piątek, 17 lutego 2017

Typy na 22 kolejkę Ekstraklasy. Znowu będą niespodzianki?

Dzisiaj rozegrane zostaną 2 spotkania Ekstraklasy.

Jagiellonia podejmie Górnika Łęczna, a Bruk-Bet Termalica ugości lidera z Gdańska.
Algorytm futbolwliczbach  widzi spore szanse obu gospodarzy na wygraną.



W przypadku Jagiellonii tylko 50% szans na wygraną z Górnikiem może trochę dziwić. Łęcznianie zamykaliby tabelę, gdyby nie 4 punkty odebrane Ruchowi Chorzów.
Jaga w tym sezonie punktuje jednak lepiej na wyjazdach niż u siebie. Dawała się ograć w Białymstoku Zagłębiu czy beniaminkowi z Płocka. Zdaniem algorytmu Jaga sobie poradzi, ale nie musi to być wcale taka łatwa wygrana jak wskazuje przepaść dzieląca zespoły w tabel. Górnik nie zdołał rozegrać swojego spotkania tydzień temu ze względu na pogodę, tym bardziej ich występ może być sporym znakiem zapytania.


Wygrać, zdaniem algorytmu, może także Bruk-Bet. Faworyzowani goście rzeczywiście mają ogromny potencjał kadrowy, jak na realia Lotto Ekstraklasy, jednak Bruk-Bet potrafi sprawiać niespodzianki. Lechia gra na wyjazdach coraz lepiej, jednak nie zdołała uniknąć porażek w Kielcach czy Płocku. Kto wie, czy Nieciecza nie będzie świadkiem kolejnej niespodzianki.

Wszystko zweryfikuje boisko.

Typy algorytmu FwL na pozostałe spotkania 22 kolejki Ekstraklasy dostępne są tutaj


Czytaj więcej:

Nie ma rewolucji w składach. Ekstraklasa ma szansę być przewidywalna.

czwartek, 16 lutego 2017

Nie ma rewolucji w składach. Ekstraklasa ma szansę być przewidywalna.

W miniony weekend zaprezentowało się kibicom po zimowej przerwie 14 zespołów Ekstraklasy. Zmiany w kadrach zespołów nie są wielkie, co powinno sprzyjać przewidywalności ligi.




Piast Gliwice - nowi grali 200 minut.

Największe zmiany przeprowadził Piast Gliwice. Czterej nowi zawodnicy rozegrali łącznie 200 minut, czyli 20,2%. Rewolucją nazwać się tego nie da. Stojan Vranjes i Papadopoulos wyszli w wyjściowym składzie, a Sekulski oraz Mójta na zmiany. Wszystkie 4 postacie dobrze znane kibicom Ekstraklasy. Piast poległ jednak w Szczecinie, w samej końcówce spotkania tracąc gola na 2:1.  Gospodarze dali pograć tylko jednemu nowemu nabytkowi (Cincadze), który zagrał pełne 90 minut.

Lechia Gdańsk - nowi grali  180 minut.
Lechia zaprezentowała dwa nowe nabytki, przy czym Ariel Borysiuk wraca na dobrze znany sobie tere, wiec o debiucie nie ma mowy. W bramce Lechii wystąpił Dusan Kuciak, który ponownie docenił uroki Ekstraklasy po krótkim epizodzie na wyspach. Lechia pewnie wygrała z liderem z Białegostoku. Michał Probierz na zmiany wpuścił 2 nowych graczy, którzy zagrali łącznie 39 minut.

Śląsk Wrocław  - 179 minut nowych nabytków. 

Kovacevic (90 minut, to nowa postać we Wrocławiu, ale już Robert Pich  (89 minut) to zawodnik wracający na Dolny Śląsk. Swój powrót zaznaczył od  razu golem w spotkaniu w Płocku  potwierdzając, że będzie istotnym wzmocnieniem ekipy Śląska. Wyniki Śląska poniżej oczekiwań spowodowały w zimie zmianę trenera, ale rewolucji w składzie na razie nie ma. Z kolei gospodarze tego meczu wystawili na 61 minut Mateusza Piątkowskiego. Płocczanie z dorobkiem 25 punktów znajdują się 7 oczek nad strefą spadkową i na razie nie mają powodów do przeprowadzania rewolucji w składzie.

Powrót reprezentacyjnego obrońcy Mistrzów Polski.

