czwartek, 9 lutego 2017

Koniec zimy. Rusza piłkarska Ekstraklasa.

Już w piątek startuje piłkarska Ekstraklasa w Polsce.

Trudno przewidzieć jak wystartują poszczególne zespoły. Kto zaliczy falstart, a kto rozpocznie wiosenną rywalizację od 3 oczek.


Szacunkowe rankingi zawodników poszczególnych klubów Ekstraklasy i I ligi w takim formacie


generowane na podstawie statystyk  graczy dostępne są tutaj.

Dokonania poszczególnych zawodników Ekstraklasy też zebrałem w jednym, wspólnym rankingu, którego format jest wam już znany z wcześniejszych sezonów. Link tutaj.

Osobny ranking pokazuje jesienny dorobek młodzieżowców [U21] w Ekstraklasie. Link tutaj.


Z okazji startu ligi prezentuję typy algorytmu futbolwliczbach.pl na spotkania 21 kolejki. Link tutaj.
Algorytm FwL w zasadzie zgadza się z oceną szans zespołów wg oferty buków. Wyjątek stanowi typowanie spotkania w Chorzowie, gdzie algorytm widzi wygraną gospodarzy, a buki wręcz przeciwnie.


Do tych typów podchodziłbym jednak z dużą nieśmiałością. Liga po tak długie przerwie nie jest łatwa do analizowania jakimikolwiek algorytmami.

Na pewno trudno uzyskać takie rezultaty jak w angielskiej Premier League czy nawet Championship, która gra praktycznie bez istotnej przerwy a rzadkość stanowią tam takie sytuacje, że wymieniana jest połowa wyjściowej jedenastki.W takiej lidze zdarza się algorytmowi trafić wyniki 8 na 10 spotkań.

trafnie wytypowana przez algorytm FwL wyjazdowa wygrana Sundelandu przy kursie @5,45

Ekstraklasa jest bardziej nieprzewidywalna w typowaniu rozstrzygnięć, ale właśnie dzięki temu może być bardzo ciekawa. Kibice wszystkich zainteresowanych zespołów usychają już wręcz z tęsknoty za ligowym futbolem, więc na pewno z radością przyjmą koniec piłkarskiej zimy, który właśnie w piątek stanie się faktem.
Pozostaje wszystkich zaprosić na stadiony.

P.S. Miałem nadzieję, że uda mi się opracować dla Was listę nazwisk kilku (głównie młodych) polskich zawodników, którzy według statystyk najlepiej rokują pod względem dalszego piłkarskiego rozwoju. Niestety, przegrałem walkę z czasem. Prace nad rozbudową algorytmu typującego wyniki głównie w innych europejskich ligach pochłaniają cały mój wolny czas. Dopóki nie skończę tego co jest zaplanowane, to nie będę za wiele pisał na blogu. Ale mam nadzieję, że uda mi się kiedyś wrócić do regularnego pisania.

poniedziałek, 16 stycznia 2017

Everton Fiorentina Sevilla. Da się wytypować niespodzianki.

Wczoraj algorytm FutbolwLiczbach dobrze spisał się w Anglii, Hiszpanii i we Włoszech:


Algorytm trafnie wytypował między innymi sensacyjne porażki Realu Madryt z Sevillą, Juventusu z Fiorentiną oraz Manchesteru City z Evertonem.

Co ciekawe, inne, profesjonalnie projektowane algorytmy te zdarzenia zdawały się wykluczać. Przykładowo Zulubet.com wygraną Fiorentiny przewidywał z prawdopodobieństwem tylko 15%, wygraną Sevilli z Realem z prawdopodobieństwem 26%, a wygraną Evertonu z prawdopodobieństwem 21%. To pokazuje, że algorytmy prognozujące wyraźnie się od siebie różnią. Wszystkie operują na podobnej bazie faktów (danych), ale potrafią wyciągać wyraźnie różne wnioski.

