Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jagiellonia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jagiellonia. Pokaż wszystkie posty

piątek, 20 lipca 2018

Rio Ave, rywal Jagiellonii Białystok to zespół wyceniany na 15,5 miliona Euro. Pod koniec lipca zaczyna się więc granie na poważnie w Europejskich Pucharach.

Jagiellonia ma kadrę wycenianą przez portal transfermarkt na kwotę 13,9 miliona Euro, więc o około 10% niższą niż piąta drużyna w Portugalii. Wycena zawodników na papierze to jedno. Kiedy zespoły staną naprzeciwko siebie te liczby nabiorą dopiero realnej wartości.



Mimo, że Lotto Ekstraklasa wyzwala w nas ogromne emocje, to nie ma ona zdolności do rzetelnej weryfikacji wartości zawodników. W ostatnich latach nasze zespoły grają w pucharach niezmiernie krótko, więc przez większą cześć roku nasza liga jest odizolowana od piłkarskiej Europy. Właśnie w lipcu i sierpniu na oczach polskiego kibica odbywa się pomiar realnej wartości polskiej ligowej piłki. Niestety najczęściej przypomina to crashtest, bo nasi pucharowicze wychodzą z tych testów zdemolowani. Michał Probierz zakwalifikowanie się do europucharów nazwał "pocałunkiem śmierci dla trenera".  Lipiec i sierpień to zazwyczaj ciężki okres dla polskiego kibica i kolejna, n-ta już lekcja pokory. Są pozytywne wyjątki jak awanse do grupowej fazy Ligi Europy Lecha i Legii czy nawet sensacyjny awans warszawskiego zespołu do grupowej fazy Champions League. Ale to wyjątki. Regułą jest blamaż, co powoduje, że polska liga w rankingu UEFA znajduje się na mniej więcej 20 miejscu. Dla 40-milionowego kraju leżącego w centrum Europy to wstyd.

Klubowy ranking UEFA



Nie pomogła budowa nowoczesnych stadionów. Ciągle nie potrafimy mentalnie dołączyć do Europy. Włodarze naszych klubów ciągle nie przejawiają większych ambicji, żeby stworzyć zespoły zdolne do rywalizacji w Europie. Wyjątkiem jest Legia, która niezmiennie deklaruje poważne podejście do pucharów i zazwyczaj takie podejście w praktyce realizuje.

Czy kiedyś zmieni się to na lepsze? Kibice piłkarscy w Polsce co roku mają taką nadzieję. Jak kadrowo wygląda u progu pucharowej rywalizacji Jagiellonia?

Jagiellonia to obecnie 3 siła w Polsce pod względem wyceny kadry.
  • Legia wyceniana jest na 33 miliony Euro
  • Lech na około 20 milionów Euro,
  • trzecia Jagiellonia na niecałe 14 milionów Euro. 
Na tych 3 zespołach skoncentrowane są generalnie nasze nadzieje, chociaż Górnik walczy dalej w swoim stylu  Bardzo młodym zespołem  pokonał rywala z Mołdawii, a gola na wagę awansu strzelił młodziutki Daniel Smuga, rocznik 1997, który w ubiegłym sezonie ledwie posmakował Ekstraklasy. Miejmy nadzieję, że Górnik będzie dalej pokazywał swoje kolejne młode wilki i ta kopalnia talentów okaże się zasobna. Mimo wszystko awans Górnika do fazy grupowej LE w tym sezonie byłby sensacją.

Szczęśliwie Jagiellonia zacznie rywalizację dopiero od II rundy eliminacji, więc w mniejszym stopniu występ w pucharach zakłócił cykl przygotowań do sezonu. Piłkarze mieli czas wypocząć. Dla nich puchary ruszą praktycznie razem z ligą. To może być atutem Jagiellonii w przekroju całej rundy. Niestety podopieczni Ireneusza Mamrota od razu trafiają na Rio Ave, więc zespół z dobrej, technicznej ligi, zespół o potencjale zbliżonym do Jagiellonii.

Rio Ave u progu sezonu nie jest wolne od problemów kadrowych. W lecie pozbyli się największej gwiazdy, defensywnego pomocnika Pele, który za 10 milionów Euro przeszedł do Monaco. Dwóch zawodników z grupy najwyżej wycenianych ofensywnych graczy Rio Ave: Murilo i Nuno Santos, leczy poważne kontuzje kolana.

Kadra Jagiellonii zmieniła się latem najmniej spośród polskich pucharowiczów:

  • Jagiellonia: ubytki ~ 0.4 miliona Euro , czyli mniej niż 2.9% kadry;
  • Legia Warszawa: ubytki ~ 1.05 miliona Euro, czyli ~3.2% kadry;
  • Lech Poznań: ubytki ~4.3 miliona Euro, czyli ~21.5% kadry;
  • Górnik Zabrze: ubytki ~ 5,2 miliona Euro, czyli ~ 62,6% obecnej kadry.
Polskie zespoły w komplecie przebrnęły przez pierwszą rundę eliminacji, ale Lech i Górnik męczyły się  z rywalami o znacznie niższym potencjale. Zdecydowały gole w strzelane w końcówkach spotkań. Zobaczymy na ile pozytywnie stabilizacja kadry Jagiellonii przełoży się na boiskowe zmagania z Rio Ave.

Jagiellonia nie wzmacniała się też specjalnie w lecie.

Jagiellonia Białystok - transfery lato 2018

Powrót z wypożyczenia Patryka Klimali , dwaj zawodnicy wyróżniający się w  I lidze: Lukas Klemenz i Mateusz Machaj, a także Grzegorz Sandomierski, to wzmocnienia Jagiellonii w lecie.

Brak spektakularnych wzmocnień klubu z Podlasia w formie transferów nie musi oznaczać braku przyrostu wartości kadry, bo Jagiellonia to klub, w którym część zawodników podnosi swoją wartość i rozwija się.

Kadra Jagi wiosną zdrożałą o ponad milion Euro.


Porównując obecną wartość zawodników wiosennej kadry Jagiellonii do jej wartości ze stycznia widzimy, że wzrosła ona o ponad 1 milion Euro. Wicemistrzostwo kraju podniosło wartość wielu zawodników. Nie jest to tak gigantyczny wzrost wartości jak zanotowała kadra Górnika, ale cieszy, że w ogóle miał on miejsce.

czytaj też: Czterokrotny wzrost Górnika w ciągu 12 miesięcy. W Zabrzu nie boją się nikogo.

