Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ruch Chorzów. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ruch Chorzów. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 12 czerwca 2018

Młodzieżowcy w Nice I lidze [ranking zawodników U21]

Jak wygląda "stawianie na młodych" w Nice I lidze?

W poprzednim tekście pisałem o młodzieżowcach w Ekstraklasie. Czy w I lidze istnieje klub, który z powodzeniem jest w stanie stawiając na młodych powtórzyć fenomen Górnika Zabrze?

Udział czasu młodzieżowców w sezonie 2017/2018 Nice I liga


Największy procentowy udział zawodników o statusie młodzieżowca w sezonie 2017/2018 zanotowali spadkowicze Ruch Chorzów (31,3%) i Górnik Łęczna (23.5%).  Trudności z domknięciem budżetu w pierwszym roku po spadku dotykają prawie każdego spadkowicza. Stawianie na młodych w tym okresie jest jak najbardziej typowym pomysłem na wyjście z finansami na prostą. W trójce klubów Nice I ligi, które najwięcej czasu boiskowego przeznaczyli dla młodzieżowców znajduje się jednak również Zagłębie Sosnowiec, które tydzień temu świętowało awans do Ekstraklasy. Wykorzystanie młodzieżowców ponad dwukrotnie przekraczało tam  limit wymuszany przepisami PZPN. To znaczy, że oni nie stawiali na młodych na siłę. Rzeczywiście mieli młodzieżowców, którzy stanowili wartość dodaną dla zespołu.


Jeżeli szukamy zespołu, który może powtórzyć fenomen  Górnika z obecnego sezonu Ekstraklasy, to najlepiej rokuje Zagłębie Sosnowiec. Ale jest pewien znak zapytania. Zagłębie większość młodzieży wypożyczyło.

  • Tomasz Nawotka - wypożyczenie z Legii Warszawa - 30 spotkań w sezonie, ranking zawodnika 2379 punktów **, 0.9 punktu na minutę, bilans spotkań zawodnika 16-7-7.  
  • Sebastian Milewski -  aktywa Zagłębia, przyszedł do Zagłębia w zimie 2017 roku z Legionowa i po 1.5 roku okazał się dobrą inwestycją. W tym sezonie 25 spotkań , bilans 12-5-8, ranking 1586 punktów, ranking na minutę 0.94.
  • Tymoteusz Puchacz - wypożyczenie wiosną z Lecha Poznań - 15 spotkań, ranking zawodnika zawodnika 1449 punktów, 1.07 punktu na minutę, bilans zawodnika 10-1-4.
  • Callum Rzonca - ten środkowy pomocnik  stanowi własne aktywa Zagłębia, przeszedł bez odstępnego z angielskiego NF United. 13 spotkań, ranking zawodnika 1407 punktów, 1.36 punktu na minutę, bilans 10-0-3.
  • Rafał Makowski - wypożyczenie z Legii Warszawa, 18 spotkań bilans 9-3-6, ranking 813 punktów, 0.79 punktu na boiskową minutę.
  • Vamara Sanogo - wypożyczenie z Legii Warszawa, 25 spotkań , bilans 12-6-7, ranking 1640 punktów, 1.04 punktu na minutę boiskową.
Z jednej strony jest to przykład symbiozy, układu bez przegranych. Zagłębie awansowało do Ekstraklasy, a Legia ogrywała swoją młodzież w dobrym towarzystwie.
Problem Zagłębia Sosnowiec polega na tym, że karty w ręku trzyma Legia. Jeżeli oceni przydatność zawodnika do swojego zespołu to w Sosnowcu nie zobaczą już chłopaka. Z drugiej strony Legia ma wielu kolejnych chłopaków do ogrywania. Czy Zagłębie będzie skłonne ogrywać ich dalej na poziomie Ekstraklasy? Bardzo jestem ciekaw jak ten dobrze funkcjonujący układ pomiędzy Legią a Zagłębiem w I lidze,  sprawdzi się po awansie Zagłębia. Rok temu Górnik Zabrze nie został osłabiony po awansie i stał się rewelacją sezonu w Ekstraklasie. Wywalczył puchary europejskie dla Zabrza.  Jak będzie w Sosnowcu?

Awans Miedzi z doświadczonym zespołem.


W I lidze na boisku przebywać musi przynajmniej jeden młodzieżowiec i tego limitu trzymali się raczej sztywno w Tychach, Katowicach i Legnicy. Właśnie Miedź Legnica, drugi z zespołów, który wywalczył awans, była najstarszym, jeżeli chodzi o średnią wieku, zespołem w przekroju całego sezonu.

tabela Nice I ligi sezon 2017/2018 ze średnim wiekiem zespołów

Miedź szła prostą drogą do celu jakim była Ekstraklasa. Podobnie jak mistrzowska w obecnym sezonie Legia Warszawa, Miedź nie była zbyt szczodra wobec swojej młodzieży w kwestii czasu boiskowego. Miedź od kilku sezonów regularnie pukała do bram Ekstraklasy i ostatecznie dopięła swego. Nie mam zamiaru krytykować takiego sposobu budowania kadry zespołu, chociaż na pewno jest ona mniej perspektywiczna niż prawie 4 lata młodszy zespół Zagłębia Sosnowiec, który osiągnął ten sam cel.
Miedź już w poprzednim sezonie grała zespołem o największej średniej wieku (29 lat i 92 dni). Zabrakło do szczęścia niewiele, 1 punktu. Teraz  dopięli swego. Awansowali jednak z bardzo doświadczonym zespołem podobnie jak .....Sandecja Nowy Sącz, która spadła po roku gry z Ekstraklasy. Jak potoczą się losy Legnicy w elicie? Bardzo ciekawa sprawa. Ilu kibiców pojawi się tam na stadionie? W I lidze mimo walki o awans w Legnicy była mniejsza widownia niż w Chorzowie, Bielsku-Białej czy Tychach.



Blisko Ekstraklasy były Chojnice, Tychy i Katowice (średnia wieku 27 - 28 lat). Perspektywicznym zespołem I ligi na pewno są Wigry Suwałki ze średnią wieku 24 lata i 54 dni. To najmłodszy średnio zespół Nice I ligi w obecnym sezonie. Wigry są też na wysokim, 4 miejscy w procentowym udziale czasu młodzieżowców (19,9% czasu). Tym młodym zespołem Wigry uzyskały 6 lokatę ze stratą zaledwie 6 punktów do Zagłębia. Już rok wcześniej Wigry należały do czterech zespołów w Nice I lidze ze średnią wieku poniżej 26 lat (Stal Mielec , Chrobry Głogów, Olimpia Grudziądz i Wigry Suwałki.

tabela Nice I ligi sezon 2016/2017 ze średnim wiekiem zespołów




Olimpia Grudziądz, która w poprzednim sezonie z powodzeniem stawiała na młodzież (26.6% czasu młodzieżowców),  w tym sezonie ograniczyła wykorzystanie młodzieżowców (15,6 % czasu młodzieżowców) co zbiegło się ze spadkiem zespołu do II ligi . 


Udział czasu młodzieżowców w sezonie 2016/2017 Nice I liga

Indywidualne rankingi młodzieżowców w sezonie 2017/2018:

Młodzi zawodnicy  często zmieniają kluby, decydują o tym często pieniądze i możliwości dalszego rozwoju. Zawsze najbardziej interesujące będą więc nazwiska.

Czołowa 10 rankingu zawodników U21 Futbolwliczbach w tym sezonie w Nice I lidze:
  1. Radosław Majecki, bramkarz Stal Mielec, ranking 2416 punktów, 32 mecze, bilans 14-9-9;
  2. Tomasz Nawotka, obrońca Zagłębie Sosnowiec rank 2379, 30 meczów, bilans 16-7-7;
  3. Patryk Szysz, napastnik Górnik Łęczna - rank 2202, 33 mecze, bilans 8-11-14 (10 goli);
  4. Adam Ryczkowski, napastnik Chojniczanka Chojnice - rank 2155, bilans 15-7-8, 7 goli;
  5. Patryk Klimala, napastnik Wigry Suwałki - rank 2131, 27 meczów, bilans 10-7-10 i 13 goli;
  6. Artur Siemaszko, napastnik Stomil Olsztyn - rank 2126, 29 meczów, bilans 10-4-15, 10 goli
  7. Marcin Staniszewski, Puszcza Niepołomice - rank 2108 , 34 mecze, bilans 11-11-12;
  8. Paweł Tomczyk , napastnik, Podbeskidzie Bielsko-Biała - rank 2003; 31 meczów, 9-12-10, 11 goli.
  9. Jakub Łabojko, pomocnik Raków Częstochowa - rank 1939, 30 meczów, bilans 12-9-9;
  10. Mateusz Hołownia, obrońca Ruch Chorzów - rank 1817, 29 meczów bilans 9-6-14 i 3 gole.
 Cały ranking zawodników U21 Nice I ligi zobaczyć można tutaj:
 Indywidualny Ranking zawodników U21 Nice I liga, sezon 2017/2018

Warto go zobaczyć. W ubiegłych latach pojawiały się w jego czołówce  obecne gwiazdy Ekstraklasy jak Robert Gumny, Damian Rasak czy  Arkadiusz Reca.


W tym miejscu serdeczne podziękowania dla autora tego zestawienia.  Bez udziału Sławka Kaniuka to zestawienie nie ujrzało by światła dziennego. Dzięki.
Którzy z zawodników z czołówki tegorocznego rankingu przebiją się do Ekstraklasy, a może za granicę? Najbliższe lata dadzą odpowiedź na to pytanie. Ciekawe, że w indywidualnym rankingu zawodników futbolwliczbach tak wysoko mogą znaleźć się wysoko nawet zawodnicy z zespołów spadkowiczów.

Wygrane mecze z największym udziałem młodzieżowców w I lidze w sezonie 2017/2018.