http://pl.zulubet.com/typy-15-01-2017.html

Nasz algorytm dawał odpowiednio na jedynki Fiorentiny 39%, na Sevilli 44% i Evertonu też prawie 44% i były to najwyższe prawdopodobieństwa w tych meczach.
Jaki wynik padnie w spotkaniu to zawsze jest kwestia otwarta i boisko weryfikuje przedmeczowe analizy, ale w algorytmach na sucho analizujących szanse zespołów fajne jest właśnie to, że bez emocji potrafią wyciągać wnioski i w efekcie wysłać  czytelny sygnał: całkiem możliwa jest dzisiaj porażka Realu Madryt (pierwsza ligowa w sezonie), Juventusu , czy Manchesteru City naszpikowanych gwiazdami o absolutnie topowych wynagrodzeniach. A za takie rzeczy płacą buki zdrowo.

Wczoraj, 16 stycznia algorytm przewidział trafnie 63% wyników spośród 19 spotkań z Anglii (Premier League, Championship), Hiszpanii (La Liga, Segunda Division) i Włoch (Serie A) ze średnim Yield +54%.


Dobrą pracę robi ostatnio algorytm w angielskiej  Championship. Najwyraźniej dostroił się do temperamentu zespołów. W ostatnich 10 kolejka aż 8 razy dawał dodatni Yield  z singli. Niestety przytrafiły mu się także dwie solidne wpadki w kolejkach 19 i 24:


Generowanie bezpiecznych wersji typów 1X, X2, 12, 1DNB czy 2DNB na pozwoliłoby na zmniejszenie tej amplitudy, ale w ostatecznym rozrachunku niekoniecznie się jednak opłaca.


Powodem napisana tego tekstu po dłuższej przerwie jest oczywiście chęć pochwalenia się osiągnięciami algorytmu, ale także wysłanie sygnału, że niedługo kolejne osoby będą mogły przyłączyć się do tego projektu, ale w nieco innej formie. Mam nadzieję, że to będzie fajna wspólna zabawa, a dla nielicznych może nawet coś więcej. Trudno przewidzieć ile czasu zajmie przygotowanie w pełni funkcjonalnego systemu w wersji Beta, pozwalającej zaprosić niektórych z Was do wspólnej zabawy. Aplikacja budowana jest hobbistycznie, więc trudno jest przyspieszyć ten proces. Ale mam nadzieję, że w 2017 roku będzie można ruszyć.

Ostatnio prawie przestałem pisać na tym blogu, ale to wynika z faktu, że trudno to połączyć z rozbudową algorytmów analitycznych i kodu aplikacji. Jeżeli liczyliście na więcej, to proszę o wybaczenie i cierpliwość. Ciągle mam nadzieję, że kiedyś uda mi się znaleźć czas na pisanie tego bloga, bo pomysłów na teksty mam setki.

piątek, 25 listopada 2016

Pasy faworytem dzisiejszego meczu, ale czy aż tak wyraźnym?

 Zadziwiająco duża wiara buków z zespół Cracovii.



Nie jest ona poparta zbyt mocno wynikami osiąganymi jesienią przez ten zespół.

20161125 Cracovia jesień 2016



Przeciwko Pasom zagra nieźle zorganizowana Termalica, która po udanym meczu z Arką chce wrócić na dobre tory.


20161125 Bruk Bet Termalica Nieciecza jesień 2016

Faktem jest, że Termalica ma za sobą nieco gorszy okres. Przed potyczką z Arką nie wygrała 4 kolejnych spotkań, przegrywając 3 z nich. Wyjazd na Wisłę, która złapała dobrą formę to porażka Bruk-Betu 0:2.

Potem porażka z Piastem 1:2 w Gliwicach. OK.

W domowym spotkaniu z Koroną przegranym 1:3 zabrakło Kornela Osyry w obronie, co okazało się dotkliwym osłabieniem. Swoją drogą Osyra po udanym sezonie w barwach vice mistrzów Polski zalicza kolejną niezmiernie udaną rundę w barwach Bruk Betu. Środkowy obrońca, który już w wieku 23 lat prezentuje tak wyrównaną formę, to prawdziwy  skarb. Obecnie w posiadaniu Bruk Betu.

