Pokazywanie postów oznaczonych etykietą liga frekwencji. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą liga frekwencji. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 7 marca 2017

Rekord frekwencji na zapleczu Ekstraklasy od 6 lat.

Po prawie 6 latach został pobity rekord frekwencji na stadionach I ligi w Polsce. Na spotkaniu Górnika Zabrze z GKS-em Tychy pojawiło się 17777 widzów. Większą publikę widziano na zapleczu polskiej ekstraklasy 2175 dni  wcześniej, 20 marca 2011 roku na spotkaniu Warty Poznań z GKS-em Katowice pojawiło się około 19 tysięcy widzów.

Najwyższa frekwencja w sezonie 2010-2011 - nowa I liga - TOP 20

W tamtym sezonie Warta biła kolejne rekordy frekwencji.  Dzięki bardzo dobrej promocji mecze rozgrywane w I lidze na stadionie miejskim przy ul Bułgarskiej ośmiokrotnie oglądało kilkanaście tysięcy widzów.

Rekord padł podczas spotkania z GKS-em Katowice wygranym przez Wartę 2:1.
17 kwietnia 2011 roku Warta przegrała 1:2 z Pogonią Szczecin przy widowni liczącej około  18,5 tysiąca.

Górnik Zabrze notując tak świetną frekwencję na pierwszym meczu po zimowej przerwie wysłał czytelny sygnał, że nie odpuszcza walki o awans. Obiecujące transfery i wynik 1:0  na inaugurację wiosny powinny jeszcze mocniej nakręcić koniunkturę na futbol w Zabrzu.

Na wspomnianym rekordzie może się nie skończyć. Wiele zależy od samych zawodników Górnika. Jeżeli będą odrabiali straty do czołówki, to potrafię sobie wyobrazić stadion w Zabrzu zapełniony przez ponad 20 tysięcy fanów i pobity rekord Warty sprzed 6 lat.


I liga może być pasjonująca. Zabrze to obecnie żywa reklama futbolu. Warto przypomnieć, że
że Górnik wygrał ligę frekwencji w sezonie 2009/2010 ze średnią przekraczającą 10 tysięcy widzów występując na zapleczu ekstraklasy. To jest jedyny przypadek w ostatnich latach, żeby tak wysoką średnią zanotował zespół występujący na drugim ligowym froncie. Świetnie to świadczy o kibicach w Zabrzu. Kolejny wynik uzyskany w tej dziesięciolatce na zapleczu Ekstraklasy to średnia 8236 widzów na stadionie wspomnianej wyżej Korony w sezonie 2008/2009.

Pisałem o tym tutaj:

Frekwencje stadionowe ostatniej dekady, to dominacja Lecha Poznań [wykres] 

W obecnym sezonie średnia frekwencja w Zabrzu przekracza 9 tysięcy widzów. Możliwe, że to będzie kolejny sezon ze średnią klubu I ligi przekraczającą 10 tysięcy widzów.

Obecnie Górnik w lidze frekwencji zajmuje 8 miejsce w kraju wyprzedzając między innymi Arkę, Zagłębie Lubin czy Ruch Chorzów. Są kluby, które nawet w I lidze nie przestają przyciągać tłumów.
Brawo Zabrze.

Liga frekwencji 2016-2017

wtorek, 5 kwietnia 2016

Rekordowa średnia frekwencja w 29 kolejce Ekstraklasy. Walka o ligowy byt nakręca emocje i publikę na stadionach.

Po 22 kolejce Ekstraklasy, kiedy to średnia frekwencja na stadionach wyniosła prawie 11,5 tysiąca widzów pisałem, że końcówka sezonu tradycyjnie przyniesie jeszcze wyższe średnie.

czytaj też: Nowy rekord średniej frekwencji w 22 kolejce Ekstraklasy.

 I faktycznie tak się stało. Walka o ligowy byt nakręca emocje i publikę na stadionach.
Średnia frekwencja z 22 kolejki została już pobita w w 26 kolejce (11864 widzów), a następnie jeszcze  w 28 kolejce Ekstraklasy (11991 widzów).

Już sześciokrotnie w sezonie 2015/2016 średnia frekwencja  kolejki przekroczyła 10 tysięcy widzów

kolejka średnia liczba widzów
29 12100
28 11991
26 11864
22 11467
24 10533
6 10219
10 9903


W taki sposób kształtowały się średnie frekwencje kolejek Ekstraklasy:


12 tysięcy widzów średnio na stadionach, a w sumie prawie 97 tysięcy.