Największe wzrosty według portalu transfermarkt zanotowali:
  • Arvydas Novikovas - wzrost wiosną o 450 tys. Euro;
  • Ivan Runje - o 350 tys Euro;
  • Przemysław Frankowski - o 250 tys Euro;
  • Nemanja Mitrović  0 200 tys Euro;

Największe spadki wartości wiosną zanotowali Cillian Sheridan oraz Dejan Lazarević - obaj spodek po około 200 tys. Euro.


Po dobrych występach w pucharach wartość poszczególnych graczy może wzrastać jeszcze bardziej jeżeli w pokonanym polu uda się pozostawić jakieś wartościowe zespoły europejskie od Rio Ave rozpoczynając. Ten mechanizm jest bardzo prosty. Wartość zawodnika i szanse na zagraniczny transfer rosną w bardzo szybkim tempie jeżeli jego zespół okazuje się zdolny do walki na europejskim poziomie, a on sam dobrze się zaprezentuje w tej rywalizacji . Sama polska liga to niestety za mało, żeby dobry, zachodni klub sięgnął po obiecującego zawodnika z Polski , bo tutaj walczy on na co dzień przeciwko rywalom, których kadry są warte kilka milinów Euro, a to na walkę w Europie za mało. Dlatego tak ważne jest wygrywanie pojedynków w Europie. Dziwne, że nasze klubu wielokrotnie tą walkę odpuszczają i mocno osłabiają się w lecie. Dla kilkudziesięciu klubów w Europie dobry start w pucharach oznacza znaczące wpływy do klubowej kasy pozwalające na utrzymanie klubu na znacznie wyższym poziomie organizacyjnym. Trudno w Polsce o przychody klubów od sponsorów czy reklamodawców?  To trzeba te pieniądze zgarnąć w Europie.

Zobaczymy jak tego lata nasi zaprezentują się w pucharach. Powodzenia


W lidze Jagiellonia zacznie zmagania już dzisiaj, w piątek od pojedynku z Lechią Gdańsk, która totalnie przegrała poprzedni sezon. Zobaczymy jak będzie wyglądała jesienią, ale to już materiał na kolejny tekst.





piątek, 4 sierpnia 2017

Europa nie dla polskich klubów?

Wczoraj przygodę z europejskimi pucharami zakończyły zespoły Lecha Poznań i Arki Gdynia. Wcześniej, już w drugiej rundzie eliminacji poległa Jagiellonia. W czwartej rundzie kwalifikacji do Ligi Europejskiej polską ligę reprezentować będzie tylko Legia Warszawa, która nie przeszła 3 rundy kwalifikacji do Ligi Mistrzów. Polscy kibice, uważani często w Europie za fantastycznych, w takim momencie zadają sobie pytanie:

Dlaczego znowu leją nas Kazachowie, Azerowie  czy Duńczycy? 


Wielu obserwatorów polskiego futbolu będzie wskazywała na indywidualne błędy popełnione przez zawodników, może skrytykuje trenerów za niewłaściwe decyzje, ale warto zwrócić uwagę na fakt, że polskie kluby ciągle nie potrafią podnieść potencjału swoich kadr. Jak to wygląda w liczbach?

Legia Warszawa - FK Astana.


Mistrzowie Polski w zeszłym sezonie po dwóch dekadach przebili się do fazy grupowej Ligi Mistrzów i zainkasowali rekordowe przychody z tytułu gry w Europie. Zdobyli także Mistrzostwo Polski i maksymalne ligowe premie związane z tytułem.

Mimo tak dobrego sezonu wartość kadry Mistrzów Polski wyceniana jest na około zaledwie 28 milionów Euro, przy średniej wartości zawodnika niespełna 900 tysięcy Euro:

Wyceny kadr zespołów pochodzą z portalu transfermartk.pl

Nie jest zatem sensacją, że Legia odpadła w rywalizacji z FK Astana. Rywale z Kazachstanu dysponują kadrą o średniej wartości zawodnika 721 tysięcy Euro.


Porażka Mistrzów Polski jest niemiłą niespodzianką, ale nie jest w tym kontekście sensacją. Najważniejsze jest pytanie jak to możliwe, że Legia nie wykorzystała tak dobrego finansowo poprzedniego sezonu, żeby podnieść wartość swojej kadry na poziom gwarantujący utrzymanie Ligi Mistrzów?
Szkoda. Wygrana 1:0 w Warszawie nie wystarczyła do awansu po wyjazdowej porażce 1:3. Warszawski klub miał wyjątkową okazję wznieść się na finansowy pułap niedostępny bez wpływów z Ligi Mistrzów dla żadnego polskiego klubu od wielu lat. Niestety na własne życzenie Legia Warszawa utraciła właśnie w środę tą szansę. Skąd wziąć teraz kasę na walkę o kolejny sezon Ligi Mistrzów? Jak uzyskać stabilizację budżetu na poziomie z poprzedniego sezonu? Nie wiadomo. Legia zmarnowałą ten ważny moment.



Lech Poznań - Utrecht. 


Lech był bliski wyeliminowania wyżej notowanych rywali z Holandii. Potrafił bezbramkowo zremisować na wyjeździe wykorzystując fakt, że rywale byli we wczesnej fazie przygotowań do sezonu bez świeżości i bez pomysłu na grę. Kolejorz w pierwszym spotkaniu był bliższy wygrania tego meczu. Zabrakło jednak skuteczności, a wczoraj Utrecht wyglądał już zdecydowanie lepiej.

Kadra Lecha jest wyceniana na ~ 15 milionów Euro, przy średniej wartośći zawodnika ~ 500 tys Euro. Przy 27 minonach Euro i około dwukrotnie wyższej średniej wartości zawodnika Utrechtu to goście byli zdecydowanym faworytem dwumeczu.



I tutaj znowu nasuwa się pytanie dlaczego klub z Poznania, sporej metropolii ze swoimi ambicjami, nie jest w stanie podnieść potencjału swojej kadry do poziomu gwarantującego skuteczą rywalizację w Europie? Ten potencjał powinien być przynajmniej dwukrotnie wyższy. Lech dysponuje sporym stadionem i publicznością na poziomie średnio prawie 20 tysięcy widzów na mecz. Utrecht ma średnią widzów na poziomie 18,2 tysiaca widzów, więc mniejszą niż Lech. Finansowa przepaść między klubami bierze się głównie z różnicy we wpływach z praw do transmisji telewizyjnych pomiędzy Lotto Ekstraklasą a holenderską Eredivisie mającą prawie dwukrotnie wyższą średnią widownię.