20161125 Kornel Osyra


Z Arką Termalica wygrała grając z przewagą jednego gracza przez ponad połowę meczu. To wszystko prawda. Czy jednak kurs @5.0 na wygraną tego zespołu nie jest zbyt wysoki jak na możliwości Bruk-Betu w starciu z Pasami?

OK. Cracovia jest w formie i jest faworytem dzisiejszego meczu, ale przy tak wysokich kursach na wygraną gości trudno oprzeć się pokusie pogrania w stronę gości.

Typ 2 - kurs @5.0

Derby Malopolski, jak to derby, mogą łatwo skończyć się remisem po ciężkiej walce.
Typ 2 DNB (przy remisie zwrot kasy) po kursie @3,6.


W typowaniach spotkań tej pary algorytm FwL raczej miał dobre przeczucia:


Wyjazdowe wygrane Termaliki algorytm trafiał przy wysokich kursach. Może właśnie dzisiaj będzie kolejny dobry strzał?

Rok temu 2:3 dla gości.


#typy na 17 kolejkę Lotto Ekstraklasy 2016-11-25

środa, 23 listopada 2016

I liga. Kto zasłużył na wyróżnienie?

Spora ilość ciekawych zawodników walczy w na zapleczu Ekstraklasy o przepustkę do krajowej elity czy dalszą przygodę z piłką za granicą. Oto kilka postaci, które jesień 2016 mogą zaliczyć do udanych.

Runda życia w wykonaniu obrońcy Tomasza Lewandowskiego?

Nie wyszła mu przygoda w rodzinnym mieście z Olimpią. Na trzecim szczeblu rozgrywek złapał jednak pewność siebie i wrócił do I ligi do Pogoni Siedlce, w której rozgrywa najlepszy sezon w dotychczasowej karierze. Czy będzie w stanie utrzymać taki poziom? Ranking na poziomie 1.07 to już jest półka zespołów pukających do Ekstraklasy. Do tej pory najlepszy sezon 2014/2015 w wykonaniu tego zawodnika na poziomie 0.56 punktu rankingowego.

Tomasz Lewandowski - środkowy obrońca Pogoni Siedlce.

Pogoń Siedlce - Michał Bajdur pomocnik 1994 - rank 1.02.  Szlify z akademii Legii Warszawa procentują dobrą grą tego zawodnika w Siedlcach. Na razie I liga, ale wydaje się, że kwestią czasu są występy tego gracza w Ekstraklasie.

Pogoń Siedlce - Konrad Wrzesiński 1993 - boczny obrońca; rank 1.03. Ma za sobą debiut w Ekstraklasie w barwach Polonii Warszawa. Obecnie stanowi jeden z filarów Pogoni Siedlce.

GKS Tychy -Wojciech Szumilas - pomocnik rocznik 1996 - gol co 177 minut , 2 bramki w sezonie. Trudno w grupie zawodników GKS-u znaleźć jakieś wyraźne pozytywy. Może właśnie ten młody pomocnik, który nie potrzebuje biegać po boisku kilka godzin, żeby strzelić gola.

Sebastian Zalepa - Stal Mielec - obrońca 1990 - rank 0.81. Zalepa ma już swoją markę od czasu występów we Flocie. Ekstraklasy posmakował w Łodzi. Prezentuje stabilny poziom i przewidywalną jakość, jak na warunki I ligi.

Adrian Liberacki - Stal Mielec - obrońca 1994- rank 1.09 - awans do I ligi ze Stalą, wcześniej przygoda we Włoszech. Ciekawy zawodnik, którego postępom warto uważnie się przyglądać.

Michał Jakóbowski - Chojniczanka - pomocnik; rank 1.09 . Debiut w Lechu 3 sezonu temu. Potem konsekwentna praca i podnoszenie swoich umiejętności, zbieranie doświadczenia. Bytovia Bytów, Chojniczanka Chojnice. Jakóbowski na pewno jest wartościowym uzupełnieniem siły tegorocznej rewelacji I ligi.
Michał Jakóbowski - pomocnik , Chojniczanka Chojnice

Po zakończeniu rundy jesiennej opublikuję pełen ranking zawodników I ligi. Będzie to już druga jego  edecja. O rankingu I ligi  z sezonu 2015/2016 pisałem tutaj:

Ranking zawodników I ligi [486 nazwisk]. Zobacz jak wypadli w nim zawodnicy Twojego klubu. 