Listę spotkań otwiera wyjazdowa wygrana 0:3 Ruchu Chorzów z Odrą Opole 18 maja wykonana z udziałem 56,3% młodzieżowców, średnia wieku zawodników Ruchu w tym dniu to 22 lata i 163 dni*.

Druga pozycja na tej liście to 12 maja 2018 i wygrana 1:0 Ruchu walczącego o utrzymanie z zespołem GKS Katowice walczącym o awans do Ekstraklasy.  W tym dniu młodzieżowcy w barwach Ruchu grali łącznie 557 minut czyli 56,1% łącznego czasu gry zespołu. Średnia wieku zespołu w dniu meczu to 22 lata i 124 dni. Być może za późno postawiono w Chorzowie na młodych. Jeszcze 28 kwietnia Ruch przegrał w Legnicy 6:1 grając zespołem o średniej wieku 26 lat  i 200 dni, czyli średnio 4 lata starszym.

Na liście wygranych spotkań z największym udziałem młodzieży jest sporo spotkań Ruchu Chorzów, Zagłębia Sosnowiec, Chojniczanki Chojnice i Wigier Suwałki.
Wygrane w Nice I lidze z największym udziałem młodzieżowców sezon 2017/2018

Pełna lista spotkań z największym udziałem młodzieży U21 jest udostępniona pod tym linkiem.

Spojrzenie na poprzedni sezon 2016/2017.

W poprzednim sezonie 2016/2017  w Nice I lidze najwięcej udanych spotkań z dużym udziałem młodzieżowców w wykonaniu Olimpii Grudziądz. Aż 11 spotkań z pierwszej dwudziestki na tej liście to właśnie Olimpia.  Pierwsze spotkanie na liście to wygrana Pogoni Siedlce 4 czerwca w Mielcu 1:2 z 36,9% udziałem młodzieżowców. Górnik Zabrze dołączył wiosną (na liście 5 spotkań), także z wiosny pochodzą 3 wygrane Zagłębia Sosnowiec z udziałem zawodników U21 przekraczającym 27 %, czyli de facto ~ 3 młodzieżowców.

Wygrane w Nice I lidze z największym udziałem młodzieżowców sezon 2016/2017




czytaj też: Ranking zawodników I ligi [486 nazwisk]. Zobacz jak wypadli w nim zawodnicy Twojego klubu. [sezon 2015/2016]

W najbliższym czasie wrócę na bloga z tekstem o całej trzeciej edycji rankingu zawodników I ligi, w końcu nie samymi młodzieżowcami liga stoi. Kilku zawodników na pewno zasługuje na wyróżnienie.

W planach jest też omówienie rankingu II ligi, chociaż jak ruszą Mistrzostwa, to ambitne plany mogą wziąć w łeb. Zawsze jednak wasze lajki mogą mnie dodatkowo zmotywować do pracy.



#polskie talenty piłkarskie
#ranking piłkarzy polskich
#młodzieżowcy w Ekstraklasie


 * Średnia wieku zespołu w każdym meczu liczona jest według dokładnego wieku zawodnika w dniu meczu, proporcjonalnie do ilości minut spędzonych na boisku (średnia ważona). Średnia zespołu z całego sezonu to średnia ze średnich z każdego spotkania zespołu.

** Sposób obliczania punktów do rankingu:
  • Punkty za każdy mecz naliczane sa proporcjonalnie do ilości minut spędzonych przez zawodnika na boisku.
  • W przypadku zwycięstwa drużyny liczba minut z tego spotkania mnożona jest razy 3, w przypadku porażki mnożona jest razy 0,3.
  • Punkty dzielone są także przez wskaźnik poziomu rozgrywkowego. Nowa I liga wskaźnik 2, nowa II liga - 4, nowa III liga - 6
  • Dodatkowo punktowane są bramki zdobyte przez zawodnika.
  • Liczba bramek mnożona jest przez 100 i dzielona przez wskaźnik poziomu rozgrywkowego.

poniedziałek, 3 kwietnia 2017

Bez bramek w Chorzowie. Jutro w I lidze Znicz podejmuje GKS Katowice.

W naszym nowym typerze FutbolwLiczbach dzisiaj królem polowania został @Amacom, który jako jedyny przewidział remis w Chorzowie. Brawo. Typował 1:1, więc oznaczało to ładny strzał za 8 punktów. Osobiście skorzystałem z przywileju powstrzymania się od typowania i to była dobra decyzja, bo chodził mi po głowie raczej Piast.
Podobnie zrobił lider klasyfikacji typerów - @szczepenos i zachował pozycję lidera. To jest bardzo ważna umiejętność każdego kto chce się bawić w typowanie: wiedzieć kiedy odpuścić. Przypominam, że w klasyfikacji typerów kolejność zależy od średniej punktów, a nie od ilości punktów. Nie wykluczam specjalnych premii dla najbardziej aktywnych typerów przy zachowaniu dobrej skuteczności, ale tak w jak prawdziwym życiu, najbardziej wartościowa jest skuteczność, średnia jakość typów. Warunkiem sklasyfikowania typera w kwietniu jest oddanie minimum 20 typów. Nie ma znaczenia czy oddasz 20 typów, czy 50 typów. Powyżej 20 typów liczy się tylko średnia punktów.

Jutro kolejna okazja do punktowania bo zaległości odrabia w I lidze Znicz podejmując w Pruszkowie jednego z kandydatów do awansu - GKS Katowice. Znicz wiosną, a właściwie już od końcówki jesieni wygląda dobrze, więc losy meczu nie wydają mi się tak jednoznacznie zmierzać w kierunku łatwego zwycięstwa gości.

Zapraszam Was do typowania wyniku tego meczu. Jeżeli ktoś po zalogowaniu nie widzi typów algorytmu na I ligę i nie może typować I ligi, to wystarczy dać mi znać.
Napisz do mnie na e-mail futbolwliczbach@gmail.com lub skontaktuj się przez Facebooka.

Osobiście lubię takie mecze odrabiane w ciągu tygodnia, bo można naprawdę poczytać o sytuacji w klubach, pogrzebać w statystykach tudzież ploteczki prześledzić w rozlicznych kanałach informacyjnych.

W ostatni weekend typy algorytmu dały średni Yield z singli na poziomie około +20.38%, co oznacza, że z 7 kolejek wiosny algorytm 6 kolejek typował na plusie:

  • kolejka 21 +11,13%;
  • kolejka 22 +23,13%;
  • kolejka 23 -18,13%;
  • kolejka 24 +35,75%;
  • kolejka 25 +74,50%;
  • kolejka 26 +20.63%
  • kolejka 27 +20.38%

Cieszę się, że nasz typer startuje w takim okresie, gdy algorytm daje naprawdę ciekawe typy. Jeżeli chcecie znać je przed faktem, to wystarczy zarejestrować się stronie rejestracji , zalogować i brać udział w naszej zabawie. Warunki nie są zaporowe jakieś chyba ;) więc zapraszam serdecznie.

Jeżeli lubicie współzawodnictwo, rywalizację, jeżeli chcecie się sprawdzić na tle innych i poeksperymentować zupełnie za darmo, to zapraszam. Najlepsi typerzy otrzymają od mnie z czasem informację o tym jaki Yield uzyskują ze swoich typowań i otrzymają pewne narzędzia wsparcia.
Również za darmo. Myślę, że stworzenie grupy skutecznych  typerów będzie znacznie więcej warte dla jej członków niż nagrody, które można wygrać w konkursach.




W naszym konkursie nie ma fizycznych nagród. Ale nagrody mogą okazać się wartościowe.

Nie ukrywam, że ciągle potrzebuję też osób, które chciałby poświęcić troszkę swojego czasu, żeby pomóc nasz system ulepszyć.

Pozdrawiam MG.

poniedziałek, 9 maja 2016

Legia Mistrz 2015/2016? Jeszcze zaczekajmy. Po drodze twierdza Gdańsk.

Ekstraklasa wchodzi już w finalny etap.

Legia rozprawiła się bezwzględnie w niedzielę z Piastem aplikując gościom na Łazienkowskiej 4 gole. W zasadzie taki wynik praktycznie rozstrzyga losy mistrzowskiej korony, ale.....



Jak podaje na twitterze Paweł Mogielnicki prawdopodobieństwo sięgnięcia po tytuł przez Piastunki wynosi już tylko 8 %:






Mój algorytm daje matematycznie Piastowi jeszcze mniejsze szanse, bo około 4,9%, jednak szanse, że Legia zapewni sobie tytuł już w środę widzi już tylko na poziomie 52%. Wszystko za sprawą świetnej gdy Lechii na swoim stadionie.

Taki scenariusz, w którym Legia przegrywa w Gdańsku a Piast wygrywa w Chorzowie mój algorytm szacuje na poziomie 19%. To niewiele z matematycznego punktu widzenia.


Ale gdy spojrzymy na dyspozycję Lechii i kiepską grę Legii na wyjazdach w ostatnim czasie, to już utrata 3 lub 2 oczek przez Legię w Gdańsku wydaje się na zdrowy rozsądek całkiem możliwa.

Piast na wyjazdach nie gra rewelacyjnie. Jak na kandydata na mistrza Polski po prostu słabo.
Bilans Piasta na wyjazdach to tyko 5-6-6. To jest jednak tylko jeden mecz. Jeżeli Piast wróci z trzema punktami do Gliwic, a Legia nie wygra, tu już zaczyna robić się gorąco, bo w ostatniej kolejce trafia na ....mistrza remisów, czyli Pogoń Szczecin. Piast u siebie gra za to jak z nut. I co teraz?

Czy taki scenariusz może skrępować nogi i głowy Legionistów? Zobaczymy.

W perspektywie walki polskiego zespołu o udział w fazie grupowej Ligi Mistrzów, Piast Gliwice z tytułem Mistrza Polski  wydaje mi się gorszym scenariuszem. Legia na 100-lecie może faktycznie poważnie potraktować przygotowania do sezonu pucharowego. Poważnie w sensie polityki kadrowej. Kiedy jak nie w tak piękną rocznicę podjąć ten wysiłek finansowy i  zaatakować fazę grupową LM?