źródło: http://www.european-football-statistics.co.uk/attn.htm


Kadry polskich klubów są co roku osłabiane, często właśnie w momencie, kiedy muszą rywalizować w Europejskich pucharach. Lech niedawno chwalił się skuteczności na rynku transferowym. Ale to jest pyrrusowe zwyciętwo jeżeli zyskuje się trochę gotówki w okienku transferowym, a traci grubą kasę odpadając z pucharów. Przy okazji klub traci na wizerunku i prestiżu, bo to jest każdorazowo ogromne upokorzenie dla kibiców gdy kolejny raz uświadamiają sobie, że polityka transferowa ich klubów stawia ich ciągle w roli chłopców do bicia. Czy to się kiedyś  w Polsce zmieni? Wydawać by się mogło, że publika na poziomie 20 tysięcy kibiców do czegoś już zobowiązuje, ale najwyraźniej ciągle ważniejsze jest chęć pochwalenia się sprzedażą jakiegoś zawodnika za kilka milionów Euro niż zbudowanie zespołu będącego powodem do dumy dla kibiców.

Problem polega na tym, że sprzedawanych zawodników polskie kluby nie są w stanie w lecie zastąpić zawodnikami o podobnym potencjale. Dlaczego decydują się na takie operacje właśnie w lecie?

Lech Poznań wygenerował ze sprzedaży Bednarka, Kownackiego i Kędziory dodatni bilans okienka transferowego na poziomie 11,5 miilona Euro. Brawo. Można jednak zapytać, czy ambicje największych polskich klubów ograniczają się do dostarczenia kilku perpektywicznych zawodników do silniejszych lig przy jednoczesnym zbieraniu batów w pucharach europejskich?
Takie minimalistyczne podejście polskich klubów poważnie ogranicza im możliwości wejścia na europejski poziom? Może warto zastanowić się, czy takiej wyprzedaży nie warto urządzać w zimie, żeby w lecie na puchary mieć stabilną, zgraną,  dobrze przygotowaną kadrę?

Arka Gdynia - Midtjylland



Arka nie była faworytem tego dwumeczu. Punkty dla Polski w klubowym rankingu jakie zdobyła na rywalach z Danii są miłym zaskoczeniem. Prowadzenie w rewanżu spowodowało, że sensacja naprawdę wisiała na włosku. Arka z podniesioną głową mogła wracać do Gdyni, ale mimo to potwiedziła, że kluby z polskiej ligi nie radzą sobie w Europie.


Potencjał kadrowy Arki Gdynia wyceniany jest przez transfermarkt na około 40% potencjału ich rywali z Danii. Zespół Midtjylland ma kadrę wycenianą na poziomie zbliżonym do Lecha Poznań i w dwumeczu zdołał potwierdzić wyższość nad waleczą Arką. 

 Jagiellonia - FK Gabala.

Jagiellonia przed pucharową przygodą w lecie 2017 roku została pozbawiona swojego asa - Kontantina Vassiljeva, jednego z najbardziej wartościowych graczy całej ligi. Nie odszedł do bogatej zachodniej ligi, tylko do Piasta Gliwice, który wiosnę kończył w grupie spadkowej Lotto Ekstraklasy. Jak można zrozumieć ludzi kierujących polskimi klubami? Ja nie potrafię. Vassiljev bardzo by się przydał Piastowi rok wcześniej, gdy ten reprezentował Polskę w pucharach, ale akurat wtedy Piast się osłabiał, a nie wzmacniał. Absurd goni tu absurd, a polscy kibice w pucharach przeżywają regularnie traumę. Jagiellonia z całkiem dobrą publiką na poziomie 13,5 tysiąca widzów odpadła z zespołem z Azerbejdżanu o podobnym potencjale kadrowym. Po obiecującym remisie 1:1 na wyjeździe Jaga na swoim obiekcie przegrała 0:2. Decydujący gol dla gości padł w 89 minucie rewanżu.


Jaga w końcówce meczu rewanżowego straciła szansę na doprowadzenie do dogrywki.
Arka w końcówce nie zdołała utrzymać korzystnego remisu, a Lech w końcówce nie potrafił wygrać z Utrechtem, grającym w "dziesiątkę". Przypadek ? Coś sprzysięgło się przeciwko polskim klubom grającym w puchrach? Nie. Zabrakło potencjału. Ten potencjał trzeba wznacniać budując szeroką i zgraną kadrę na puchary. Te "przypadki" działają najczęściej na korzyść mocniejszych. Polskie kluby w europejskich pucharach dopiero eksperymentują ze składem. Efekty są podobne co roku. Niestety.

Wartość polskiej klubowej piłki ponownie została negatywnie zweryfikowana w Europie. Nawet  ewentualny awans Legii Warszawa do grupowych rozgrywek Ligi Europy nie zmieni tej oceny w znaczący sposób. Legia przegrała w tym sezonie największą szansę. To będzie kolejny przegrany sezon w europejskich pucharach, który obniża niestety prestiż całej polskiej Ekstraklasy. Tym razem wstydem podzielą się działacze Lecha, Jagielloni i Arki i Legii. 

Pucharowy blamaż ciągle jest naszą polską specjalnością. Od wielu już lat. Nowoczesne, ładne stadiony same tego nie zmienią.

piątek, 17 lutego 2017

Typy na 22 kolejkę Ekstraklasy. Znowu będą niespodzianki?

Dzisiaj rozegrane zostaną 2 spotkania Ekstraklasy.

Jagiellonia podejmie Górnika Łęczna, a Bruk-Bet Termalica ugości lidera z Gdańska.
Algorytm futbolwliczbach  widzi spore szanse obu gospodarzy na wygraną.



W przypadku Jagiellonii tylko 50% szans na wygraną z Górnikiem może trochę dziwić. Łęcznianie zamykaliby tabelę, gdyby nie 4 punkty odebrane Ruchowi Chorzów.
Jaga w tym sezonie punktuje jednak lepiej na wyjazdach niż u siebie. Dawała się ograć w Białymstoku Zagłębiu czy beniaminkowi z Płocka. Zdaniem algorytmu Jaga sobie poradzi, ale nie musi to być wcale taka łatwa wygrana jak wskazuje przepaść dzieląca zespoły w tabel. Górnik nie zdołał rozegrać swojego spotkania tydzień temu ze względu na pogodę, tym bardziej ich występ może być sporym znakiem zapytania.