P.S. W obecnych rozgrywkach na wyróżnienie zasłużyło przynajmniej kilkudziesięciu zawodników. Mam nadzieję, że znajdę trochę czasu żeby ich sukcesywnie zaprezentować.

wtorek, 18 października 2016

Legia w Madrycie, czyli "rzeź niewiniątek".

Dzisiaj odbyć się ma spotkanie Ligi Mistrzów Real Madryt - Legia Warszawa.

To trzecie spotkanie mistrzów polski w LM po wysokiej domowej porażce Legii z Borussią Dortmund i wyjazdowej 0:2 ze Sportingiem Lizbona. Faworytem meczu i jednym z faworytów całej edycji Champions League jest Real.



Przyzwyczailiśmy się już do tego, że hiszpańskie kluby dominują w Europie. Pokonują często w pucharach europejskich sztandarowe piłkarskie marki ze znacznie bogatszych krajów starego kontynentu. Jak do tego doszło,że Real Madryt czy Barcelona stały się przed wieloma laty prawdziwymi korporacjami z gigantycznymi budżetami?

Klimat.


Na pewno jedną z przyczyn jest kumulacja piłkarskich talentów w tym kraju oraz klimat sprzyjający graniu w piłkę na zielonej murawie przez praktycznie 12 miesięcy. W bogatych krajach w północnej części Europy najmocniejsze kluby posiadają podgrzewane boiska treningowe, kompleksy treningowe boisk ze sztuczną nawierzchnią i jakoś sobie radzą. Ale taka infrastruktura dostępna jest dla wąskiej grupy zawodników i młodzieży szkolonej w najlepszych klubach.

W Hiszpanii takie warunki mają za darmo setki tysięcy chłopaków w całej Hiszpanii, gdzie śnieg potrafi nie pojawić się w ogóle przez wiele lat. To jest czynnik natury klimatycznej. Ale przecież jest wiele krajów, które mają równie świetny klimat, a ich kluby nie osiągają zupełnie nic na arenie międzynarodowej.

W mojej ocenie za potęgą hiszpańskich klubów stoi połączenie dwóch czynników. Wspomnianego klimatu śródziemnomorskiego oraz gigantycznego zainteresowania futbolem w tym kraju.

Kibice = Potencjał


Nawet druga liga hiszpańska (Segunda Division) budzi większe zainteresowanie niż polska Ekstraklasa. Frekwencja u nas ma tendencję rosnącą, ale ciągle nie może przekroczyć 10 tysięcy widzów na mecz.
W Segunda Division w zeszłym sezonie 5 klubów miało średnią widownię powyżej 10 tysięcy widzów. Średnia całej ligi wynosiła około  7,6 tysiąca, ale gdyby policzyć średnią 16 najlepszych zespołów, tak jak u nas w Lotto Ekstraklasie, to Segunda Division miałaby średnią  widownie na poziomie prawie 9,4 tysiąca widzów.


średnie frekwencje na stadionach II ligi w Hiszpanii sezon 2015/2016.

Takiej średniej ciągle nie może osiągnąć nasza Ekstraklasa, mimo  posiadania większości nowoczesnych stadionów, mimo obecności w Ekstraklasie klubów z większości dużych polskich miast.

W hiszpańskiej La  Liga średnia frekwencja to 28 tysięcy widzów (Real Madryt około 70 tysięcy):





Na tym blogu kilkakrotnie pisałem o frekwencji w polskiej lidze, bo jej poziom uważam za wyznacznik potencjału, jaki mogą osiągnąć kiedyś nasze kluby. Niestety ciągle nie jest to poziom odpowiadający możliwościom kibicowskim 38-milionowego kraju z dobrą siatką dużych miast (powyżej 300-tysiecy mieszkańców) z dobrymi stadionami.

Telewizyjni kibice Realu.