Powrót na Łazienkowską Jędrzejczyka oraz debiut Tomasa Necida, to zmiany w kadrze Legii. Razem 177 minut dla  "nowych" . Na środku obrony Mistrzów Polski zagrał Maciej Dąbrowski, który po okresie przygotowawczym dostał szansę pokazania swoich walorów. Legia wygrała bez straty gola z Arką. Zespół z Gdyni wystawił w I składzie Barisica, na zmiany weszli Formella (powrót z Poznania) oraz Trytko. Razem 125 minut dla nowy w Arce.


Korona 146 minut, Wisła Kraków - 117 minut nowych graczy. 
Gonzales 90 minut, Llonch 22 minuty, powrót do Krakowa Semira Stilica (5 minut).
Korona Kielce - 90 minut Ilian Micanski, 45 minut Jakuba Mrozika pozyskanego z Chojnic, i 11 minut Macieja Górskiego, który jesienią pracował dla lidera z Białegostoku.

Lech Poznań zaprezentował lewego obrońcę Kostewycza, który zagrał pełne 90 minut. Kolejorz po 3 karnych ograł Bruk Bet, który zagrał całkowicie składem z jesieni.

Trenerzy Ruchu Chorzów i Cracovii też nie postawili na razie nowe nabytki. Łącznie w tych zespołach nowi zawodnicy pograli po kilkanaście minut.

Mecz Górnika Łęczna z Zagłębiem Lubin został przełożony na 7 marca.



Rewolucji w składach zatem nie ma, co pozytywnie rokuje na możliwość trafnego przewidywania wyników.




W pierwszej kolejce, faworyci generalnie nie zawiedli. Algorytm trafnie wytypował wyniki 5 na 7 spotkań ze średnim Yield z singli na poziomie +27%. Zważywszy na fakt, że liga nie grała przez prawie 2 miesiące jest to całkiem przyjemny wynik.


czwartek, 9 lutego 2017

Koniec zimy. Rusza piłkarska Ekstraklasa.

Już w piątek startuje piłkarska Ekstraklasa w Polsce.

Trudno przewidzieć jak wystartują poszczególne zespoły. Kto zaliczy falstart, a kto rozpocznie wiosenną rywalizację od 3 oczek.


Szacunkowe rankingi zawodników poszczególnych klubów Ekstraklasy i I ligi w takim formacie


generowane na podstawie statystyk  graczy dostępne są tutaj.

Dokonania poszczególnych zawodników Ekstraklasy też zebrałem w jednym, wspólnym rankingu, którego format jest wam już znany z wcześniejszych sezonów. Link tutaj.

Osobny ranking pokazuje jesienny dorobek młodzieżowców [U21] w Ekstraklasie. Link tutaj.


Z okazji startu ligi prezentuję typy algorytmu futbolwliczbach.pl na spotkania 21 kolejki. Link tutaj.
Algorytm FwL w zasadzie zgadza się z oceną szans zespołów wg oferty buków. Wyjątek stanowi typowanie spotkania w Chorzowie, gdzie algorytm widzi wygraną gospodarzy, a buki wręcz przeciwnie.


Do tych typów podchodziłbym jednak z dużą nieśmiałością. Liga po tak długie przerwie nie jest łatwa do analizowania jakimikolwiek algorytmami.

Na pewno trudno uzyskać takie rezultaty jak w angielskiej Premier League czy nawet Championship, która gra praktycznie bez istotnej przerwy a rzadkość stanowią tam takie sytuacje, że wymieniana jest połowa wyjściowej jedenastki.W takiej lidze zdarza się algorytmowi trafić wyniki 8 na 10 spotkań.

trafnie wytypowana przez algorytm FwL wyjazdowa wygrana Sundelandu przy kursie @5,45

Ekstraklasa jest bardziej nieprzewidywalna w typowaniu rozstrzygnięć, ale właśnie dzięki temu może być bardzo ciekawa. Kibice wszystkich zainteresowanych zespołów usychają już wręcz z tęsknoty za ligowym futbolem, więc na pewno z radością przyjmą koniec piłkarskiej zimy, który właśnie w piątek stanie się faktem.
Pozostaje wszystkich zaprosić na stadiony.

