)
Czytaj więcej: Rekord frekwencji na zapleczu Ekstraklasy od 6 lat.

To już nieaktualne. W końcówce sezonu zabrzanie pobili ten rekord, a także rekord z 20 marca 2011 roku, kiedy na spotkaniu I ligi Warty Poznań z GKS-em Katowice pojawiło się około 19 tysięcy widzów.


Prawie 21 tysięcy widzów na meczu I ligi.


16 maja 2017 roku na stadionie Górnika było 20978 widzów. Zapotrzebowanie na piłkę jest w Zabrzu ogromne. Całkiem możliwe, że w przyszłym sezonie średnia widzów w Lotto Ekstraklasie między innymi za sprawą awansu Górniaka przekroczy 10 tysięcy widzów.

Tegoroczna frekwencja w Lotto Ekstraklasie podtrzymała trend rosnący, ale do magicznej dla nas bariery 10 tysięcy widzów ciągle brakuje ponad 300 widzów.

  • 2014/2015 - 8329 widzów;
  • 2015/2016 - 9137 widzów;
  • 2016/2017 - 9684 widzów.
W przyszłym sezonie zapowiada się atak na średnią 10 tysięcy. Czas pokaże.

Średnia widzów dała Górnikowi Zabrze 6 miejsce w kraju. Górnik ustępował w tym sezonie tylko Legii ( 20484 widzów), Lechowi (19631), Lechii (17363), Wiśle (13975) oraz Jagiellonii (13493).
Warto podkreślić, że Górnik Zabrze miał średnią widzów w I lidze wyższą niż wszystkie zespoły grupy spadkowej Ekstraklasy w przekroju całego sezonu.

Pierwsza 15-ka ligi frekwencji sezonu kształtuje się tak:


Podbeskidzie Bielsko-Biała z średnią widzów 5830 jest drugim z zespołów I-ligowych, który mieści się w tym gronie. Podbeskidzie musi poważnie przemyśleć konstrukcję swojego zespołu. Jakość gry tego zespołu na wiosnę nie wskazuje, że w ziemie w Bielsku znaleziono już przyczynę wyników poniżej oczekiwań.