Niestety, ciągle wielu polskich telewizyjnych kibiców nie ruszy się na stadion wspierać swoją lokalną drużynę, a zamiast tego kupuje koszulki i gadżety przysłowiowego Realu Madryt, Bayernu Monachium czy Manchesteru United, budując tym samym siłę tych zespołów.

Potrzeba jeszcze wiele czasu i wielu tysięcy nowych kibiców chodzących na stadiony w Polsce, zanim potencjał i siła naszych eksportowych zespołów wzrośnie.
Potrzeba też ambicji właścicieli polskich klubów, którzy  podejmą finansowe ryzyko wzmacniania klubów przed występami w pucharach europejskich.



Dzisiaj przyjazd mistrza polski na stadion Realu Madryt odpowiada piłkarsko wizycie zespołu  odpowiadającego poziomem zespołowi Segunda Division na  Santiago Bernabeu.  Sukcesem Legii będzie stracenie mniej niż 3 goli.

czytaj też:

Ile dzieli nas od Europy, czyli średnie frekwencje na stadionach w Polsce.


 W Hiszpanii piłka nożna jest powszechnie kochana. Dziewczyny z Hiszpanii jakie miałem okazję gościć w lecie potrafiły bez problemu rozmawiać o sytuacji poszczególnych klubów z ich miasta. Potrafiły płynnie wymienić nazwiska po kilku zawodników z ich zespołów.
 Tam piłka to sprawa numer jeden. Gdyby ktoś spróbował wyciąć taki numer jak przykładowo u nas degradacja Zawiszy, klubu z 350 tysięcznego miasta, z I ligi do B-klasy, to prawdopodobnie zostałby zlinczowany przy pierwszej okazji. Taki hiszpański odpowiednik prezydenta Bydgoszczy, Rafała Bruskiego, który przyłożył się do tej degradacji, podać by się musiał pod naciskiem opinii publicznej i własnej partii (w tym przypadku Platforma Obywatelska) do dymisji, albo spłonąłby mu w ciągu paru dni dom.
Gdyby do takich wydarzeń jak w Bydgoszczy, Łodzi czy wcześniej Szczecinie, Gdańsku, (gdzie kluby zaliczały degradacje związane z fuzjami czy innej maści "polityką" niedojrzałych pseudo biznesmenów), doszło powiedzmy w Cordobie cz Pampelunie to prawdopodobnie zakończyłoby się to lokalnymi powstaniami. Tam mecz ligowych jest wydarzeniem tygodnia, na który każdy czeka z wypiekami, a miasto ginie w barwach klubowych na kilka godzin przed meczem.

U nas na piękny, nowy stadion mistrzów polski przy Łazienkowskiej przychodzi w tym sezonie średnio mniej niż 15 tysięcy ludzi. W Warszawie, stolicy Polski, liczącej ~ 2 miliony ludzi.
To jest właśnie jedna z różnic pomiędzy Hiszpanią a Polską.  Oczywiście może i powinno się to  zmienić, ale dzisiaj Legia jedzie do Madrytu w roli europejskiego Kopciuszka. Być może takie międzynarodowe kontakty z elitą pobudzą nowe pokłady ambicji u właścicieli klubów, rozbudzą wyobraźnię polskich kibiców i proces wzrostu potencjału polskich klubów będzie szedł dynamicznie  w dobrą stronę, czego wszystkim życzę w Warszawie, Poznaniu, Krakowie, Gdańsku, Wrocławiu Białymstoku, Łodzi, Szczecinie i całej reszcie kibicowskiej Polski.
Jak na ulicach więcej będzie maluchów kopiących piłkę w koszulkach  Legii niż Realu, to będzie znak , że mentalnie zbliżamy się Europy.

czytaj też:

Frekwencja w Lotto Ekstraklasie idzie na rekord.



piątek, 7 października 2016

Frekwencja w Lotto Ekstraklasie idzie na rekord.

W 10 kolejce liczba widzów na 8 stadionach Lotto Ekstraklasy przekroczyła 100 tysięcy widzów. Pisały już o tym sportowe media.

Wzrost frekwencji nie jest jednak wyłącznie jednorazowy. Średnia frekwencja ze wszystkich 11 kolejek obecnego sezonu wygląda obiecująco.