P.S. Miałem nadzieję, że uda mi się opracować dla Was listę nazwisk kilku (głównie młodych) polskich zawodników, którzy według statystyk najlepiej rokują pod względem dalszego piłkarskiego rozwoju. Niestety, przegrałem walkę z czasem. Prace nad rozbudową algorytmu typującego wyniki głównie w innych europejskich ligach pochłaniają cały mój wolny czas. Dopóki nie skończę tego co jest zaplanowane, to nie będę za wiele pisał na blogu. Ale mam nadzieję, że uda mi się kiedyś wrócić do regularnego pisania.

poniedziałek, 16 stycznia 2017

Everton Fiorentina Sevilla. Da się wytypować niespodzianki.

Wczoraj algorytm FutbolwLiczbach dobrze spisał się w Anglii, Hiszpanii i we Włoszech:


Algorytm trafnie wytypował między innymi sensacyjne porażki Realu Madryt z Sevillą, Juventusu z Fiorentiną oraz Manchesteru City z Evertonem.

Co ciekawe, inne, profesjonalnie projektowane algorytmy te zdarzenia zdawały się wykluczać. Przykładowo Zulubet.com wygraną Fiorentiny przewidywał z prawdopodobieństwem tylko 15%, wygraną Sevilli z Realem z prawdopodobieństwem 26%, a wygraną Evertonu z prawdopodobieństwem 21%. To pokazuje, że algorytmy prognozujące wyraźnie się od siebie różnią. Wszystkie operują na podobnej bazie faktów (danych), ale potrafią wyciągać wyraźnie różne wnioski.

http://pl.zulubet.com/typy-15-01-2017.html

Nasz algorytm dawał odpowiednio na jedynki Fiorentiny 39%, na Sevilli 44% i Evertonu też prawie 44% i były to najwyższe prawdopodobieństwa w tych meczach.
Jaki wynik padnie w spotkaniu to zawsze jest kwestia otwarta i boisko weryfikuje przedmeczowe analizy, ale w algorytmach na sucho analizujących szanse zespołów fajne jest właśnie to, że bez emocji potrafią wyciągać wnioski i w efekcie wysłać  czytelny sygnał: całkiem możliwa jest dzisiaj porażka Realu Madryt (pierwsza ligowa w sezonie), Juventusu , czy Manchesteru City naszpikowanych gwiazdami o absolutnie topowych wynagrodzeniach. A za takie rzeczy płacą buki zdrowo.

Wczoraj, 16 stycznia algorytm przewidział trafnie 63% wyników spośród 19 spotkań z Anglii (Premier League, Championship), Hiszpanii (La Liga, Segunda Division) i Włoch (Serie A) ze średnim Yield +54%.


Dobrą pracę robi ostatnio algorytm w angielskiej  Championship. Najwyraźniej dostroił się do temperamentu zespołów. W ostatnich 10 kolejka aż 8 razy dawał dodatni Yield  z singli. Niestety przytrafiły mu się także dwie solidne wpadki w kolejkach 19 i 24:


Generowanie bezpiecznych wersji typów 1X, X2, 12, 1DNB czy 2DNB na pozwoliłoby na zmniejszenie tej amplitudy, ale w ostatecznym rozrachunku niekoniecznie się jednak opłaca.


Powodem napisana tego tekstu po dłuższej przerwie jest oczywiście chęć pochwalenia się osiągnięciami algorytmu, ale także wysłanie sygnału, że niedługo kolejne osoby będą mogły przyłączyć się do tego projektu, ale w nieco innej formie. Mam nadzieję, że to będzie fajna wspólna zabawa, a dla nielicznych może nawet coś więcej. Trudno przewidzieć ile czasu zajmie przygotowanie w pełni funkcjonalnego systemu w wersji Beta, pozwalającej zaprosić niektórych z Was do wspólnej zabawy. Aplikacja budowana jest hobbistycznie, więc trudno jest przyspieszyć ten proces. Ale mam nadzieję, że w 2017 roku będzie można ruszyć.

Ostatnio prawie przestałem pisać na tym blogu, ale to wynika z faktu, że trudno to połączyć z rozbudową algorytmów analitycznych i kodu aplikacji. Jeżeli liczyliście na więcej, to proszę o wybaczenie i cierpliwość. Ciągle mam nadzieję, że kiedyś uda mi się znaleźć czas na pisanie tego bloga, bo pomysłów na teksty mam setki.

piątek, 25 listopada 2016

Pasy faworytem dzisiejszego meczu, ale czy aż tak wyraźnym?

 Zadziwiająco duża wiara buków z zespół Cracovii.