Wygrać, zdaniem algorytmu, może także Bruk-Bet. Faworyzowani goście rzeczywiście mają ogromny potencjał kadrowy, jak na realia Lotto Ekstraklasy, jednak Bruk-Bet potrafi sprawiać niespodzianki. Lechia gra na wyjazdach coraz lepiej, jednak nie zdołała uniknąć porażek w Kielcach czy Płocku. Kto wie, czy Nieciecza nie będzie świadkiem kolejnej niespodzianki.

Wszystko zweryfikuje boisko.

Typy algorytmu FwL na pozostałe spotkania 22 kolejki Ekstraklasy dostępne są tutaj


Czytaj więcej:

Nie ma rewolucji w składach. Ekstraklasa ma szansę być przewidywalna.

sobota, 14 maja 2016

Typy na 37 kolejkę Ekstraklasy [grupa spadkowa 14 maja 2016].


W 37 kolejce w grupie spadkowej mamy korespondencyjny pojedynek Górników walczących o utrzymanie.

 

W meczu Korona - Jagiellonia  faworyta bukmacherzy upatrują w gospodarzach. Kursy na ten mecz 2.2 - 3.4 - 3.2 (Unibet) pokazują przewagę Korony.
Bardzo dobrze wygląda wyjściowa jedenastka Korony, którą przewiduje portal polskapilka.net.
Średnia siła tej jedenastki liczona z meczów wiosny wynosi według mojego rankowania 1.63 , natomiast siła Jagi licząc analogicznie to 1.37. Jesteśmy zatem gdzieś w "strefie 120".

Trener Micha probierz chce przyjrzeć się od pierwszych minut Alvarinho.  Od pierwszej minuty miałby zagrać Mystkowski, który wchodzi zazwyczaj z ławki. Osobiście dziwię się, że Michał Probierz nie próbował częściej Mystkowskiego w podstawie, bo w tym sezonie wyszedł on od pierwszej minuty dwa razy i w obu tych spotkaniach Jaga prowadziła do przerwy ( w Kielcach i w Chorzowie).
Forma Marka Wasiluka także daleka jest jeszcze od stabilnej, bo za wiele wiosną nie grał. Reasumując widzę tu jednak wygraną gospodarzy, którzy przed własną publicznością będą chcieli zgarnąć komplet punktów. Korona nie przegrała już 12 kolejnych spotkań i ma szansę z piękną serią wejść w kolejny sezon.

Komplet typów na 37 kolejkę Ekstraklasy wygląda tak:

37 Ekstraklasa
1 [%]x [%]2 [%]
PodbeskidzieWisła23,3932,2144,38
ŚląskGórnik Łeczna53,6325,3720,98
KoronaJagiellonia65,325,279,42
TermalicaGórnik Zabrze24,4342,7132,85
LegiaPogon70,0623,686,25
CracoviaLechia46,3532,5721,06
PiastZaglebie53,2722,6924,02
Lech Ruch47,0835,5517,36

W spotkaniu Śląska z Górnikiem Łęczna goście mogą potrzebować jednego punktu w razie gdyby Górnik Zabrze ograł Termalicę. Algorytm wygraną Śląska prognozuje na poziomie 54%, więc na 46% Górnik może wywieźć upragniony punkt z Wrocławia. Śląsk, jak wszystkie pozostałe zespoły ma powód do grania na poważnie, bo z miejscami w lidze na koniec sezonu powiązana jest kasa. Ostateczna kolejność w tabeli zależy ciągle od wyników dzisiejszych spotkań. Różnice w tabeli są niewielkie. Porażka Wisła, Śląsk czy Korony może powodować utratę miejsca w tabeli i sporej kasy.

Wygraną zabrzan w Niecieczy algorytm prognozuje na poziomie 33%. Portal 90 minut.pl daje 12% szans Górnikowi z Zabrza na utrzymanie. Według moich typów jest to niewiele ponad 17%. To niewiele, ale walczyć trzeba do końca i pewnie walka będzie.



Górnik Zabrze nie przegrał 5 kolejnych spotkań. Teraz musi jednak wygrać. Remis to za mało.
Termalica od 4 spotkań u siebie nie wygrała, a 3 spotkania zagrała bez remisu. Wydaje się, że ten mecz z racji ogromnej stawki będzie obfitował w emocje. Potencjał kadry jest nieznacznie po stronie gospodarzy  (strefa 110). Taki układ sił w normalnych warunkach często sprzyja remisom. Sporo zależy od tego jakie wieści będą nadchodziły z Wrocławia. Jeżeli Łęczna wyjdzie na prowadzenie, to może zabrzanom podciąć skrzydełka. Zobaczymy. W ostatnich kolejkach trudno o jakieś wiarygodne typy ;)
Termalica już utrzymała się w Ekstraklasie. Być może odpuści.

Podbeskidzie teoretycznie nie ma zbyt wielkich szans z Wisłą, jednak może wszystkich zaskoczyć. To jest w mojej ocenie zespół o sporym potencjale, który pokazał zwłaszcza we wczesnej fazie wiosny. Potem sparaliżował ich stres, ale dzisiaj zagrają już bez stresu. W mojej ocenie najbardziej prawdopodobny scenariusz to wygrana Wisły. W obecnym składzie Wisła prezentuje potencjał na poziomie rankingów około 2.05
Wisła w razie wygranej utrzyma 9 lokatę w tabeli, a to przecież kasa. Dlatego zagra na poważnie i powinna wygrać.

Typy na mecze grupy mistrzowskiej dostępne są tradycyjnie tutaj. Mam nadzieję, że wieczorem uda mi się jeszcze coś skrobnąć na temat grupy mistrzowskiej. Dzisiaj w centrum uwagi kameralny stadion w  Niecieczy.  Tam być może legendarny Górnik z nowym, pięknym stadionem będzie musiała pogodzić się ze spadkiem do I ligi.