Piast, który obecny sezon na pewno zaliczyć może do udanych, to zupełnie inny potencjał finansowy. Eliminacje Ligi Europy będą stanowiły dla klubu z Gliwic wystarczająco duże wyzwanie organizacyjne i finansowe.

Tylko czy dla piłkarzy walczących o tytuł, sławę i pieniądze ma to jakiekolwiek znaczenie? Nie ma. Piast będzie gryzł trawę, Lechia będzie gryźć trawę, bo też chce zagrać w Lidze Europy. Świetnie ułożył się scenariusz na 36 kolejkę Ekstraklasy, bo Legia zagra z Lechią grającą na poważnie.

A Lechia grająca na poważnie na swoim stadionie w obecnym sezonie jest niebezpieczna dla każdego zespołu. Algorytm futbolwliczbach.pl wcale nie widzi Legii w roli faworyta w Gdańsku:



Zapowiada się kapitalny mecz w Gdańsku. Obstawiam, że mimo środy stadion będzie pękał w szwach. Jeżeli tak się nie stanie, to znaczy, że Lechia Gdańsk nie jest jeszcze poważną piłkarską firmą. To jest sprawdzian nie tylko dla zespołu biało-zielonych, ale dla całej piłkarskiej społeczności Gdańska - miasta o metropolitalnych ambicjach.

Lechia kilka tygodni temu walczyła o utrzymanie, a w środę może jeszcze marzyć o grze w Europie. Co by nie powiedzieć o reformie Ekstraklasy, to pozwala ona utrzymać emocje do samego końca rozgrywek. Ogromna dawka emocji czeka nas we wtorek (mecze o utrzymanie) i środę (grupa mistrzowska) .


W Gdańsku potężna kumulacja emocji.

poniedziałek, 18 kwietnia 2016

Typy na 32 kolejkę Ekstraklasy. Walka o puchary [19 kwietnia 2016 - grupa "mistrzowska"]

Miałem dzisiaj wieczorem pobiegać, ale Ekstraklasa nie daje mi spokojnie się zrelaksować. Na kogo jutro postawi algorytm futbowliczbach? Jutro mogą być świetne mecze.

No to gramy gramy o puchary.


 Lech -Piast.


We wtorek o 18:00 zmagania zaczną zespoły Lecha Poznań i Piasta Gliwice. Mistrzowie Polski w drodze na podium muszą pokonać vicelidera z Gliwic. Rewelacja jesieni wiosną nie wygląda już tak dobrze. Gra Piastunek w meczu z Cracovią wyglądał jakby lepiej, ale w końcówce goście wydarli im 2 punkty.

Lech z spotkaniu z Legią długimi fragmentami prezentował się bardzo dobrze. Świetnie utrzymywał się przy piłce na połowie Legionistów długimi fragmentami dominując środek pola. Terener Urban pod nieobecność Pawłowskiego (w wyjściowym składzie) świetnie wykorzystał argumenty, które posiadał, czyli zawodników dysponujących świetnym przyjęciem piłki i kontrolą nad nią pod presingiem. Przez godzinę wydawało się, że Legia nie potrafi tego dnia znaleźć recepty na Lecha w ataku pozycyjnym. Bliżej strzelenia gola Legia była po ewidentnych prezentach przy wyprowadzaniu piłki przez Kolejorza.
W końcówce spotkania pojawił się na boisku Szymon Pawłowski, którego pojawienie się zwiastuje powrót silnego lewego skrzydła. Być może Lech zacznie w ustawieniu podobnym jak z Legią, bo to po prostu bardzo dobrze wyglądało. Pawłowskim zawsze może Urban podostrzyć w II połowie. Lech jest faworytem tego meczu.
Trener Urban jak i reszta zespołu stoją murem za Abdulem Tettehem i bardzo dobrze. Jego błąd na Łazienkowskiej był ewidentny, ale jest to niewątpliwie jeden z bardzo mocnych punktów zespołu z Poznania. Bez ludzi biorących na siebie ciężar gry żaden zespół nie będzie wygrywał. Poprawić trzeba niewątpliwie asekurację jego gry i ...próbować zrewanżować się Piastowi za porażkę w Poznaniu z 6 kolejki rozgrywanej w sierpniu.
Piast wygląda również coraz lepiej, zatem spodziewać się można na Bułgarskiej naprawdę ciekawego meczu.

Lech Poznań - Piast Gliwice.
19 kwietnia 2016 godzina 18:00
typ algorytmu FutbolwLiczbach 1-x-2:  43,95% - 25,35% - 30,69%




Cracovia - Zagłębie.


Równolegle o tej samej godzinie będzie się odbywał arcy ciekawy mecz kolejnych dwóch kandydatów do pucharowej przygody w Europie.

Punkt dla Cracovii w 9 minucie meczu z vice liderem uratował Miroslav Covilo piękną główką po dograniu Mateusza Wdowiaka. Mój algorytm jest tym razem dla Pasów niezbyt przychylny. W roli zwycięzców widzi raczej gości z Lubina. Sporo szans daje też na remis. Cracovia mocno spuściła z tonu w ostatnim czasie. To nie znaczy, że nie może się w każdej chwili pozbierać i zacząć pochód od zwycięstwa do zwycięstwa. Ala najpier musiałby chyba wrócić do gry Damian Dąbrowski. Oba zespoły odważnie stawiają na młodzież i w tym sezonie pokazały się z bardzo dobrej strony. Nawet słabsza dyspozycja w ostatnich kolejkach nie może zacierać pozytywnej pracy wykonanej w obu klubach. Może właśnie dzięki temu, teraz, gdy poziom stresu po obu stronach opadł, zobaczymy w tym meczu dużo radości z gry w piłkę? Może to będzie pozytywny futbol po obu stronach? Niech wygra lepszy. Szkoda, że Filip Stażyński jest tylko wypożyczony do Zagłębia. Gdyby miał grać w Lubienie w przyszłym sezonie to życzyłbym tej drużynie występu w eliminacjach Ligi Europy, ale budowanie siły zespołu na wypożyczonych zawodnikach, to takie trochę budowanie na piasku. Szkoda, gdyby ta konstrukcja miała się rozsypać zaraz po wywalczeniu zaszczytu reprezentowania polskiej ligi w Europie przez "Miedziowych"

Cracovia - Zagłębie Lubin.
19 kwietnia 2016 godzina 18:00
typ algorytmu FutbolwLiczbach 1-x-2:  16,38% - 37,19% - 46,42%


Ruch - Legia.

O 20:30 Ruch będzie próbował powstrzymać Legionistów, którzy dysponują bardzo wyrównaną kadrą i na prawie każdej pozycji mają wartościowych zmienników. Kibice piłkarscy widzieli dużą ilość niespodzianek, ale zdecydowanym faworytem jest Legia. Ciśnienie na tytuł Mistrzów Polski w sezonie gdy klub obchodzi 100 lecie założenia było tak ogromne, że zmontowano na Łazienkowskiego potwornie mocny team. Różnica potencjałów jest ogromna.

Ruch Chorzów- Legia Warszawa
19 kwietnia 2016 godzina 20:30
typ algorytmu FutbolwLiczbach 1-x-2:  17,32% - 27,09% - 55,58%


Lechia Gdańsk - Pogoń Szczecin.

Lechia w tej fazie sezonu dysponuje już silną, zgraną kadrą, która w dodatku swoją pewność siebie podbudowała zwycięstwem z inną rewelacją wiosny - Zagłębiem.
Do Gdańska przyjeżdżają jednak mistrzowie remisów, więc o 3 punkty może nie być łatwo żadnej z ekip. Lechia z tak fajnym zespołem może wreszcie poważnie myśleć o rywalizacji w eliminacjach Ligi Europejskiej. Na drodze stają jednak mistrzowie remisów. Co z tego wyjdzie? Algorytm widzi tu jednak remis. Ja bym jednak postawił na gospodarzy. Tutaj podobnie jak w rywalizacji Cracovii z Zagłębiem oba zespoły mogą być z siebie zadowolone. Lechia jednak ma większe ciśnienie na puchary, bo 40-tysięcznik czeka z niecierpliwością aż zapełni się na wielkich meczach.
Dla graczy live warto jednak pamiętać, że Lechia wiosną często otwiera wynik meczu (częściej tylko Wisła i Legia). Siła ofensywy Lechii jest spora jak na warunki naszej Ekstraklasy. Dobrze, że ten zespół bierze udział w walce o puchary. Podnosi poziom rywalizacji.

Lechia Gdańsk - Pogoń Szczecin
19 kwietnia 2016 godzina 20:30
typ algorytmu FutbolwLiczbach 1-x-2:  32,28% - 49,64% - 18,07%



Typy algorytmu na środę podam jutro. Mam nadzieję.
Jak tylko będą opracowane pojawią się tradycyjnie tutaj.

Życzę dużo dobrych emocji. I niech wygra lepszy.

poniedziałek, 11 kwietnia 2016

Szkoda mi Podbeskidzia. Patrząc oczywiście przez pryzmat liczb.

Szkoda mi Podbeskidzia oraz Wisły Kraków. Nie chodzi tu bynajmniej o szczególną sympatię dla tych klubów lub niechęć do czternastokrotnych Mistrzów Polski, którym udało się ostateczne dostać do "mistrzowskiej" ósemki, po wycofaniu przez Lechię skargi do Trybunału Arbitrażowego.
Problem polega na tym, że Ruch w obecnym stanie będzie zaniżał poziom tej grupy, która w założeniach miała być silna, by w końcówce sezonu wzmacniać poziom rywalizacji o mistrzostwo kraju. Kluby mające nas reprezentować w Europie miały mieć 7 wymagających rywali w tej fazie sezonu.