Nie jest ona poparta zbyt mocno wynikami osiąganymi jesienią przez ten zespół.

20161125 Cracovia jesień 2016



Przeciwko Pasom zagra nieźle zorganizowana Termalica, która po udanym meczu z Arką chce wrócić na dobre tory.


20161125 Bruk Bet Termalica Nieciecza jesień 2016

Faktem jest, że Termalica ma za sobą nieco gorszy okres. Przed potyczką z Arką nie wygrała 4 kolejnych spotkań, przegrywając 3 z nich. Wyjazd na Wisłę, która złapała dobrą formę to porażka Bruk-Betu 0:2.

Potem porażka z Piastem 1:2 w Gliwicach. OK.

W domowym spotkaniu z Koroną przegranym 1:3 zabrakło Kornela Osyry w obronie, co okazało się dotkliwym osłabieniem. Swoją drogą Osyra po udanym sezonie w barwach vice mistrzów Polski zalicza kolejną niezmiernie udaną rundę w barwach Bruk Betu. Środkowy obrońca, który już w wieku 23 lat prezentuje tak wyrównaną formę, to prawdziwy  skarb. Obecnie w posiadaniu Bruk Betu.

20161125 Kornel Osyra


Z Arką Termalica wygrała grając z przewagą jednego gracza przez ponad połowę meczu. To wszystko prawda. Czy jednak kurs @5.0 na wygraną tego zespołu nie jest zbyt wysoki jak na możliwości Bruk-Betu w starciu z Pasami?

OK. Cracovia jest w formie i jest faworytem dzisiejszego meczu, ale przy tak wysokich kursach na wygraną gości trudno oprzeć się pokusie pogrania w stronę gości.

Typ 2 - kurs @5.0

Derby Malopolski, jak to derby, mogą łatwo skończyć się remisem po ciężkiej walce.
Typ 2 DNB (przy remisie zwrot kasy) po kursie @3,6.


W typowaniach spotkań tej pary algorytm FwL raczej miał dobre przeczucia:


Wyjazdowe wygrane Termaliki algorytm trafiał przy wysokich kursach. Może właśnie dzisiaj będzie kolejny dobry strzał?

Rok temu 2:3 dla gości.


#typy na 17 kolejkę Lotto Ekstraklasy 2016-11-25

środa, 23 listopada 2016

I liga. Kto zasłużył na wyróżnienie?

Spora ilość ciekawych zawodników walczy w na zapleczu Ekstraklasy o przepustkę do krajowej elity czy dalszą przygodę z piłką za granicą. Oto kilka postaci, które jesień 2016 mogą zaliczyć do udanych.

Runda życia w wykonaniu obrońcy Tomasza Lewandowskiego?

Nie wyszła mu przygoda w rodzinnym mieście z Olimpią. Na trzecim szczeblu rozgrywek złapał jednak pewność siebie i wrócił do I ligi do Pogoni Siedlce, w której rozgrywa najlepszy sezon w dotychczasowej karierze. Czy będzie w stanie utrzymać taki poziom? Ranking na poziomie 1.07 to już jest półka zespołów pukających do Ekstraklasy. Do tej pory najlepszy sezon 2014/2015 w wykonaniu tego zawodnika na poziomie 0.56 punktu rankingowego.

Tomasz Lewandowski - środkowy obrońca Pogoni Siedlce.

Pogoń Siedlce - Michał Bajdur pomocnik 1994 - rank 1.02.  Szlify z akademii Legii Warszawa procentują dobrą grą tego zawodnika w Siedlcach. Na razie I liga, ale wydaje się, że kwestią czasu są występy tego gracza w Ekstraklasie.

Pogoń Siedlce - Konrad Wrzesiński 1993 - boczny obrońca; rank 1.03. Ma za sobą debiut w Ekstraklasie w barwach Polonii Warszawa. Obecnie stanowi jeden z filarów Pogoni Siedlce.

GKS Tychy -Wojciech Szumilas - pomocnik rocznik 1996 - gol co 177 minut , 2 bramki w sezonie. Trudno w grupie zawodników GKS-u znaleźć jakieś wyraźne pozytywy. Może właśnie ten młody pomocnik, który nie potrzebuje biegać po boisku kilka godzin, żeby strzelić gola.

Sebastian Zalepa - Stal Mielec - obrońca 1990 - rank 0.81. Zalepa ma już swoją markę od czasu występów we Flocie. Ekstraklasy posmakował w Łodzi. Prezentuje stabilny poziom i przewidywalną jakość, jak na warunki I ligi.