Szkoda by mi było Górnika, który wreszcie po wielu latach doczekał się nowoczesnego stadionu i już pokazał, że nawet grając o utrzymanie potrafi przyciągnąć 18 tysięcy ludzi. Jednak to postawa na murawie decyduje o tym kto spada, a nie wielkość miast, stadionów, ilość kibiców czy pucharowe tradycje.


sobota, 30 kwietnia 2016

Yield 138% w 7 spotkaniach 28 kolejki I ligi. Świetna frekwencja w Zabrzu.

Kapitalnie wypadły typowania algorytmu FutbolwLiczbach w 28 kolejce I ligi.

W siedmiu rozegranych spotkaniach padło 6 rozstrzygnięć typowanych przez algorytm z największym prawdopodobieństwem.


28 kolejka I ligaI liga1 [%]x [%]2 [%]
kurs
Wigry Miedź27,4444,4228,120 : 03,1
GKS KatowiceBytovia32,232,5235,260 : 23,45
Wisła PłockStomil52,9634,1212,910 : 0

MKS KluczborkSandecja22,8438,0339,112 : 42,35
Pogon SiedlceGKS Bełchatów65,4524,769,771 : 02,3
Arka GdyniaOlimpia Grudziadz24,536,3729,110 : 03,75
ZawiszaChojniczanka44,5128,7826,691 : 01,72
Zagłebie SosnowiecRozwoj Katowice41,1710,1748,65?







16,67138,14%

Algorytm przewidział kilka bardzo dobrze płatnych wyników, między innymi:
  • remis w Suwałkach - kurs @3,1;
  • remis w Gdyni - kurs @3,75;
  • wygrana Bytovii w Katowicach - kurs 3,45.

Yield 138%.


Łącznie suma wygranych kursów z tych 6 spotkań wynosi 16,67, co przy 7 rozegranych spotkaniach daje Yield na poziomie 138%. To jest absolutny rekord tego algorytmu  pojedynczej kolejce ligowej. Nawet w okresie prac testowych nad algorytmem nigdy nie udało się osiągnąć wskaźnika Yield powyżej 130% w jednej kolejce. Zobaczymy jak wypadnie jutrzejsze spotkanie. Jeżeli Rozwój nie wygra to i tak Yield z 28 kolejki I ligi przekroczy 108%.

Jutro rozegrany zostanie mecz w Sosnowcu, gdzie również nieco przekornie algorytm wietrzy sensacyjną wygraną gości, którzy mają serię 3 porażek na koncie. Zobaczymy jak to wypadnie. Spotkanie w Sosnowcu będzie transmitowane w Polsacie Sport HD  o godz, 12:45.
Myślę, że może to być ciekawy piłkarsko mecz, bo Rozwój musi wygrywać, a w ostatnich spotkaniach pokazywał spore fragmenty składnej gry. Brakować będzie na pewno Tomasz Wróbla, który jest ważnym ogniwem Rozwoju, a pauzować musi za kartki.

Skuteczność algorytmu w przekroju całej wiosny wynosi obecnie 47,89%. Wytypował trafnie 34 na 71 rozstrzygnięć spotkań w I lidze.
Gdyby  taką skuteczność jak w 28 kolejce I ligi algorytm prezentował w przekroju całego sezonu, to byłby po prostu maszynką do robienia grubych pieniędzy. Niestety w piłce zdarza się bardzo duża ilość niespodzianek. Wynik ocierający się o 48% trafień uważam za bardzo obiecujący.

Gorzej wypada typowanie wyników 34 kolejki Ekstraklasy, gdzie niespodziewanie wygrał Górnik Łęczna, przegrała Legia, nie wygrał Lech, wygrał także drugi z Górników w Zabrzu, pokonując silny wiosną Śląsk Wrocław.
Determinacja klubów, którym widno spadku zagląda w oczy wyzwala w nich niesamowite pokłady ambicji, waleczności.
Prawdopodobnie walka o utrzymanie będzie się toczyła do ostatniej kolejki.

Cieszy frekwencja w Zabrzu, gdzie ponad 13 tysięcy widzów wspierało swój zespół. Frekwencja w tym spotkaniu była o ponad dwa tysiące widzów wyższa niż w Poznaniu, gdzie Lech walczył o udział w Europejskich pucharach i ligowe medale.

Zabrze stanęło murem za swoją drużyną. Brawo. To nie jest klub do spadku.
Ciekawe w jakiej liczbie pojawią się kibice Jagiellonii na szalenie ważnym meczu z Podbeskidziem. Zabrzanie wysłali wyraźny sygnał, że nie godzą się ze spadkiem. Co zrobi jutro Białystok?



Średnia frekwencja na meczach  Jagiellonii w tym sezonie przekracza 10 tysięcy widzów, co daje jej na ten moment 5 miejsce w kraju:

http://dane.futbolwliczbach.pl/tabela_frekwencji_odczyt_71.php

Jutro jest być może najważniejszy mecz sezonu dla Jagiellonii, który może zapewnić jej praktycznie utrzymanie. Będzie gorąco, bo goście właśnie znaleźli się w strefie spadkowej, na ostatnim miejscu tabeli. Jeszcze niedawno szykowali się na pierwszy mecz grupy mistrzowskiej, ale po kilku dniach ogromnego chaosu dowiedzieli się, że będą grali o utrzymanie.
Teraz muszą pokonać rozgoryczenie, spiąć pośladki i pokazać dobrą piłkę, podbijając Białystok. W przeciwnym razie mogą swoje umiejętności pokazywać na I-ligowych boiskach.
Czuję, że będzie gorąco w Białymstoku.

czwartek, 21 kwietnia 2016

Typy na 33 kolejkę Ekstraklasy [22-25 kwiecień 2016].

Typy algorytmu FutbolwLiczbach na 33 kolejkę Ekstraklasy wyglądają tak:


33 Ekstraklasa
1 [%]x [%]2 [%]
Zagłębie LubinRuch Chorzów33,1134,9331,94
Legia WarszawaCracovia55,5335,998,47
Korona KielceGórnik Łeczna46,7241,4611,80
PodbeskidzieŚląsk Wrocław26,7946,9526,25
Pogon SzczecinLech Poznan25,2739,9234,79
JagielloniaGórnik Zabrze61,1721,5917,23
Piast GliwiceLechia Gdansk37,9337,8424,21
Wisła KrakówTermalica39,8132,4527,72


Jeżeli wskazania algorytmu miałyby się sprawdzić to tym razem nikt z gości nie wywiezie pełnej puli punktów.