Niestety Ruch, ale także Pogoń, Cracovia i Piast, wiosną prezentują się po prostu słabo. Poniżej zestawiłem ze sobą rankingi zespołów , które wyznaczam na bazie dorobku punktowego poszczególnych zawodników. To zestawienie pochodzi wyłącznie ze spotkań wiosny.

czytaj więcej o rankingach zawodników: http://www.futbolwliczbach.pl/p/rankingi-zawodnikow.html



Również walka o utrzymanie byłaby bardziej zacięta gdyby siła zespołów była bardziej wyrównana, a więc do końca ciekawa. Wydaje się, że Wiśle i Podbeskidziu zabrakło jednej kolejki by zapewnić sobie rywalizację w mocniejszej grupie.

Gdyby do pierwszej ósemki awansowało Podbeskidzie, to  byłoby w tych rozgrywkach trzecią siłą. Istniało spore prawdopodobieństwo, że Podbeskidzie w tak dobrej formie stanowiłoby poważnego rywala dla zespołów walczących o puchary. Może nawet samo walczyłoby o puchary. Podobnie Wisła Kraków. Takiej jakości piłkarskiej nie zapewnia ani Pogoń, ani Ruch. Obawiam się, że Cracovia i Piast również nie zapewnią porównywalnej jakości. Różnice obecnych potencjałów Podbeskidzia i Wisły oraz Ruchu i Pogoni to w mojej ocenie prawie 60% na korzyść tych pierwszych.

Obecny sezon jest specyficzny, bo ze względu na występ reprezentacji Polski na finałowej imprezie Euro2016 dodatkowe dwie kolejki Ekstraklasy przełożono na grudzień 2015 roku. Wisła i Podbeskidzie oba te mecze przegrały.
Dysproporcja pomiędzy ilością spotkań rozgrywanych w rudzie zasadniczej jesienią i wiosną okazała się zbyt duża. Wyraźne wzmocnienie w zimie potencjałów Wisły i Podbeskidzia nie wystarczyło do upragnionego awansu.

Na pocieszenie dla obu zespołów można napisać, że walka w grupie spadkowej z rywalami o mniejszym potencjale powinna zaowocować dobrymi wynikami zespołów w 7 końcowych spotkaniach. Prestiż może nieco mniejszy, ale emocji na pewno nie zabraknie.

Wykorzystać grupę spadkową do wzmacniania swoich zespołów.


W poprzednim sezonie, 2014/2015 świetnie ten okres wykorzystała Cracovia i potem została rewelacją jesieni.

W sezonie 2013/2014 Śląsk Wrocław grał w grupie spadkowej i zmotywowało go to do zbudowania silniejszego zespołu na kolejny sezon, który sięgnął po czwarte miejsce w kraju.
Gra w grupie spadkowej może być świetnym przetarciem przed kolejnym sezonem ligowym.

czwartek, 7 kwietnia 2016

Typy na 30 kolejkę Ekstraklasy [9 kwietnia 2016]. Kto wejdzie do "mistrzowskiej" ósemki? Są jeszcze 2 miejsca. Chętnych siódemka.

W sobotę dowiemy się, które zespoły będą walczyły o mistrzostwo kraju, a które o zachowanie ligowego bytu.

Tradycyjnie świetną analizę szans poszczególnych zespołów zamieścił portal 90minut.pl, podając także prawdopodobieństwa rozstrzygnięć poszczególnych spotkań.

W pięciu przypadkach te wskazania są zgodne z przewidywaniami mojego algorytmu (te zaznaczone w tabeli szarym kolorem), jednak w trzech przypadkach nasze przewidywania różnią się w istotny sposób. Kolorem zielonym zaznaczone są zespoły pewne gry w mistrzowskiej ósemce, a czerwonym, przeciwnie, pewne walki o utrzymanie.





90minut.plfutbolwliczbach.pl


1x21x2
Górnik ŁecznaLech Poznań362539301852
Korona KielceGórnik Zabrze312643335314
Lechia GdańskRuch Chorzów58241839,538,721,8
Piast GliwiceJagiellonia78148622117
PodbeskidzieTermalica432730265519
Pogoń SzczecinLegia Warszawa222355242452
Wisła KrakówZagłębie Lubin333037312445
Śląsk WrocławCracovia283042294724

Górnik Łęczna nie sprosta Lechowi.

W tym przypadku nasze algorytmy są ze sobą zgodne. Lech Poznań powinien poradzić sobie w Łęcznej. Przewaga potencjału drużyny Mistrzów Polski, mimo kilku istotnych absencji jest jednak wyraźna. Stres nie będzie usztywniał już gości pewnych awansu do ósemki. Kontuzji w meczu ze Śląskiem nabawił się Maciej Wilusz. Paradoksalnie uważam to za spore wzmocnienie Lecha. :)

Korona Kielce - Górnika Zabrze.

Portal 90minut.pl przewiduje wygraną Górnika w Kielcach. Mój algorytm skłania się ku remisowi. Z ciekawością zaczekam na rozstrzygnięcie tego meczu. Korona zmuszona będzie atakować, co da Górnikowi możliwość wyprowadzania skutecznych kontr. Możliwy jest taki scenariusz, że w drugiej połowie Korona będzie miała już świadomość, że nawet wygrana nic jej nie daje i ujdzie z nich powietrze. W takiej sytuacji faktycznie Górnik walczący o wydostanie się ze strefy spadkowej będzie miał psychologiczną przewagę. Zobaczymy.

Lechia Gdańsk - Ruch Chorzów. 


Oba algorytmy stawiają na wygraną gospodarzy, jednak mój prawie tyle samo szans daje na wygraną Lechii jak remis, który daje pewne 7 miejsce Ruchowi. Według mojego algorytmu szansa na wywiezienie przynajmniej punktu z Gdańska przez Ruch wynosi ponad 60%. Taki scenariusz otwierał by pole do ogromnych emocji dla kibiców Wisły, Jagiellonii, Korony, Podbeskidzia i Termaliki.
Ruch , który jeden punkt w tabeli ma odjęty za niespełnienie wymogów regulaminowych może bardzo żałować, że ich nie spełnił, jeżeli to zaniedbanie miałoby ściągnąć klub do grupy spadkowej. W podobnej sytuacji jest Wisła i Lechia.

Piast Gliwice - Jagiellonia.

Piast wygra według obu algorytmów. Jagiellonia wyglądała z Podbeskidziem naprawdę mizernie. Eksperymentalny środek obrony, środek pola bez Góralskiego... Jagiellonia chciała grac o 3 punkty, ale wyglądała na pozbawioną argumentów. Faktem jest, że Podbeskidzie jest trzecią siłą Ekstraklasy wiosną (14 punktów), ale 0:3 przed własną publicznością jest oznaką zaawansowanej wiosną bezradności Jagi. Ekipa Michała Probierza osłabiona letnimi transferami i tak uzyskuje rezultaty przewyższające kadrowy potencjał tego zespołu. Moim zdaniem Jagiellonia będzie się musiał bić o utrzymanie, co powinno jej dobrze zrobić. W taki sposób Cracovia odrodziła się w poprzednim sezonie.

Podbeskidzie - Termalica. 


W tym przypadku wskazania naszych algorytmów się różnią. Mój widzi spore szanse na remis Termaliki w Bielsku, 90minut.pl skłania się ku gospodarzom.

Pogoń Szczecin - Legia Warszawa.

Oba zespoły spotkają się w grupie mistrzowskiej jeszcze raz. Legia gra o mistrzostwo Polski i każdy mecz traktuje poważnie. To może być ciekawy i dobry do oglądania mecz, ale zwycięzca przewidywany jest tylko jeden, ten ze stolicy. Oba algorytmy nie przewidują tu niespodzianki.

Wisła Kraków - Zagłębie Lubin. 

To może być świetny mecz do oglądania, bo jakość obu ekip w końcowej fazie wiosny jest dobra. Zagłębie z Filipem Starzyńskim gra świetnie i nie robi im różnicy czy u siebie czy na wyjeździe. Wisła jest na musiku i również ma poważne argumenty w postaci Rafał Wolskiego, który już odcisnął swoje piętno na zespole. 12 goli strzelonych przez Wisłę w 3 ostatnich meczach też musi robić wrażenie.

Oba algorytmy w roli faworytów widzą Zagłębię, jednak mam przeczucie, że oba się zgodnie mylą. Determinacja Wisły w starciu z Zagłębiem, które osiągnęło swój najważniejszy sezon jest dodatkowym argumentem, którego algorytmy nie biorą pod uwagę. Być może Wisła będzie musiała strzelić 3 albo nawet 4 gole żeby pokonać Zagłębie, ale w mojej ocenie jest w stanie to zrobić.

Śląsk Wrocław - Cracovia.

Śląsk wygrał w Poznaniu, co podniosło morale ekipy z Dolnego Śląska. Według algorytmu 90minut.pl Pawła Mogielnickiego nie wystarczy to nawet na remis w starciu z Pasami. To trzecia różnica w naszych typach. Mój algorytm składnia się po raz trzeci w tej kolejce jednak do remisu.
Ale może tak się zdarzyć, że w tym przypadku pogodzić nas może zwycięstwo Śląska, który na poważnie walczy o ligowy byt. Trudno powiedzieć, czy Cracovia poważnie traktuje swoje marzenia o ligowym podium i przychodzie w Lidze Europy. Zespół Jacka Zielińskiego teoretycznie może wykorzystywać swoje mecze ostatniej fazy sezonu do testowania uzdolnionej młodzieży, czy mniej eksploatowanych zawodników szerokiego składu. Tym sposobem tabela w ostatnich kolejkach sezonu naszej Ekstraklasy często wyraźnie się spłaszcza. Jeżeli to zjawisko faktycznie potwierdzi się w 30 kolejce, to prawdopodobnie przestanę publikować typy algorytmu na 7 ostatnich kolejek lub może pokażę tylko wybrane typy. Wracając do meczu Śląsk - Cracovia, jak zobaczymy składy, to będziemy trochę mądrzejsi. Na razie algorytm FutbolwLiczbach.pl stawia na remis we Wrocławiu.



niedziela, 28 lutego 2016

Kto urwie punkty gospodarzom w niedzielę? [typy na 24 kolejkę Ekstraklasy]

Co czeka kibiców piłkarskiej Ekstraklasy w niedzielę? W Poznaniu, Warszawie i Szczecinie faworytami będą oczywiście gospodarze.