Adrian Liberacki - Stal Mielec - obrońca 1994- rank 1.09 - awans do I ligi ze Stalą, wcześniej przygoda we Włoszech. Ciekawy zawodnik, którego postępom warto uważnie się przyglądać.

Michał Jakóbowski - Chojniczanka - pomocnik; rank 1.09 . Debiut w Lechu 3 sezonu temu. Potem konsekwentna praca i podnoszenie swoich umiejętności, zbieranie doświadczenia. Bytovia Bytów, Chojniczanka Chojnice. Jakóbowski na pewno jest wartościowym uzupełnieniem siły tegorocznej rewelacji I ligi.
Michał Jakóbowski - pomocnik , Chojniczanka Chojnice

Po zakończeniu rundy jesiennej opublikuję pełen ranking zawodników I ligi. Będzie to już druga jego  edecja. O rankingu I ligi  z sezonu 2015/2016 pisałem tutaj:

Ranking zawodników I ligi [486 nazwisk]. Zobacz jak wypadli w nim zawodnicy Twojego klubu. 

P.S. W obecnych rozgrywkach na wyróżnienie zasłużyło przynajmniej kilkudziesięciu zawodników. Mam nadzieję, że znajdę trochę czasu żeby ich sukcesywnie zaprezentować.

wtorek, 18 października 2016

Legia w Madrycie, czyli "rzeź niewiniątek".

Dzisiaj odbyć się ma spotkanie Ligi Mistrzów Real Madryt - Legia Warszawa.

To trzecie spotkanie mistrzów polski w LM po wysokiej domowej porażce Legii z Borussią Dortmund i wyjazdowej 0:2 ze Sportingiem Lizbona. Faworytem meczu i jednym z faworytów całej edycji Champions League jest Real.



Przyzwyczailiśmy się już do tego, że hiszpańskie kluby dominują w Europie. Pokonują często w pucharach europejskich sztandarowe piłkarskie marki ze znacznie bogatszych krajów starego kontynentu. Jak do tego doszło,że Real Madryt czy Barcelona stały się przed wieloma laty prawdziwymi korporacjami z gigantycznymi budżetami?

Klimat.


Na pewno jedną z przyczyn jest kumulacja piłkarskich talentów w tym kraju oraz klimat sprzyjający graniu w piłkę na zielonej murawie przez praktycznie 12 miesięcy. W bogatych krajach w północnej części Europy najmocniejsze kluby posiadają podgrzewane boiska treningowe, kompleksy treningowe boisk ze sztuczną nawierzchnią i jakoś sobie radzą. Ale taka infrastruktura dostępna jest dla wąskiej grupy zawodników i młodzieży szkolonej w najlepszych klubach.

W Hiszpanii takie warunki mają za darmo setki tysięcy chłopaków w całej Hiszpanii, gdzie śnieg potrafi nie pojawić się w ogóle przez wiele lat. To jest czynnik natury klimatycznej. Ale przecież jest wiele krajów, które mają równie świetny klimat, a ich kluby nie osiągają zupełnie nic na arenie międzynarodowej.

W mojej ocenie za potęgą hiszpańskich klubów stoi połączenie dwóch czynników. Wspomnianego klimatu śródziemnomorskiego oraz gigantycznego zainteresowania futbolem w tym kraju.

Kibice = Potencjał


Nawet druga liga hiszpańska (Segunda Division) budzi większe zainteresowanie niż polska Ekstraklasa. Frekwencja u nas ma tendencję rosnącą, ale ciągle nie może przekroczyć 10 tysięcy widzów na mecz.
W Segunda Division w zeszłym sezonie 5 klubów miało średnią widownię powyżej 10 tysięcy widzów. Średnia całej ligi wynosiła około  7,6 tysiąca, ale gdyby policzyć średnią 16 najlepszych zespołów, tak jak u nas w Lotto Ekstraklasie, to Segunda Division miałaby średnią  widownie na poziomie prawie 9,4 tysiąca widzów.


średnie frekwencje na stadionach II ligi w Hiszpanii sezon 2015/2016.

Takiej średniej ciągle nie może osiągnąć nasza Ekstraklasa, mimo  posiadania większości nowoczesnych stadionów, mimo obecności w Ekstraklasie klubów z większości dużych polskich miast.