W obecnej kolejce średnia  frekwencja pierwszy raz przekroczyła 12 tysięcy widzów.
Frekwencja na stadionie Legii przekroczyła 28 tysięcy, Lech wygenerował prawie 18 tysięcy widzów, Górnik Zabrze prawie 12 tysięcy, Jagiellonia ponad 10 tysięcy. W Chorzowie mecz Ruchu z Wisłą oglądało 9300 widzów, a w Krakowie mecz Cracovii z Górnikiem Łęczna nieco ponad 8 tysięcy. Mecz Zagłębia Lubin  w vice liderem z Gliwic oglądało prawie 7 tysięcy widzów, a co ważne podkreślenia nawet w Niecieczy przy pełnym stadionie padła frekwencja ponad 4,5 tysiąca widzów.

Frekwencje klubowe w obecnym sezonie są zdecydowanie bardziej wyrównane niż w rekordowym pod względem frekwencji sezonie 2011/2012. Średnia tamtego sezonu wyniosła 8834 widzów. Wtedy aż 6 klubów miało jednak średnią frekwencję niższą niż 5 tysięcy widzów:
  • GKS Bełchatów;
  • Łódzki KS;
  • Górnika Zabrze;
  • Podbeskidzie Bielsko Biała;
  • Polonia Warszawa;
  • Jagiellonia Białystok.
Za to Legia osiągała średnią prawie  21 tysięcy, Lechia ponad 17 tysięcy, Śląsk i Wisła poniżej 17 tysięcy, Lech Poznań niecałe 16 tysięcy. To była liga ogromnych kontrastów na trybunach.




Obecnie najniższa średnia frekwencja Termalicy wynosi 3233 widzów i ma tendencję rosnącą. Frekwencję poniżej 5 tysięcy widzów mają ponadto jeszcze tylko dwa kluby: Górnik Łęczna (4062 ) oraz Podbeskidzie Bielsko-Biała (4889 widzów).

To właśnie wzrost frekwencji w klubach "środka" ciągnie średnią Ekstraklasy w górę.




Istnieje szansa, że średnia frekwencja w obecnym sezonie przekroczy 9 tysięcy widzów, a być może zbliży się nawet do bariery 10 tysięcy. Pełną parą pracują już przecież trybuny w Zabrzu, Bielsku , Białymstoku. Nawet mecze Termalicy mają piłkarską atmosferę na kameralnym ale pełnym obiekcie.

W poprzednim sezonie największa średnia frekwencja padła w ostatniej, 37 kolejce i wyniosła 13236 widzów.

Rekordowe kolejki w poszczególnych sezonach Ekstraklasy:

  • 2015/2016 - 12100 widzów, kolejka 29 ( do 29 kolejki)
  • 2014/2015 - 13236 widzów, kolejka 37;
  • 2013/2014 - 10671 widzów, kolejka 8;
  • 2012/2013 - 12873 widzów, kolejka 5;
  • 2011/2012 - 13757 widzów, kolejka 12;
  • 2010/2011 - 11870 widzów, kolejka 22;
  • 2009/2010 - 7245 widzów, kolejka 2.
Pierwszym sezonem, który rozpoczął nową erę w stadionowej frekwencji w Polsce był sezon 2010/2011, kiedy to zaczęły się pojawiać nowoczesne obiekty budowane na Euro 2012. Obecnie inne miasta również uzupełniły w większości przypadków braki w infrastrukturze stadionowej lub to robią (np Łódź, liczymy na Szczecin, Chorzów).


czytaj też: Średnie frekwencje na stadionach 2005-2015, Polska [wykres]

Wizerunek Ekstraklasy zmieniają zapełniające się trybuny. Cieszy, że ten proces zmierza w dobrym kierunku, bo za kibicami i dobrą atmosferą  w naturalny sposób podążają reklamodawcy i ich pieniądze.

Zapraszam Was także do śledzenia "ligi frekwencji" obejmującej 50 najlepszych klubów lig centralnych w Polsce. Wysokie miejsce utrzymuje ciągle II-ligowy GKS Tychy. Również Arka Gdynia potwierdza ekstraklasowe aspiracje nie tylko dobrą grą na boisku, ale również frekwencją na trybunach. Arka i Wisłą Płock są już jedną nogą w Ekstraklasie. Ważne, żeby  kolejnym sezonie beniaminkowie wzmocnili Ekstraklasę także na trybunach. A może być o to bardzo ciężko jeżeli spadnie Górnik, Śląsk czy Jagiellonia.