Wynosi ona według oficjalnych danych 9692 widzów. Wiadomo, że okres późnej jesieni i wczesnej wiosny będzie trudnym wyzwaniem, żeby tak wysoką jak na nasze realia średnią utrzymać, jednak porównując wynik do analogicznych okresów poprzednich sezonów widzimy, że tendencja jest korzystna.

http://www.european-football-statistics.co.uk/attn.htm

Co ciekawe, wyprzedzamy już pod względem frekwencji mocną, turecką ligę, a wynik z obecnej jesieni przybliża nas do frekwencji notowanej w szkockiej Ladbrokes Premiership i szwedzkiej Allsvenskan. Jeżeli rosnąca tendencja frekwencji w Polsce  utrzyma się, to możemy w ciągu najbliższych lat powalczyć o miejsce w pierwszej dziesiątce najczęściej odwiedzanych lig piłkarskich w Europie. Sieć polskich dużych miast o sporym potencjale kibicowskim na pewno jest naszym atutem. Trzeba tylko ten potencjał wykorzystać. Pilnie potrzebny jest nowoczesny stadion w Szczecine, gdzie potencjał kibicowski jest spory, a przestarzały obiekt nie pomaga przyciągać widowni na miarę populacji i piłkarskich tradycji Szczecina.




Sprawdziłem jak wyglądała średnia Lotto Ekstraklasy w poprzednich 4 sezonach do 11 kolejki ligowej włącznie.

  • Sezon 2016/2017 - 9692 widzów;
  • Sezon 2015/2016 - 8868 widzów;
  • Sezon 2014/2015 - 7474 widzów;
  • Sezon 2013/2014 - 9190 widzów;
  • Sezon 2012/2013 - 8611 widzów.
Jak widać najwyższą średnia frekwencja początkowych 11 kolejek ligowych  mieliśmy jesienią w sezonie 2013/2014.
To był sezon, w którym w czołówce walczyły kluby z największymi stadionami, do Ekstraklasy awansowała Cracovia i  Zawisza. Jesienią Zawisza był jeszcze przed bojkotem, a na mecze w Bydgoszczy chodziło około 6-8 tysięcy ludzi. Gdyby nie trwająca przebudowa obiektów w Białymstoku, Zabrzu i Bielsku-Białej, to z pewnością wtedy przekroczona zostałaby średnia frekwencja całej ligi 10 tysięcy widzów na mecz.

Czy obecnie jest na to szansa? Na pewno kilka klubów i miast ma większy potencjał kibicowski niż  obecnie wykorzystuje. Frekwencja poniżej oczekiwań na pewno jest w Gliwicach, w Szczecinie, we Wrocławiu, w Kielcach.
Średnią zaniża na pewno Nieciecza, ale jak na warunki tej miejscowości zrobiono już chyba wszystko co możliwe, żeby mecze Bruk Betu przypominały spotkania Ekstraklasy. Dużo więcej się nie wyciśnie z tego stadionu i z tej miejscowości.

Przekroczenie bariery średniej frekwencji 10 tysięcy widzów w przekroju całego sezonu prawdopodobnie nastąpi w najbliższych latach. Być może da nam to miejsce w pierwszej dziesiątce w Europie. W ślad za zainteresowaniem kibiców podążają sponsorzy i ich pieniądze, a to już prosta ścieżka do podnoszenia sportowego poziomu klubów.

W lidze frekwencji mamy kilu kandydatów w niższych ligach, ale za to z nowoczesnymi stadionami, którzy chętnie w Lotto Ekstraklasie powalczą o ligowe punkty i pokażą się z dobrej strony na trybunach. Niedawno w I lidze śląskie derby w Tychach oglądało ponad 11 tysięcy widzów.




czytaj też :

Rekordowa frekwencja w grupie spadkowej Ekstraklasy w 31 kolejce sezonu 2015/2016.

piątek, 23 września 2016

Typy na 10 kolejkę Ekstraklasy

Algorytm typujący FutbolwLiczba w 8 i 9 kolejce Ekstraklasy wygenerował dobre typy.
W 8 kolejce trafił 4 domowe wygrane: Jagi, Lecha, Bruk Betu z Legią po kursie @4.0 i Korony z Arka za @3.0, co dało średni Yield z singli na poziomie +35%.