W hiszpańskiej La  Liga średnia frekwencja to 28 tysięcy widzów (Real Madryt około 70 tysięcy):





Na tym blogu kilkakrotnie pisałem o frekwencji w polskiej lidze, bo jej poziom uważam za wyznacznik potencjału, jaki mogą osiągnąć kiedyś nasze kluby. Niestety ciągle nie jest to poziom odpowiadający możliwościom kibicowskim 38-milionowego kraju z dobrą siatką dużych miast (powyżej 300-tysiecy mieszkańców) z dobrymi stadionami.

Telewizyjni kibice Realu.

Niestety, ciągle wielu polskich telewizyjnych kibiców nie ruszy się na stadion wspierać swoją lokalną drużynę, a zamiast tego kupuje koszulki i gadżety przysłowiowego Realu Madryt, Bayernu Monachium czy Manchesteru United, budując tym samym siłę tych zespołów.

Potrzeba jeszcze wiele czasu i wielu tysięcy nowych kibiców chodzących na stadiony w Polsce, zanim potencjał i siła naszych eksportowych zespołów wzrośnie.
Potrzeba też ambicji właścicieli polskich klubów, którzy  podejmą finansowe ryzyko wzmacniania klubów przed występami w pucharach europejskich.



Dzisiaj przyjazd mistrza polski na stadion Realu Madryt odpowiada piłkarsko wizycie zespołu  odpowiadającego poziomem zespołowi Segunda Division na  Santiago Bernabeu.  Sukcesem Legii będzie stracenie mniej niż 3 goli.

czytaj też:

Ile dzieli nas od Europy, czyli średnie frekwencje na stadionach w Polsce.


 W Hiszpanii piłka nożna jest powszechnie kochana. Dziewczyny z Hiszpanii jakie miałem okazję gościć w lecie potrafiły bez problemu rozmawiać o sytuacji poszczególnych klubów z ich miasta. Potrafiły płynnie wymienić nazwiska po kilku zawodników z ich zespołów.
 Tam piłka to sprawa numer jeden. Gdyby ktoś spróbował wyciąć taki numer jak przykładowo u nas degradacja Zawiszy, klubu z 350 tysięcznego miasta, z I ligi do B-klasy, to prawdopodobnie zostałby zlinczowany przy pierwszej okazji. Taki hiszpański odpowiednik prezydenta Bydgoszczy, Rafała Bruskiego, który przyłożył się do tej degradacji, podać by się musiał pod naciskiem opinii publicznej i własnej partii (w tym przypadku Platforma Obywatelska) do dymisji, albo spłonąłby mu w ciągu paru dni dom.
Gdyby do takich wydarzeń jak w Bydgoszczy, Łodzi czy wcześniej Szczecinie, Gdańsku, (gdzie kluby zaliczały degradacje związane z fuzjami czy innej maści "polityką" niedojrzałych pseudo biznesmenów), doszło powiedzmy w Cordobie cz Pampelunie to prawdopodobnie zakończyłoby się to lokalnymi powstaniami. Tam mecz ligowych jest wydarzeniem tygodnia, na który każdy czeka z wypiekami, a miasto ginie w barwach klubowych na kilka godzin przed meczem.

U nas na piękny, nowy stadion mistrzów polski przy Łazienkowskiej przychodzi w tym sezonie średnio mniej niż 15 tysięcy ludzi. W Warszawie, stolicy Polski, liczącej ~ 2 miliony ludzi.
To jest właśnie jedna z różnic pomiędzy Hiszpanią a Polską.  Oczywiście może i powinno się to  zmienić, ale dzisiaj Legia jedzie do Madrytu w roli europejskiego Kopciuszka. Być może takie międzynarodowe kontakty z elitą pobudzą nowe pokłady ambicji u właścicieli klubów, rozbudzą wyobraźnię polskich kibiców i proces wzrostu potencjału polskich klubów będzie szedł dynamicznie  w dobrą stronę, czego wszystkim życzę w Warszawie, Poznaniu, Krakowie, Gdańsku, Wrocławiu Białymstoku, Łodzi, Szczecinie i całej reszcie kibicowskiej Polski.
Jak na ulicach więcej będzie maluchów kopiących piłkę w koszulkach  Legii niż Realu, to będzie znak , że mentalnie zbliżamy się Europy.

czytaj też:

Frekwencja w Lotto Ekstraklasie idzie na rekord.