Z grona gości bukmacherzy najwięcej szans dają zespołowi Termaliki, najmniej szans dają Ruchowi Chorzów:


Za wygraną niebieskich na Łazienkowskiej można zainkasować aż dziesięciokrotną wartość zakładu. Jednak brutalna wręcz siła Legii powstrzymuje mnie przed rekomendowaniem takiego scenariusza.


Moje typy na niedzielę wskazują na komplet zwycięstw gospodarzy w niedzielę.

Lech Poznań - Jagiellonia.



Lech Poznań powinien poradzić sobie z Jagiellonią. Lech po wpadce w górach jest na musiku.  Jagiellonia dość mizernie prezentuje się w tym sezonie na wyjazdach.

Lech - średnia wieku z meczu z Podbeskidziem - 26 lat i 12 dni, Jagiellonia 26 lat i 242 dni. Średnia wieku Jagi z całego sezonu to 25 lat i 154 dni, zatem zespół z Białegostoku stawia na doświadczenie w decydującej fazie walki o czołową ósemkę. W Poznaniu Tarasa Romańczuka na pozycji defensywnego pomocnika zastąpi Jacek Góralski pauzujący tydzień temu za kartki. W dużej mierze to właśnie od jakości jego gry będzie zależał los tego meczu. W jesiennym spotkaniu w Białymstoku Góralski świetnie rozbijał ataki Kolejorza. Teraz jednak jakość Lecha jest nieporównywalna z Lechem z wczesnej jesieni, usiłującym godzić występy w Ekstraklasie z grą w Lidze Europy. Jeżeli Jaga zdoła urwać punkty takiemu Kolejorzowi, to wyraźnie potwierdzi aspiracje do czołowej ósemki. Jednak algorytm FutbolwLiczbach nie widzi tego scenariusza jako zbyt prawdopodobnego.

Osobiście niezbyt rozumiem powrotny transfer Macieja Wilusza do Poznania. Ten zawodnik nigdy nie błyszczał w Lechu. W Koronie rozegrał powiedzmy solidną rundę, ale w mojej ocenie nie stanowi wzmocnienia potencjału zespołu. Nawet na tle Korony jego  wpadł blado (1,14 przy średniej Korony w granicach ~1,4; zobacz ranking Korony: Ekstraklasa - 2015/2016 - Korona Kielce )
To znaczy, że w spotkaniach bez Wilusza Korona punktowała lepiej niż z nim w składzie. Tydzień temu w Bielsku kilkakrotnie jego nerwowe czy za krótkie wybicia piłki wprowadzały sporo chaosu w poczynania Kolejorza. Myśląc poważnie o pościgu czołówki szukałbym raczej wzmocnień w postaci zawodników z rankingiem na poziomie wyższym niż średni ranking Lecha, najlepiej w granicach 2.00 lub odpowiedników zza granicy. Wydaje się, że  kilku ciekawszych niż Wilusz graczy trafiło w zimowej przerwie do polskiej Ekstraklasy. Być może Wilusz okaże się trafnym wyborem, ale przyznam, że na razie ten ruch nie jest dla mnie zrozumiały.

Pogoń Szczecin - Termalica.



Pogoń stanie w niedzielę przed szansą wskoczenia do czołowej trójki Ekstraklasy. I taki scenariusz  określany jest zgodnie jako najbardziej prawdopodobny. Termalica punkty gromadzi głównie w roli gospodarza. Trudno przewidzieć jak dotkliwy dla Portowców okaże się brak Adama Frączczaka, który nadaje zazwyczaj sporo dynamiki akcjom portowców. Ale nawet bez Frączczaka przewaga siły Pogoni i tak przekracza w mojej ocenie 30%. To powinno wystarczyć na złamanie "Słoni" i zgarnięcie kompletu punktów, choć pewnie po walce. Być może czeka ich nawet ponownie odrabianie strat. Szkoda, że przeziębił się Listkowski, bo z przyjemnością ogląda się mecze z udziałem tego nastolatka.
Portowcom nie leży  jednak Termalica. Zespoły te spotkały się dwukrotnie na zapleczu Ekstraklasy i dwukrotnie goście byli w Szczecinie górą. Jeżeli Pogoń chce spokojnie awansować do ósemki i myśli o grze w pucharach europejskich, to takie spotkania po prostu ma obowiązek wygrywać.

Legia Warszawa - Ruch Chorzów.


Ogromny jest  ciężar gatunkowy tego spotkania. Legia stoi przed szansą wyjścia na czoło ligowej tabeli, natomiast Ruch ma zbyt solidną drużynę, żeby skreślać ich szanse jeszcze przed meczem. Niebiescy w ostatnich latach potrafili punktować na Łazienkowskiej.
Na niekorzyść Ruchu przemawia fakt, że słabo radzą oni sobie z zespołami z czołówki. Na 5 spotkań rozegranych z Piastem, Legią, Cracovią i Pogonią niebiescy wygrali tylko jedno, a cztery przegrali.
Trudno się dziwić, że bukmacherzy tak słabo płacą za wygraną Legii.

Mimo to mój algorytm daje zaskakująco duże szanse Ruchowi. Zwycięstwa Legii spodziewa się na prawie 47%, można powiedzieć na zaledwie 47%, bo to oznacza, że dość poważnie traktuje możliwość wywiezienia punktu(ów) przez chorzowian.
Za taki scenariusz, czyli wygrana gości lub remis (X2) bukmacherzy płacą po kursie w granicach 3,5. Oglądając ostatnie spotkania Legii, można mieć spore wątpliwości czy możliwy jest jakikolwiek inny wynik niż zwycięstwo tego zespołu w niedzielę. Jednak zwycięstwo Ruchu w Wielkich Derbach Śląska i to na terenie rywala, stanowi na pewno ogromny zastrzyk pozytywnej energii.

Rywalizacja w zespole Legii oraz siła ławki rezerwowych jest imponująca. Brak Kucharczyka i Guilherme nie powinien być mocno odczuwalny. Siłą Ruchu wydaje się być natomiast kolektyw i zgranie. Zagrają na luzie. To może być ich atut.

Ja bym mimo wszystko nie lekceważył szans Ruchu na korzystny rezultat w tym spotkaniu.

wtorek, 23 lutego 2016

Frekwencjometr wskazał gorące miejsce na Górnym Śląsku. [24536 widzów w Zabrzu na WDŚ]

Wielkie Derby Śląska uratowały średnią frekwencję 23 kolejki Ekstraklasy.

Średnia ta wyniosła 8813 widzów, czyli nie odbiegała zbytnio od średniej tego sezonu.  Nie było by w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że cztery zespoły z grupy TOP5 czyli Legia, Lech, Lechia  i Śląsk grały na wyjazdach. Mimo to średnia 23 kolejki była wyższa o prawie 200 osób od średniej frekwencji obecnego sezonu.

czytaj więcej: Frekwencje stadionowe grupy klubów TOP5.

Świetna frekwencja na otwarciu nowego stadionu w Zabrzu (24536 widzów) pokazuje, że Górnik Zabrze w szybkim tempie wskoczyć może do wspomnianej grupy TOP5, posiadającej prestiżowe stadiony i niezłą frekwencję. Już teraz szturmem wskoczył do najlepszej ósemki.

Wydawało się, że najbliżej do wypadnięcia z TOP5 będzie Śląskowi Wrocław, ale frekwencja w meczu 22 kolejki we Wrocławiu może sugerować, że stolica Dolnego Śląska nie podda się bez walki.

W sytuacji gdy do gry na poważnie włączają się zabrzanie to prawdopodobny staje się scenariusz, w którym średnia frekwencja Ekstraklasy na koniec sezonu przekroczy 9 tysięcy widzów. Byłby to najlepszy wynik od wielu lat. Jeżeli w tym kierunku będziemy zmierzali, to jeszcze przyjdzie czas szerzej o tym napisać. Sporo zależy od tego na jakim poziome utrzyma się frekwencja w Zabrzu w meczach pozostałych do końca sezonu.




Ale o to chyba można być spokojnym. Wart przypomnieć, że kibice Górnika Zabrze potrafili w sezonie 2009/2010 wygrać ligę frekwencji ze średnią widzów przekraczającą 10 tysięcy grając na zapleczu Ekstraklasy.

czytaj więcej:

Średnie frekwencje na stadionach 2005-2015, Polska [wykres]



Walka o utrzymanie powinna sprzyjać dobrej frekwencji, chyba że zespół zupełnie nie podejmie walki. Kibice potrafią godzić się z porażkami swojego zespołu, ale nie zaakceptują braku pełnego zaangażowania.

Tak czy inaczej warto odnotować wzrost frekwencji w Zabrzu ( 323% w stosunku do swojej średniej sezonu), we Wrocławiu (158%), w Lubinie (145%). Przyjazd Cracovii, innego zespołu z Małopolski do Niecieczy także spowodował relatywnie wysoką frekwencję (158% średniej) w tej miejscowości. Tydzień temu w Warszawie spotkanie z Jagiellonią również cieszyło się duży zainteresowaniem (142% średniej Legii).

Są przesłanki żeby sądzić, że tylko kwestią czasu jest pokonanie przez Ekstraklasę magicznej bariery średniej frekwencji 10 tysięcy widzów.