Aktualne zestawienie średnich frekwencji w obecnym sezonie wraz z trendami na tle średniej dostępne jest tutaj: Frekwencje na polskich stadionach 2015/2016



Zachęcam Was serdecznie do polubienia profilu FutbolwLiczbach na Facebook, jeżeli podobają się Wam moje teksty i chcecie ich więcej.

wtorek, 23 lutego 2016

Frekwencjometr wskazał gorące miejsce na Górnym Śląsku. [24536 widzów w Zabrzu na WDŚ]

Wielkie Derby Śląska uratowały średnią frekwencję 23 kolejki Ekstraklasy.

Średnia ta wyniosła 8813 widzów, czyli nie odbiegała zbytnio od średniej tego sezonu.  Nie było by w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że cztery zespoły z grupy TOP5 czyli Legia, Lech, Lechia  i Śląsk grały na wyjazdach. Mimo to średnia 23 kolejki była wyższa o prawie 200 osób od średniej frekwencji obecnego sezonu.

czytaj więcej: Frekwencje stadionowe grupy klubów TOP5.

Świetna frekwencja na otwarciu nowego stadionu w Zabrzu (24536 widzów) pokazuje, że Górnik Zabrze w szybkim tempie wskoczyć może do wspomnianej grupy TOP5, posiadającej prestiżowe stadiony i niezłą frekwencję. Już teraz szturmem wskoczył do najlepszej ósemki.

Wydawało się, że najbliżej do wypadnięcia z TOP5 będzie Śląskowi Wrocław, ale frekwencja w meczu 22 kolejki we Wrocławiu może sugerować, że stolica Dolnego Śląska nie podda się bez walki.

W sytuacji gdy do gry na poważnie włączają się zabrzanie to prawdopodobny staje się scenariusz, w którym średnia frekwencja Ekstraklasy na koniec sezonu przekroczy 9 tysięcy widzów. Byłby to najlepszy wynik od wielu lat. Jeżeli w tym kierunku będziemy zmierzali, to jeszcze przyjdzie czas szerzej o tym napisać. Sporo zależy od tego na jakim poziome utrzyma się frekwencja w Zabrzu w meczach pozostałych do końca sezonu.




Ale o to chyba można być spokojnym. Wart przypomnieć, że kibice Górnika Zabrze potrafili w sezonie 2009/2010 wygrać ligę frekwencji ze średnią widzów przekraczającą 10 tysięcy grając na zapleczu Ekstraklasy.

czytaj więcej:

Średnie frekwencje na stadionach 2005-2015, Polska [wykres]



Walka o utrzymanie powinna sprzyjać dobrej frekwencji, chyba że zespół zupełnie nie podejmie walki. Kibice potrafią godzić się z porażkami swojego zespołu, ale nie zaakceptują braku pełnego zaangażowania.

Tak czy inaczej warto odnotować wzrost frekwencji w Zabrzu ( 323% w stosunku do swojej średniej sezonu), we Wrocławiu (158%), w Lubinie (145%). Przyjazd Cracovii, innego zespołu z Małopolski do Niecieczy także spowodował relatywnie wysoką frekwencję (158% średniej) w tej miejscowości. Tydzień temu w Warszawie spotkanie z Jagiellonią również cieszyło się duży zainteresowaniem (142% średniej Legii).

Są przesłanki żeby sądzić, że tylko kwestią czasu jest pokonanie przez Ekstraklasę magicznej bariery średniej frekwencji 10 tysięcy widzów.

W sezonie 2011/2012 byliśmy najbliżej ze średnią 8834 widzów.

czytaj więcej:

Ile dzieli nas od Europy, czyli średnie frekwencje na stadionach w Polsce.



Ciągle to niewiele, ale liczy się tendencja. Przy populacji naszego kraju sięgającej 38 milionów ludzi, z niezłą siatką dużych ośrodków miejskich i z dobrymi stadionami Polska jest poważnym kandydatem do dziesiątki europejskich lig z najwyższą frekwencją. Moim zdaniem to tylko kwestia czasu. Za frekwencją pójdą reklamodawcy, większe pieniądze i być może kiedyś będziemy poważnie traktowani w Europie.