W 9 kolejce trafił 6 na 8 spotkań ,co dało Yield na poziomie +68%.



Myślę, że algorytm powoli wchodzi w fazę w której będzie dawał przyzwoite prognozy, których nie będę musiał się przed Wami wstydzić.

Poniżej zamieszczam typy na 10 kolejkę:






Lech - Arka typ1 @1,7 BET365
. Po tym co pokazał w Gdańsku Lech jest faworytem dla mnie.

Lechia - Ruch typ1 @1,45 Unibet, 1AH-1 @1,8 Lechia u siebie jest mocna. Ruch stawi opór, ale powinien polec. Liczę też na handicap.

Mecze Pogoń - Łęczna i Piast - Śląsk mają fatalną przewidywalność algorytmu dla tych zespołów w obecnym sezonie. Wskazań algorytmu dla tej pary nie biorę pod uwagę.
Jednak remis w Szczecinie wydaje się możliwy. Pogoń nie może odnaleźć rytmu. Próbuje wprowadzać młodego pomocnika Piotrowskiego, ale nie za bardzo to wychodzi. Sprawdza się Drygas. Ten gość był sercem Zawiszy w jego najlepszym okresie awansu do Ekstraklasy i w Ekstraklasie. W Pogoni okazało się, że często tworzą parę w środku z Murawskim. Mecz zagadka.

Piast - Śląsk też zagadka. Piast próbuje odbudować Masłowskiego. To jest zawodnik, który w Zawiszy grał genialnie. Grał piłkę nie z tej planety. Do Legii poszedł po kontuzji, a to jest klub, do którego nie idzie się po kontuzji. Tam szybko zgasł nie radząc sobie z presją szybkiego efektu. Niestety nie widziałem ostatnio żadnego pełnego meczu Piasta, ale jestem przekonany, że Masłowski ma potencjał żeby pociągną grę tego zespołu.
Ze środkowymi pomocnikami jest jak z przeszczepem mózgu. Łatwiej przyszyć palec czy przeszczepić wątrobę, niż mózg. Taka operacja zawsze trawa długo zanim nowy mózg zespołu zacznie się rozumieć ze skrzydłowymi i z dziewiątką.
Być może teraz właśnie przyjdzie przełamanie w grze Piasta. Na niekorzyść tego zespołu chyba przemawia niemrawa atmosfera, po tym jak na własne życzenie rozmontowano świetny zespół vice mistrza Polski i na własne życzenie ośmieszono się w Europie. Piast musi zbudować nową jakość od nowa.
Ale nie wiem czy i kiedy się to stanie.
Dla mnie mecz nie do typowania. Gliwice były twierdzą w zeszłym sezonie. Może sobie przypomną jak to się robiło.

Nie wierzę w wygraną Wisły Płock w Niecieczy. Liczę na otwarty mecz ze wskazaniem na gospodarzy, którzy mają skutecznego Gutkowskisa.
Wisła też zazwyczaj strzela coś..
1DNB @1,72 na BET365
i za grosze 1 z BTSem za @5.0 na BET365

Algorytm widzi spore szanse Wisły w starciu z Legią, która gra fatalnie. Wisła też, ale szczęśliwa wygrana z Piastem może ich pobudzić. Algorytm nie widzi tutaj wiele miejsca na remis. W starciach tych zespołów w ostatnich latach też nie było remisów na Reymonta. Jak by mi ktoś przystawił pistolet to bym wziął typ 12, ale jak nie muszę to się nie pcham. Legia ma jednak ogromny potencjał. Obecnie w lidze wykorzystuje jego około połowę. Poza tym jest w fazie po przeszczepie środka obrony, co też jest operacją mającą uboczne skutki w postaci utraty wielu goli.


Szkoda, że ostatnio nie mam za wiele czasu na pisanie tego bloga. Mam nadzieję, że kiedyś uda mi się go więcej znaleźć.