W sezonie 2011/2012 byliśmy najbliżej ze średnią 8834 widzów.

czytaj więcej:

Ile dzieli nas od Europy, czyli średnie frekwencje na stadionach w Polsce.



Ciągle to niewiele, ale liczy się tendencja. Przy populacji naszego kraju sięgającej 38 milionów ludzi, z niezłą siatką dużych ośrodków miejskich i z dobrymi stadionami Polska jest poważnym kandydatem do dziesiątki europejskich lig z najwyższą frekwencją. Moim zdaniem to tylko kwestia czasu. Za frekwencją pójdą reklamodawcy, większe pieniądze i być może kiedyś będziemy poważnie traktowani w Europie.

czwartek, 18 lutego 2016

Typy na 23 kolejkę Ekstraklasy [19-22 luty 2016]

Algorytm, którego typowania udostępniam na stronie dane.futbolwliczbach.pl/typer.php  przed inauguracyjną kolejką Ekstraklasy przewidział poprawnie 7 na 8 rozstrzygnięć spotkań:


gospodarz gość1 [%]x [%]2 [%]wynik
Ruch ChorzówZagłębie Lubin32,8625,3341,790 : 0
Śląsk WrocławWisła Kraków53,3319,2527,411 : 0
Górnik ŁęcznaPiast Gliwice32,7637,5329,70 : 0
Lechia GdańskPodbeskidzie69,817,8322,355 : 0
CracoviaGórnik Zabrze35,4931,2333,263 : 0
Lech PoznańTermalica50,6331,917,455 : 2
Legia WarszawaJagiellonia59,2622,0818,644 : 0
Pogon SzczecinKorona Kielce49,4431,8818,663 : 2


Trudno będzie powtórzyć tak dobry wynik w 23 kolejce. W 4 zestawach par różnice prawdopodobieństw wyliczane przez algorytm pomiędzy najsilniejszym typem a drugim z kolei są niewielkie (nie przekraczając 8%).

 

Korona - Lechia.


W tej grupie jest jednak jeden mecz, który poleciłbym do obstawienia z racji dużej atrakcyjności kursu. Unibet za każdą złotówkę postawioną na zwycięstwo Korony Kielce nad Lechią Gdańska płaci 3,8 zł.  Mój algorytm typuje zwycięstwo Korony (48,28%) lub Lechii (43,58%). Remis uznał za niezbyt prawdopodobny. Różnica prawdopodobieństw pomiędzy zwycięstwem gospodarzy, a zwycięstwem gości nie jest zbyt duża, jednak przy kursie Unibet na poziomie 3.8 pomysł wart rozważenia.


Doceniam wzrost siły Lechii Gdańsk po zimowej przerwie i niewątpliwie wysokie morale tej ekipy po rozbiciu Podbeskidzia w drobny mak, jednak wpływ gry Lechii w przewadze na wynik spotkania również warto wziąć pod uwagę.
Korona poległa w Szczecinie, jednak przez długi czas prowadziła dwoma bramkami. Ten mecz z pewnością spowodował spore rozgoryczenie w ekipie z Kielc, ale równocześnie dostarczył im dowodów, że potrafią konstruować składne akcje i kończyć je skutecznymi strzałami. Byli blisko podbicia jednego z najtrudniejszych do zdobycia stadionów. Korona fatalnie gra u siebie w tym sezonie. Wygrała tylko jedno domowe spotkanie do tej pory. Właśnie dlatego kurs na jej wygraną jest tak wysoki. Zespół z Kielc kiedyś musi jednak zacząć wygrywać przed swoją publicznością. Patologicznie wysoki udział punktów Korony zdobytych na wyjazdach moim zdaniem będzie się nieco równoważył do końca sezonu. Być może ten proces zacznie się już od wygranej z Lechią.

Przykładowo Winmasters  za wygraną Korony płaci już tylko 

Korona - Lechia:
Mój typ 1 lub ewentualnie 12 (bez remisu).



Derby Górnik Zabrze - Ruch Chorzów.


W mojej ocenie remis w tym spotkaniu jest dość prawdopodobny. Górnik przy sporej liczbie kibiców jaka się zapowiada da z siebie oczywiście wszystko. Jednak mieliśmy w ostatnich latach sporo przykładów, że nowe, efektowny stadiony mobilizują gości, a usztywniają gospodarzy, którzy nie do końca dają sobie radę z presją oczekiwań wywieraną przez powiedzmy 20 tysięcy kibiców.
Derby bardzo źle jest przegrać, więc prawdopodobieństwo remisu dodatkowo rośnie. Mój algorytm dał prawie 45% szans na podział punktów między śląskie zespoły.




Na pewno nie zabraknie emocji bo spora liczba fanów spodziewana na tym meczu stworzy niezapomnianą atmosferę. Obiekt mieści obecnie ~24 tysiące kibiców i według organizatorów istnieje szansa, że zapełni się w dużej części. Byłby to jeden z najlepszych wyników frekwencji w obecnym sezonie.
Trzymając się kursów firmy Unibet, mamy 3,20 zł za 1 zł postawioną na remis w Zabrzu. W mojej ocenie dość ciekawa propozycja.

Jagiellonia Białystok - Śląsk Wrocław.

Mój algorytm zasugerował także możliwość zwycięstwa zespołu z Wrocławia w Białymstoku. Przyznaję, że ze sporym zaskoczeniem na to patrzę. Jakość gry Śląska w meczu z Wisłą przez długie okresy spotkania pozostawiała wiele do życzenia. Z drugiej strony Śląsk ma tzw. patent na Jagiellonię i relatywnie często wygrywał ostatnio w Białymstoku. Co więcej, w zespole Jagi zabraknie Jacka Góralskiego pauzującego za żółte kartki, który przez obserwatorów często wskazywany jest jako jeden z najlepiej odbierających piłkę zawodników w Ekstraklasie.


W tym kontekście kurs na wygraną gości w okolicach 3,3 (znowu Unibet) skłania do uważnego przyjrzenia się tej parze przeciwników. 



Komplet typów spotkań 23 kolejki Ekstraklasy algorytmu FutbolwLiczbach możecie znaleźć tutaj.

Jeżeli macie jakieś swoje ciekawe typy na 23 kolejkę, albo chcielibyście podzielić się swoim komentarzem odnośnie typów mojego algorytmu, to będzie mi bardzo miło.

Zachęcam także do polubienia profilu Futbol w liczbach na Facebooku.
Jeżeli chcecie być szybko informowani o pojawieniu się nowych tekstów to zapraszam do polubienia profilu Facebooka lub zapisania się na subskrypcję mailową (na pasku bocznego menu po prawej stronie). Ta druga opcja jest pewniejsza, bo Facebook pokazuje jak wiadomo posty losowo.




FutbolwLiczbach na Facebook'u

sobota, 19 grudnia 2015

Jak oni to robią na Cichej? Ruch Chorzów - 14-krotni mistrzowie.

Ruch Chorzów niezmiennie zadziwia obserwatorów. Bez wielkich pieniędzy, bez nowoczesnego stadionu, a w kolejnym sezonie zbudował silny, jak na polskie realia zespół. Odejście skutecznego Łotysza, Eduarda Visniakovsa nie przeszkodziło chorzowianom zajmować po 2/3 meczów rundy zasadniczej miejsca w czołowej ósemce.

Ruch Chorzów 2015/2016




Jak oni to robią w Chorzowie? Takie pewnie pytanie zadają sobie działacze klubów mających do dyspozycji znacznie większe pieniądze i potencjał.

Na Cichej "od zawsze" była  solidna piłka i tak chyba już pozostanie.

Na kilku młodych zawodników zwracają zapewne uwagę managerowie bogatszych klubów. I chodzi nie tylko o niezwykle skutecznego Mariusza Stępińskiego. Ruch wychował sobie solidnego defensora w postaci Martina Konczkowskiego. Kto rok temu poza Chorzowem słyszał o Patryku Lipskim? A teraz błyszczy. Kamil Mazek, z urodzenia warszawiak, przebijał się do Ekstraklasy przez rezerwy Legii, potem I-ligowy Dolcan, ale postawił na niego Ruch. I się opłaciło. Polityka transferowa prowadzona z wyczuciem, to jest na Cichej słowo klucz.

Ruch Chorzów razem z Górnikiem Zabrze od lat funkcjonują ponadto na szycie bardzo solidnej drabinki szkoleniowej, składającej się z wielu śląskich klubów grających na 3 najwyższych poziomach rozgrywkowych. Takiego zaplecza brakuje w niektórych regionach. Przykładowo w kujawsko-pomorskiem, gdzie mieszkam, oprócz Zawiszy Bydgoszcz i Olimpii Grudziądz jest wielka czarna, piłkarska dziura. Całkowity brak II ligi utrudnia przebijanie się do seniorskiej piłki zwłaszcza młodzieży, która czasami z trudem decyduje się na przeprowadzki do innych ośrodków. Przez kilkanaście lat nie widziano w Bydgoszczy w ogóle Ekstraklasy. Takich regionów jest więcej: opolskie, lubuskie, podkarpackie, warmińsko-mazurskie.

Górny Śląsk to prawdziwe zagłębie piłkarskich talentów,


które od młodego wieku podlegają umiejętnej "obróbce". Warto też docenić, że Ruch w niewielkim stopniu korzysta z zawodników zagranicznych.

Zapraszam do porównania aktualnych rankingów poszczególnych zawodników 14-krotnych Mistrzów Polski z Chorzowa. [Ruch Chorzów 2015/2016]


Średnia wieku zawodników Ruchu z pierwszych 20 kolejek liczona z poziomu daty każdego meczu oddzielnie to 27 lat i 234 dni. To tylko 16 dni młodsza niż Legii Warszawa.
czytaj też:

Jaki jest najmłodszy zespół czołówki Ekstraklasy?