We wtorek Ruch pokazał ogromną determinację z Legią. Trybuny niosły młodych Monetę i Stępińskiego jak na skrzydłach. Cracovia może zagrać w piątek dobry mecz, ale nie utrzyma takiego tempa presingu jak Ruch na Cichej. Legia moim zdaniem poradzi sobie z Cracovią., ale przy takich kursach, to ja chyba pasuję.
Więcej będzie do zgarnięcia na remisach, a prawdopodobne są przynajmniej ze cztery. Szczecin, Bielsko (goście będą bronić przewagi nad PBB w tabeli i mogą być zainteresowani podziałem punktów, Gliwice (Piast gra dobrze u siebie, ale Lechia może okazać się nie gorsza niż Cracovia tydzień temu.
Lechia jest po wyjazdowej wygranej w Lubinie. Może też sprawić problemy Piastowi.

Algorytm typuje mi także Lubin do remisu, ale ten mi się wydaje najmniej prawdopodobny. Lubin będzie chciał w końcu pokazać tą skuteczność co w rundzie zasadniczej i przed swoją publicznością zgarnąć 3 oczka. Ruch świetną grę z Legią okupił sporą utratą sił. Ciężko zagrać tak dobre 2 mecze w 4 dni nie mając naprawdę szerokiej ławki. Na Zagłębie Ruch nie będzie się już tak mocno spinał jak na Legię. Tutaj chyba szukałbym typu na Lubinian.

Za to Jagiellonia może mieć spore problemy z Górnikiem Zabrze. Algorytm tak tego nie widzi, ale Górnicy, którzy w końcu wygrali po 10 meczach bez zwycięstwa, teraz "poczuli krew" i spróbują wykorzystać kryzys Jagiellonii. Ciągle jednak nie strzelają zbyt wiele goli. To jest po prostu kwestia braku skuteczności, a nie chęci. Możliwy jest scenariusz również gdzieś blisko remisu. Problemy Jagiellonii w grze obronnej nie wydają się już być opanowane.
W 29 kolejce w Białymstoku wysoko wygrało Podbeskidzie. Górnik z nożem na gardle może zagrać z równie dużą determinacją, co Podbeskidzie.
Prawdopodobieństwo wygrania Jagi określane przez algorytm na 61% uważam osobiście za trochę przesadzone. W tym meczu wszystkie 3 wyniki wydają się możliwe. Jagiellonia jest niewątpliwie faworytem. Wygrana z Górnikiem może jej dać sporo spokoju na 4 ostatnie kolejki. Remis utrzyma 5 punktów przewagi gospodarzy nad Górnikiem, dlatego dla Jagi ten wynik może okazać się w trakcie meczu nie najgorszy. Zatem tutaj także obrona przewagi w tabeli może skończyć się
podziałem punktów.

Wisła z Termalicą wydaje się w obecnej formie zdecydowanym faworytem, ale Termalica wygrała na wyjeździe tydzień temu z Podbeskidziem, jedną z lepszych na wiosnę ekip. Zatem tutaj także kibice mogą być świadkami ciekawej rywalizacji. Wisła strzelająca ciągle dużo goli jest faworytem, ale może przytrafić się jej 1 słabszy mecz.

W każdym razie Wisła w 6 ostatnich meczach strzeliła 19 goli. To jest powód do zmartwienia ekipy Piotra Mandrysza. Wiosną Termalica strzeliła Wiśle 2 gole, ale co z tego skoro straciła 4 ? Jak z tak skuteczną Wisłą grać?

Typy na I ligę opisałem tutaj . Dostępne są także tutaj:
http://dane.futbolwliczbach.pl/typer.php

środa, 20 kwietnia 2016

Rekordowa frekwencja w grupie spadkowej Ekstraklasy w 31 kolejce sezonu 2015/2016.

Grupa spadkowa Ekstraklasy w 31 kolejce wygenerowała średnią frekwencję na stadionach na poziomie 7411 widzów. to najlepszy wynik jak do tej pory.

W sezonie 2014/2015 średnia frekwencja grupy spadkowej wahała się między 4072 widzów w 32 kolejce, a 5474 widzów w 37, finałowej kolejce.

W sezonie 2013/2014 średnia frekwencja grupy spadkowej wahała się między 3113 widzów w 32 kolejce, a 6995 widzów w 31 kolejce.


Frekwencja  z 31 kolejki obecnego  sezonu w grupie "spadkowej" (7411 widzów) była zatem rekordowa od początku systemu podziału na grupy po 30 kolejce.
W tej kolejce na własnych obiektach grały: Wisła Kraków, Jagiellonia, Korona i Podbeskidzie.

Ciekawe jak wypadnie pod względem frekwencji dzisiejsza kolejka w grupie spadkowej. Na swoich stadionach grają Górnik Zabrze, Śląsk Wrocław, Termalica oraz Górnik Łęczna.


Grupa "mistrzowska".


 W tym sezonie frekwencja grupy mistrzowskiej rozpoczęła się od niezbyt efektownego wyniku
10055 widzów w dwóch pierwszych kolejkach grupy mistrzowskiej. To wynik gorszy niż w poprzednich sezonach.

Rekord grupy mistrzowskiej pochodzi z 37 kolejki sezonu 2014/2015 i wynosi prawie 21 tysięcy widzów (20998). W minionym sezonie średnia frekwencja kolejek grupy mistrzowskiej wahała się pomiędzy 10765 widzów a wspomnianą liczbą 20998 widzów.
W żadnej kolejce tego sezonu w grupie mistrzowskiej średnia frekwencja nie spadła poniżej 10 tysięcy widzów.
Średnia wszystkich kolejek tej grupy to 14437 widzów. W tym kontekście widać, że obecny sezon zapowiada się mniej efektownie w grupie mistrzowskiej.

W sezonie 2013/2014 frekwencje grupy mistrzowskiej były znacznie gorsze - pomiędzy 6670 widzów a 16111 widzów. 
Średnia wszystkich kolejek grupy mistrzowskiej wyniosła tylko 11012 widzów.
Kiepska frekwencja grupy mistrzowskiej wynikała głównie z przebudowy stadionu Górnika Zabrze oraz bojkotu spotkań przez kibiców Zawiszy, który w tamtym sezonie dostał się do grupy "mistrzowskiej".


 Średnia frekwencja poszczególnych kolejek w lidze mistrzowskiej w poszczególnych sezonach prezentuje się następująco:






O frekwencji na stadionach czytaj więcej tutaj





wtorek, 19 kwietnia 2016

Zapowiedź 32 kolejki Ekstraklasy. Walka o utrzymanie [20 kwietnia 2016]

18:30

Termalica - Korona.




Wygrana Termaliki w Bielsku-Białej była w mojej ocenie sporą niespodzianką zważywszy na piłkarski potencjał Podbeskidzia prezentowany wiosną.

Teraz zespół z Niecieczy podejmie Koronę. Zdaniem algorytmu nie jest jednak faworytem tego meczu. Zespół, który wygra ten mecz zyska pewien margines komfortu na kolejne mecze.
Osobiście nie zgadzam się ze wskazaniami mojego algorytmu w przypadku tego meczu.

Pachnie mi tu mocno remisem. Gdybym miał stawiać w zakładzie bez remisu, to postawiłbym jednak na gospodarzy tego meczu.
Korona dobrze otwiera mecze. Airam Cabrera jest skuteczny zwłaszcza w pierwszych połowach. Jeżeli ktoś ma ochotę obstawiać live, to zacząłbym chyba od postawiania na prowadzenie gości.

Termalika - Korona Kielce
środa 20 kwietnia 2016
typ futbolwliczbach: 1-x-2:  29,55% - 24,76% - 45,67%
kurs na wygraną Korony - @3,3 Unibet



W Łęcznej walka o przedłużenie nadziei na utrzymanie gospodarzy.


Górnik Łęczna nie wygrał od 7 spotkań, a gola nie strzelił od 5 spotkań. Podobnie jak Górnik z Zabrza musi zacząć strzelać i wygrywać, jeżeli ponownie ma ocalić ligowy byt. Algorytm FwL nie stawia jednak Górnika w roli faworyta. W wyjazdowym spotkaniu w Białymstoku Górnicy nie dali rady wywieźć nawet punktu. Teraz mają szansę punktować na swoim terenie. Do Łęcznej przyjeżdża jednak Wisła Kraków prezentująca wiosną siłę na miarę mistrzowskiej grupy. Zadanie przed Łęczną jest zatem niezwykle trudne. Górnicy musieliby sobie przypomnieć te momenty gdy ogrywali u siebie Cracovię czy Lechię. Podobnie jak w przypadku Górnika Zabrze dla łęcznian to już ostatni moment żeby wysłać rywalom sygnał, że będą się liczyć do 37 kolejki w walce o utrzymanie. Faworytem jednak nie są.

Górnik Łęczna - Wisła Kraków
środa 20 kwietnia 2016
typ futbolwliczbach: 1-x-2: 20,16% - 23,54% - 56,29%
kurs na Wisłę @2,25 Unibet


20:30

Górnik Zabrze - Podbeskidzie 


Górnik jeszcze się nie poddał. Od 6 kolejek strzela gole lub remisuje. W spotkaniu z mocną obecnie Wisłą pokazywał dobre fragmenty gry. Wyglądał zaskakująco dobrze w starciu z kadrowo dużo
mocniejszym rywalem. Łukasz Madej był po prostu wściekły, gdy schodził w 78 minucie meczu, gdy trwało zmasowane oblężenie bramki Wisły. Madej z kolegami czuli zapewne, że wyrównująca bramka wisi w powietrzu. To byłaby sensacja kolejki. Madej został jednak zmieniony, a chwilę później Wisła podniosła prowadzenie na 3: 1 i utrzymała je do końca. Górnik pokazał, że jeszcze się nie poddał w walce o utrzymanie Ekstraklasy, w środę musi jednak wygrać żeby nie tracić kontaktu z rywalami. Dobre wrażenie to za mało na utrzymanie. W 2016 roku nie wygrał jeszcze ani jednego meczu o punkty. Jeżeli pokona Podbeskidzia na swoim stadionie to zmniejszy stratę do niego na 3 oczka i pozostanie w walce. To już ostatni moment dla Górnika żeby zacząć wygrywać.
Algorytm futbol w liczbach jest co do tego meczu zupełnie niezdecydowany. Być może to jest mecz, który trzeba wygrać charakterem. Gdybym miał bliżej na Śląsk to być może wybrałbym się właśnie na to spotkanie w środę. To może być bardzo zacięty mecz.Górnik bez walki nie odda Ekstraklasy.

Górnik Zabrze - Podbeskidzie Bielsko Biała
środa 20 kwietnia 2016
typ futbolwliczbach: 1-x-2:  30,25% - 31,93% - 37,8%
kurs na Podbeskidzie  @3,0 Unibet

Śląsk Wrocław - Jagiellonia Białystok


Zdaniem algorytmu będzie to jedyne zwycięstwo gospodarzy w środę w Ekstraklasie.
Śląsk pod wodzą Mariusz  Rumaka dobrze punktuje. Nie przegrał od 5 spotkań gromadząc w tym czasie 9 punków. Jagiellonia wygrywała we Wrocławiu w obu minionych sezonach. Nie jest bez szans, ale wydaje się, że ciągle dopiero szuka swojego rytmu. Śląsk już jest na pozytywnej fali.

Śląsk Wrocław - Jagiellonia
środa 20 kwietnia 2016
typ futbolwliczbach: 1-x-2: 52,78% - 23,18% - 24,02%
kurs na Śląsk @ 2,15 Unibet

czwartek, 7 kwietnia 2016

Typy na 30 kolejkę Ekstraklasy [9 kwietnia 2016]. Kto wejdzie do "mistrzowskiej" ósemki? Są jeszcze 2 miejsca. Chętnych siódemka.

W sobotę dowiemy się, które zespoły będą walczyły o mistrzostwo kraju, a które o zachowanie ligowego bytu.

Tradycyjnie świetną analizę szans poszczególnych zespołów zamieścił portal 90minut.pl, podając także prawdopodobieństwa rozstrzygnięć poszczególnych spotkań.

W pięciu przypadkach te wskazania są zgodne z przewidywaniami mojego algorytmu (te zaznaczone w tabeli szarym kolorem), jednak w trzech przypadkach nasze przewidywania różnią się w istotny sposób. Kolorem zielonym zaznaczone są zespoły pewne gry w mistrzowskiej ósemce, a czerwonym, przeciwnie, pewne walki o utrzymanie.