Ligowa czołówka pod względem średniej wieku prezentuje się obecnie mniej więcej tak:

  • Piast Gliwice - 26 lat i 228 dni;
  • Legia Warszawa - 27 lat i 250 dni;
  • Cracovia - 26 lat i 325 dni;
  • Pogoń Szczecin - 25 lat i 335 dni;
  • Lech Poznań - 26 lat i 44 dni;
  • Ruch Chorzów - 27 lat i 234 dni.


Najmłodszy zespół Ruch Chorzów wystąpił w spotkaniu z Jagiellonią przegranym w Białymstoku 2:1 (26 lat i 159 dni) . W derbowym meczu z liderującym Piastem Gliwice Ruch wystawił do tej pory najstarszy zespół (29 i 100 dni) próbując maksymalnie wykorzystać potencjał ligowego doświadczenia, ale skończyło się jak pamiętamy 3:0 dla Piastunek.

Zawodnicy Ruchu zasilili już oczywiście ranking Ekstraklasy, do śledzenia którego serdecznie zapraszam.


Zobacz więcej:

Ranking zawodników Ekstraklasy. 

 

czwartek, 24 września 2015

Frekwencje stadionowe grupy klubów TOP5.

We wcześniej prezentowanym tekście dotyczącym frekwencji stadionowych pokazałem na wspólnym wykresie średnie frekwencje stadionowe 10 klubów z najwyższą frekwencją w ostatnich 10 sezonach.

Jako uzupełnienie tej informacji chciałbym przedstawić na wykresie zmianę w poszczególnych sezonach średniej frekwencji dla pięciu klubów o najwyższych frekwencjach:


średnia frekwencji w sezonach klubów grupy TOP5

Grupę klubów TOP 5 frekwencji w sezonach 2005/06 - 2014/15 stanowiły:
  • Lech Poznań - frekwencja dekady 16,3 tysiąca widzów,
  • Legia Warszawa - 12,9 tysiąca widzów,
  • Wisła Kraków - 12,2 tysiąca widzów,
  • Lechia Gdańsk - 10,5 tysiąca widzów,
  • Śląsk Wrocław - 8,9 tysiąca widzów.
Miejsce Śląska Wrocław w TOP 5 dekady nie wydaje się na ten moment zagrożone przez wysoką frekwencję Korony Kielce. Nie jest również możliwe przeskoczenie Śląska przez Górnika Zabrze, nawet w przypadku szczęśliwego oddania większej ilości miejsc na stadionie w Zabrzu i średniej frekwencji przekraczającej nawet 15 tysięcy. Jednak w dłuższej perspektywie czasu awans Górnika do TOP 5 wydaje się nieuchronny.

Grupa TOP 5 to kandydaci na solidne europejskie kluby, grające z powodzeniem i regularnie w pucharach. Aby kiedyś polskie kluby dorobiły się rzeczywiście solidnej marki w Europie, trzeba jednak jeszcze wiele pracy, także nad frekwencją, przyciąganiem kolejnych grup kibiców. Za nimi idą reklamodawcy, sponsorzy, zainteresowanie mediów, a więc wpływy do klubowej kasy. Kasa pozwala podnosić jakość sportową I zespołu i obejmować szkoleniem coraz większą grupę wychowanków.

TOP 10 klubów według ligowych frekwencji.


Dla porównania wydzieliłem również grupę klubów TOP 10 frekwencji. Na wykresie przedstawiona jest średnia również dla tej grupy w poszczególnych sezonach.

Grupa TOP 10 w analizowanym okresie 10 sezonów 2005/06 - 2014/15 uzupełniana jest przez:

  • Korona Kielce - frekwencja dekady 8,3 tysiąca widzów,
  • Górnik Zabrze - 7,5 tys. widzów,
  • Ruch Chorzów - 6,6 tys. widzów,
  • Zagłębie Lubin - 6,1 tys. widzów,
  • Jagiellonia Białystok - 5,8 tysiąca widzów.

O miejsce  w TOP 10 powalczy na pewno:
  • Cracovia - 5,7 tysiąca,
  • Pogoń Szczecin - 5,6 tysiąca.
Jednym z kandydatów do TOP 10 może być Arka Gdynia (5,8 tys z dekady) ale wyłącznie w przypadku awansu do Ekstraklasy.

Potencjał na TOP 10 ma z pewnością także Zawisza Bydgoszcz, ale wyłącznie w przypadku zakończenia bojkotu przez kibiców i awansu klubu do Ekstraklasy, a także GKS Katowice, Piast Gliwice dysponujący dobrą drużyną i nowoczesnym stadionem. Trudno w tym momencie powiedzieć na co stać Podbeskidzie. Moim zdaniem docelowo na TOP 15.

Wysokich frekwencji spodziewać się można również w Łodzi na stadionach Widzewa czy ŁKS-u, jednak dopiero po zbudowaniu stadionu w przypadku Widzewa oraz w awansu do Ekstraklasy w obu przypadkach.

Trudno powiedzieć na co docelowo stać Stal Mielec, GKS Tychy czy Polonię Warszawa. Bieżące zmiany w aktualnej lidze frekwencji bieżącego sezonu mogą państwo śledzić TUTAJ.

Prowadzi Legia, na drugim miejscu już Jagiellonia, Lech dopiero trzeci.

poniedziałek, 21 września 2015

Frekwencje stadionowe ostatniej dekady, to dominacja Lecha Poznań [wykres]

Średnie frekwencje na stadionach 2005-2015, Polska [wykres]


Tak się składa, że kiedy piszę ten tekst Lech Poznań przeżywa poważny kryzys. Słabe wyniki zespołu osiągane w lidze przekładają się niewątpliwie na spadek frekwencji. Warto jednak budowanie frekwencji na stadionie widzieć jako pewien ciągły proces zachodzący w dłuższym czasie. Chwilowe wahania trendu w dłuższej perspektywie nie mają większego znaczenia w procesie budowania marki klubu.
Na "mapie" frekwencji stadionowych ciągle zachodzą spore zmiany. Jedne wynikały z okresów ograniczenia ich pojemności za sprawą przebudowy, inne z poprawy jakości trybun stadionów, jeszcze inne z awansów lub spadków. Są też takie "tąpnięcia", które wynikają ze zorganizowanego bojkotu kibiców. Ten ostatni przypadek występuje obecnie w Bydgoszczy i od prawie 2 lat nikt nie ma pomysłu na rozwiązanie tego problemu.




1. Lech  Poznań - 16,3 tys. widzów.

Wykres zamieszczony powyżej pokazuje średnie frekwencje z poszczególnych sezonów osiągane przez poszczególne kluby w okresie 2005/06 - 2014/15. W ostatnich latach najwyższą średnią frekwencję w jednym sezonie uzyskał Lech Poznań. W sezonie 2012/2013 na stadion przy Bułgarskiej przychodziło średnio ponad 22,5 tysiąca widzów. Lech Poznań uzyskał także najwyższą średnią ze średnich z poszczególnych sezonów - 16,3 tys. widzów. Tak dobry wynik na tle innych klubów z ligowej czołówki Lech osiągnął za sprawą sprawnie przeprowadzonej przebudowy stadionu. Jedynie w sezonie 2009/2010 klub z Wielkopolski miał duże problemy w pojemnością trybun wyraźnie ograniczające liczbę widzów do  średniej niespełna 8 tys widzów. W analizowanym okresie (ostatnich 10 sezonów) Kolejorz wygrywał ligę frekwencji w 7 sezonach w analizowanym okresie. Tylko raz w tym okresie wygrała....

2. Legia Warszawa  - średnia z 10 sezonów to 12,9 tys widzów.


Średnia stołecznego klubu z 10 sezonów to 12903 widzów, co daje Legii drugie miejsce. Dopiero drugie, zważywszy na potencjał populacji stolicy przekraczający 2 miliony mieszkańców licząc z całą aglomeracją. Wstyd. Inaczej tego nie da się określić. Jeżeli stołeczny klub walczący co roku o Mistrzostwo Polski nie jest w stanie zapełnić średniej wielkości stadionu to taki wynik frekwencji można oceniać jedynie negatywnie. W analizowanym okresie Legia tylko w jednym sezonie uzyskała najwyższą frekwencję w Polsce. Było to w sezonie 2011/2012 z wynikiem niespełna 21 tys widzów na mecz. Podobnie jak w Warszawie, wyższe oczekiwania w kwestii frekwencji można mieć w Krakowie.

3. Wisła Kraków - 12,2 tys. widzów.


Dawną stolicę Polski licząca prawie 3/4 miliona ludzi z pewnością stać na znacznie wyższą frekwencje, zwłaszcza na dużym obiekcie Wisły. Trzeba przyznać, że potencjał kibicowski dzieli się w tym mieście na dwa kluby, ale nie zmienia to faktu, że po wybudowaniu dużego stadionu frekwencja budzi niedosyt. W analizowanym okresie 10 lat średnia frekwencja Wisły to niespełna 12,2 tysiąca widzów na mecz. Obecny sezon zapowiada się podobnie. Pocieszający jest fakt, że prawie we wszystkich sezonach Wisła notowała średnią frekwencją na poziomie nie mniejszym niż 12 tys widzów. Od tej reguły mamy 3 wyjątki: sezon 2009/2010, w którym trwała przebudowa stadionu, Wiślacy grali na obiekcie Hutnika,  sezon 2006/2007 na starym obiekcie z frekwencją 9743 widzów na mecz oraz sezon 2005/2006, w którym Wisła wygrała ligę frekwencji z wynikiem 10467 widzów.