90minut.plfutbolwliczbach.pl


1x21x2
Górnik ŁecznaLech Poznań362539301852
Korona KielceGórnik Zabrze312643335314
Lechia GdańskRuch Chorzów58241839,538,721,8
Piast GliwiceJagiellonia78148622117
PodbeskidzieTermalica432730265519
Pogoń SzczecinLegia Warszawa222355242452
Wisła KrakówZagłębie Lubin333037312445
Śląsk WrocławCracovia283042294724

Górnik Łęczna nie sprosta Lechowi.

W tym przypadku nasze algorytmy są ze sobą zgodne. Lech Poznań powinien poradzić sobie w Łęcznej. Przewaga potencjału drużyny Mistrzów Polski, mimo kilku istotnych absencji jest jednak wyraźna. Stres nie będzie usztywniał już gości pewnych awansu do ósemki. Kontuzji w meczu ze Śląskiem nabawił się Maciej Wilusz. Paradoksalnie uważam to za spore wzmocnienie Lecha. :)

Korona Kielce - Górnika Zabrze.

Portal 90minut.pl przewiduje wygraną Górnika w Kielcach. Mój algorytm skłania się ku remisowi. Z ciekawością zaczekam na rozstrzygnięcie tego meczu. Korona zmuszona będzie atakować, co da Górnikowi możliwość wyprowadzania skutecznych kontr. Możliwy jest taki scenariusz, że w drugiej połowie Korona będzie miała już świadomość, że nawet wygrana nic jej nie daje i ujdzie z nich powietrze. W takiej sytuacji faktycznie Górnik walczący o wydostanie się ze strefy spadkowej będzie miał psychologiczną przewagę. Zobaczymy.

Lechia Gdańsk - Ruch Chorzów. 


Oba algorytmy stawiają na wygraną gospodarzy, jednak mój prawie tyle samo szans daje na wygraną Lechii jak remis, który daje pewne 7 miejsce Ruchowi. Według mojego algorytmu szansa na wywiezienie przynajmniej punktu z Gdańska przez Ruch wynosi ponad 60%. Taki scenariusz otwierał by pole do ogromnych emocji dla kibiców Wisły, Jagiellonii, Korony, Podbeskidzia i Termaliki.
Ruch , który jeden punkt w tabeli ma odjęty za niespełnienie wymogów regulaminowych może bardzo żałować, że ich nie spełnił, jeżeli to zaniedbanie miałoby ściągnąć klub do grupy spadkowej. W podobnej sytuacji jest Wisła i Lechia.

Piast Gliwice - Jagiellonia.

Piast wygra według obu algorytmów. Jagiellonia wyglądała z Podbeskidziem naprawdę mizernie. Eksperymentalny środek obrony, środek pola bez Góralskiego... Jagiellonia chciała grac o 3 punkty, ale wyglądała na pozbawioną argumentów. Faktem jest, że Podbeskidzie jest trzecią siłą Ekstraklasy wiosną (14 punktów), ale 0:3 przed własną publicznością jest oznaką zaawansowanej wiosną bezradności Jagi. Ekipa Michała Probierza osłabiona letnimi transferami i tak uzyskuje rezultaty przewyższające kadrowy potencjał tego zespołu. Moim zdaniem Jagiellonia będzie się musiał bić o utrzymanie, co powinno jej dobrze zrobić. W taki sposób Cracovia odrodziła się w poprzednim sezonie.

Podbeskidzie - Termalica. 


W tym przypadku wskazania naszych algorytmów się różnią. Mój widzi spore szanse na remis Termaliki w Bielsku, 90minut.pl skłania się ku gospodarzom.

Pogoń Szczecin - Legia Warszawa.

Oba zespoły spotkają się w grupie mistrzowskiej jeszcze raz. Legia gra o mistrzostwo Polski i każdy mecz traktuje poważnie. To może być ciekawy i dobry do oglądania mecz, ale zwycięzca przewidywany jest tylko jeden, ten ze stolicy. Oba algorytmy nie przewidują tu niespodzianki.

Wisła Kraków - Zagłębie Lubin. 

To może być świetny mecz do oglądania, bo jakość obu ekip w końcowej fazie wiosny jest dobra. Zagłębie z Filipem Starzyńskim gra świetnie i nie robi im różnicy czy u siebie czy na wyjeździe. Wisła jest na musiku i również ma poważne argumenty w postaci Rafał Wolskiego, który już odcisnął swoje piętno na zespole. 12 goli strzelonych przez Wisłę w 3 ostatnich meczach też musi robić wrażenie.

Oba algorytmy w roli faworytów widzą Zagłębię, jednak mam przeczucie, że oba się zgodnie mylą. Determinacja Wisły w starciu z Zagłębiem, które osiągnęło swój najważniejszy sezon jest dodatkowym argumentem, którego algorytmy nie biorą pod uwagę. Być może Wisła będzie musiała strzelić 3 albo nawet 4 gole żeby pokonać Zagłębie, ale w mojej ocenie jest w stanie to zrobić.

Śląsk Wrocław - Cracovia.

Śląsk wygrał w Poznaniu, co podniosło morale ekipy z Dolnego Śląska. Według algorytmu 90minut.pl Pawła Mogielnickiego nie wystarczy to nawet na remis w starciu z Pasami. To trzecia różnica w naszych typach. Mój algorytm składnia się po raz trzeci w tej kolejce jednak do remisu.
Ale może tak się zdarzyć, że w tym przypadku pogodzić nas może zwycięstwo Śląska, który na poważnie walczy o ligowy byt. Trudno powiedzieć, czy Cracovia poważnie traktuje swoje marzenia o ligowym podium i przychodzie w Lidze Europy. Zespół Jacka Zielińskiego teoretycznie może wykorzystywać swoje mecze ostatniej fazy sezonu do testowania uzdolnionej młodzieży, czy mniej eksploatowanych zawodników szerokiego składu. Tym sposobem tabela w ostatnich kolejkach sezonu naszej Ekstraklasy często wyraźnie się spłaszcza. Jeżeli to zjawisko faktycznie potwierdzi się w 30 kolejce, to prawdopodobnie przestanę publikować typy algorytmu na 7 ostatnich kolejek lub może pokażę tylko wybrane typy. Wracając do meczu Śląsk - Cracovia, jak zobaczymy składy, to będziemy trochę mądrzejsi. Na razie algorytm FutbolwLiczbach.pl stawia na remis we Wrocławiu.