4. Lechia Gdańsk - 10,5 tys. widzów.


Czwartym z kolei klubem pod względem frekwencji jest Lechia Gdańsk. Zbudowanie nowego stadionu dało nowy impuls przyciągający większą ilość kibiców. Jednak frekwencja w Gdańsku mimo wysiłków włodarzy klubu nie daje obecnie powodów do satysfakcji i nie oddaje jeszcze potencjału tego miasta. W przypadku Lechii jednym z istotnych czynników mających wpływ na niższą frekwencję są raczej mizerne wyniki zespołu, choć dla prawdziwych fanów nigdy nie mogą być one usprawiedliwieniem. Najwyższa średnia frekwencja z całego sezonu na Lechii to 17,3 tysiąca widzów w sezonie 2011/2012. Dwa lata później średnia sezonu spadła w Gdańsku do poziomu 12,8 tysiąca widzów. Średnia z całego okresu to 10,5 tys. widzów.

5. Śląsk Wrocław - 8,9 tys. widzów.


Kolejne duże polskie miasto z dużym, nowoczesnym stadionem, a średnia frekwencja poniżej oczekiwań. W przekroju 10 sezonów to zaledwie 8,9 tysiąca widzów. Najlepszy pod względem frekwencji sezon we Wrocławiu miał miejsce podobnie jak w Gdańsku 4 lata temu. Wtedy Śląsk osiągał średnią prawie 17 tys widzów. Ubiegły sezon to już tylko nieco ponad 11 tys widzów, a w obecnym, o zgrozo, niecałe 9 tysięcy. Trzeba przyznać, że wielki, nowoczesny i jednocześnie pustawy stadion to bardzo przykry widok. Znacznie lepsza atmosfera panowała na Oporowskiej. Jeżeli we Wrocławiu nie uda się odwrócić spadkowej tendencji, to piąta lokata Śląska jest stanowczo zagrożona. Marna frekwencja we Wrocławiu stanowi najlepszy dowód na to, że nie wystarczy zbudowanie nowoczesnego obiektu i on sam przyciągnie publiczność. Samo się nic nie rozkręci. Ludzie z ciekawości oczywiście przyjdą na nowy stadion, ale utrzymanie ich to już zupełnie inna bajka.

6. Korona Kielce - 8,3 tys. widzów.


Klub z Kielc dysponujący nowym obiektem w kilku sezonach zanotował naprawdę niezłą średnią frekwencję. W sezonie 2009/2010 było to średnio 10,2 tys widzów na mecz. Jak na potencjał miasta o populacji około 200 tysięcy mieszkańców to jest wynik budzący uznanie. Gorzej, że w Kielcach, tak samo jak na stadionie Śląska, widać obecnie spadkową tendencję w zakresie frekwencji. Średnia z analizowanego okresu 10 lat, to 8,3 tysiąca ludzi na trybunach. Korona swoją wysoką średnią zawdzięcza m.in. dość stabilnemu zainteresowaniu kibiców. Średnie z całej dekady w Kielcach wahały się między 6 a 10 tys. widzów

7. Górnik Zabrze - 7,5 tys. widzów.


Zupełnie inaczej sytuacja wygląda w Zabrzu. Tak niska lokata Górnika, który posiada naprawdę sporą populację kibiców, wynika z ciągnącej się jak flaki z olejem przebudowy obiektu. Pojemność stadionu zabrskiego aż przez ponad 4 sezony była ograniczona do 3 tysięcy widzów. Ale nie jest dla nikogo tajemnicą, że potencjał kibicowski Górnika z pewnością szacować można na kilkanaście tysięcy widzów. Górnik pokazał to wielokrotnie w sezonach poprzedzających przebudowę obiektu. Całkowitym ewenementem jest fakt, że Górnik wygrał ligę frekwencji w sezonie 2009/2010 ze średnią przekraczającą 10 tysięcy widzów występując na zapleczu ekstraklasy. To jest jedyny przypadek w ostatnich latach, żeby tak wysoką średnią zanotował zespół występujący na drugim ligowym froncie. Świetnie to świadczy o kibicach w Zabrzu. Kolejny wynik uzyskany w tej dziesięciolatce na zapleczu Ekstraklasy to średnia 8236 widzów na stadionie wspomnianej wyżej Korony w sezonie 2008/2009.

8. Ruch Chorzów - 6,6 tys. widzów. 


Klub w Chorzowie może pochwalić się wysokim miejscem  w lidze frekwencji. Mimo ciągłych problemów z pieniędzmi, ciągłą wyprzedażą wypromowanych zawodników klub osiąga dobre wyniki i przyciąga sporą, jak na warunki niewielkiego miasta, rzeszę kibiców. Kibice z Chorzowa są zapewne wściekli, że tyle lat czekać muszą na nowoczesny obiekt. Nie mam wątpliwości, że po jego zbudowaniu frekwencja w Chorzowie znacznie wzrośnie.


9. Zagłębie Lubin - 6,1 tys. widzów.

Pierwszą dziesiątkę klubów z najwyższą frekwencją zamyka Zagłębie Lubin z wynikiem ~6,4 tys. widzów na mecz. Najgorszy dla drużyny z Dolnego Śląska był ostatni sezon, kiedy po spadku do I ligi frekwencja spadła do poziomu niespełna 4 tys widzów. Najwyższą frekwencję Zagłębie notowało w sezonach 2009/10 oraz 2010/11, kiedy na trybunach zasiadało średnio prawie po 8 tys widzów.

czytaj też: 70 lat Zagłębia Lubin.

10. Jagiellonia Białystok - 5,8 tys. widzów. 


Przebudowa stadionu, dobra gra zespołu i świetna atmosfera wokół klubu powodują, że klub Białegostoku bije kolejne rekordy frekwencji i ostro pnie się w górę w lidze frekwencji stadionowych. To jeden z najlepiej rokujących klubów, które mogą już w niedalekiej przyszłości walczyć miejsce w pierwszej trójce klubów z najwyższą frekwencją w Polsce. O ile oczywiście działacze nie wpadną na jakiś "genialny" pomysł na walkę z własnymi kibicami itp. Na razie trwa wysoka fala mody na Jagiellonię. Żeby ten trend podtrzymać trzeba dobrych występów w pucharach, ale tych europejskich i ciągłego podnoszenia jakości zespołu. Średnia Jagiellonii w obecnym sezonie wzrosła 2,5 raza w  stosunku do średniej z 5 ostatnich lat. Ogromna jest dynamika przyrostu populacji kibiców w Białymstoku.
Czytaj więcej.

Zawisza Bydgoszcz.

frekwencja na piłkarskich stadionach pełen wykres

 

 


Zawiszę Bydgoszcz umieściłem na wykresie rzecz jasna tylko i wyłącznie z racji mojej "nieodwzajemnionej" sympatii dla tego klubu. Średnia z ostatnich 5 sezonów w Bydgoszczy zaledwie nieznacznie przekraczała 4 tys widzów. Taki wynik dawałby Zawiszy miejsce dopiero gdzieś pod koniec drugiej dziesiątki klubów. Jednak w tym klubie oraz w ósmym pod względem wielkości mieście w Polsce (~350 tys ludzi) drzemie spory potencjał. Był on wyraźnie widoczny począwszy od sezonu 2008/2009, kiedy Zawisza po 10 latach tułaczki w regionalnych ligach awansował na centralny szczebel rozgrywek. W tamtym sezonie o najwyższą frekwencję w II lidze Zawisza walczył z Pogonią Szczecin i ostatecznie nieznacznie przegrał tą rywalizację.
Sezon później bydgoski Zawisza był już klubem o najlepszej frekwencji w II lidze z frekwencją na poziomie 3,35 tys widzów na mecz.
Podobnie w kolejnym sezonie zakończonym awansem do I ligi, przy frekwencji prawie 3 tys. widzów.
Sezon 2011/12 był dla Zawiszy najlepszym w ostatniej dekadzie pod względem frekwencji. Z wynikiem ponad 5,4 tys. widzów, Zawisza był klubem o najwyższej średniej frekwencji na zapleczu Ekstraklasy.

6,7 tysiąca widzów na Zawiszy w momencie rozpoczęcia bojkotu.


Potencjał miasta tak naprawdę dał o sobie znać w sezonie 2013/2014, kiedy to spotkanie Zawiszy z Legią oglądało ponad 12,5 tys widzów. Warto również podkreślić, że do momentu rozpoczęcia bojkotu średnia frekwencja na Zawiszy w tym sezonie wynosiła 6,7 tysiąca widzów na mecz, czyli mniej więcej na poziomie ósmej w kraju Korony Kielce. Niestety napięcia na linii właściciel klubu - kibice wkrótce brutalnie zakończyły tą trwającą przez kilka lat falę wznoszącą niebiesko-czarnych, trwającą nieprzerwanie od IV ligi. Obecnie średnia liczba widzów na stadionie w I lidze osiąga pułap około 40% średniej z minionej pięciolatki. Nie wygląda to wesoło, jednak tysiące ludzie w moim mieście ciągle czeka na poprawę atmosfery wokół klubu. Mam nadzieję, że jak najszybciej będzie można przystąpić do jego kolejnej odbudowy.

czytaj więcej:

Dwa polskie kluby w Lidze Europejskiej ponownie po 4 latach.



Przy okazji warto przypomnieć, że w czasach poprzedzających erę telewizji i stadionów "krzesełkowych" w Bydgoszcz zdarzały się mecze przekraczające obecne krajowe rekordy uważane za absolutne medialne hity.
Przykładowo mecz pomiędzy Zawiszą a Górnikiem Zabrze, który odbył się w Bydgoszczy 30.08.1977 zgromadził około 45-50 tysięcy widzów, co jest nieoficjalnym rekordem frekwencji stadionu na Gdańskiej 163 i zapewne na długo jeszcze nim pozostanie. Trudno było określić liczbę widzów, bo kibice byli wpuszczani na bieżnię, stali w przejściach i cisnęli się w ławkach. wisieli nawet na okolicznych drzewach. Powrotu takiej popularności futbolu nad Brdą trudno się obecnie spodziewać, ale z pewnością Bydgoszcz stać na coś więcej niż garstka osób na "dwudziestotysięczniku".

Bieżące zmiany w lidze frekwencji można śledzić tutaj.