Algorytm typujący FutbolwLiczba w 8 i 9 kolejce Ekstraklasy wygenerował dobre typy.
W 8 kolejce trafił 4 domowe wygrane: Jagi, Lecha, Bruk Betu z Legią po kursie @4.0 i Korony z Arka za @3.0, co dało średni Yield z singli na poziomie +35%.
W 9 kolejce trafił 6 na 8 spotkań ,co dało Yield na poziomie +68%.
Myślę, że algorytm powoli wchodzi w fazę w której będzie dawał przyzwoite prognozy, których nie będę musiał się przed Wami wstydzić.
Poniżej zamieszczam typy na 10 kolejkę:
Lech - Arka typ1 @1,7 BET365. Po tym co pokazał w Gdańsku Lech jest faworytem dla mnie.
Lechia - Ruch typ1 @1,45 Unibet, 1AH-1 @1,8 Lechia u siebie jest mocna. Ruch stawi opór, ale powinien polec. Liczę też na handicap.
Mecze Pogoń - Łęczna i Piast - Śląsk mają fatalną przewidywalność algorytmu dla tych zespołów w obecnym sezonie. Wskazań algorytmu dla tej pary nie biorę pod uwagę.
Jednak
remis w Szczecinie wydaje się możliwy. Pogoń nie może odnaleźć rytmu.
Próbuje wprowadzać młodego pomocnika Piotrowskiego, ale nie za bardzo
to wychodzi. Sprawdza się Drygas. Ten gość był sercem Zawiszy w jego
najlepszym okresie awansu do Ekstraklasy i w Ekstraklasie. W Pogoni okazało się, że
często tworzą parę w środku z Murawskim. Mecz zagadka.
Piast -
Śląsk też zagadka. Piast próbuje odbudować Masłowskiego. To jest
zawodnik, który w Zawiszy grał genialnie. Grał piłkę nie z tej planety. Do Legii poszedł po kontuzji, a to jest klub, do którego nie idzie się po kontuzji. Tam szybko zgasł nie radząc sobie z presją szybkiego efektu. Niestety nie widziałem ostatnio żadnego pełnego meczu Piasta,
ale jestem przekonany, że Masłowski ma potencjał żeby pociągną grę tego zespołu.
Ze
środkowymi pomocnikami jest jak z przeszczepem mózgu. Łatwiej przyszyć
palec czy przeszczepić wątrobę, niż mózg. Taka operacja zawsze trawa
długo zanim nowy mózg zespołu zacznie się rozumieć ze skrzydłowymi i z
dziewiątką.
Być może teraz właśnie przyjdzie przełamanie w grze
Piasta. Na niekorzyść tego zespołu chyba przemawia niemrawa atmosfera,
po tym jak na własne życzenie rozmontowano świetny zespół vice mistrza
Polski i na własne życzenie ośmieszono się w Europie. Piast musi zbudować
nową jakość od nowa.
Ale nie wiem czy i kiedy się to stanie.
Dla mnie mecz nie do typowania. Gliwice były twierdzą w zeszłym sezonie. Może sobie przypomną jak to się robiło.
Nie
wierzę w wygraną Wisły Płock w Niecieczy. Liczę na otwarty mecz ze
wskazaniem na gospodarzy, którzy mają skutecznego Gutkowskisa.
Wisła też zazwyczaj strzela coś..
1DNB @1,72 na BET365
i za grosze 1 z BTSem za @5.0 na BET365
Algorytm
widzi spore szanse Wisły w starciu z Legią, która gra fatalnie. Wisła
też, ale szczęśliwa wygrana z Piastem może ich pobudzić. Algorytm nie
widzi tutaj wiele miejsca na remis. W starciach tych zespołów w ostatnich
latach też nie było remisów na Reymonta. Jak by mi ktoś przystawił
pistolet to bym wziął typ 12, ale jak nie muszę to się nie pcham. Legia
ma jednak ogromny potencjał. Obecnie w lidze wykorzystuje jego około połowę.
Poza tym jest w fazie po przeszczepie środka obrony, co też jest
operacją mającą uboczne skutki w postaci utraty wielu goli.
Szkoda, że ostatnio nie mam za wiele czasu na pisanie tego bloga. Mam nadzieję, że kiedyś uda mi się go więcej znaleźć.
piątek, 23 września 2016
wtorek, 2 sierpnia 2016
Czy na drugim poziomie rozgrywkowym w Polsce da się zbudować zespół oparty na graczach z regionu?
Na zapleczu Ekstraklasy pojawiła się nowa piłkarska marka: Wisła Puławy.
Zobacz pełną tabelę wszech czasów:
http://dane.futbolwliczbach.pl/tabela_wszechczasow_II.php
Z ciekawością będę przyglądał się grze tego zespołu. Nie zdarza się to często, że kluby na 2 poziomie rozgrywkowym w Polsce grały tak dużą ilością zawodników pochodzących z danego regionu.
W ubiegłym sezonie takim zespołem na pewno był Stomil Olsztyn. Ostatecznie Stomil zdołał obronić I ligę dla Olsztyna. Zobaczymy jak pójdzie Wiśle i czy utrzyma konsekwentnie taki kurs.
Spośród 14 zawodników jacy pojawili się w spotkaniu 1 kolejki w barwach Wisły Puławy, aż 10 pochodzi z województwa lubelskiego.
Wisła w pierwszym, historyczny meczu na zapleczu Ekstraklasy zremisowała z MKS Kluczbork. 30 lipca 2016 to data debiutu zespołu z Puław na drugim froncie.
Stal Mielec plasuje się w czwartej dziesiątce tabeli wszech czasów, a GKS Tychy w piętej dziesiątce.
Spadkowicze z Ekstraklasy zajmują w tabeli wszech czasów rozgrywek na 2 poziomie rozgrywkowym odpowiednio:
Górnik Zabrze, czternastokrotny Mistrz Polski to największa piłkarska firma grająca obecnie w I lidze. Na najwyższym szczeblu rozgrywek Górnik spędził 59 sezonów.
30 sezonów w Ekstraklasie ma na pierwszym froncie GKS Katowice, 35 sezonów Zagłębie Sosnowiec, 25 sezonów Stal Mielec.
Górnik Zabrze sezon rozpoczął od porażki z Miedzą Legnica, ale nie ulega wątpliwości, że będzie jednym z faworytów do awansu. Podobnie Podbeskidzie, które wygrało w pierwszej kolejce na boisku rewelacji wiosny - Olimpii Grudziądz.
Tym razem z Ekstraklasy spadły dwa dobrze zorganizowane kluby.
Rok temu spadał Zawisza będący w trakcie bojkotu kibiców oraz GKS Bełchatów, którego finansowanie było wyraźnie ograniczone. Zawisza całkowicie splajtował i startuje od B-klasy z inicjatywy Stowarzyszenia Piłkarskiego "Zawisza", a GKS Bełchatów spadł do II ligi. Wydaje się, że tegoroczni spadkowicze z Ekstraklasy stanowią znacznie poważniejsze firmy piłkarskie i trudno będzie komuś innemu pokrzyżować im plany powrotu do krajowej elity.
Obaj spadkowicze z Ekstraklasy dysponują nowymi stadionami, którymi jeszcze nie zdążyli się nacieszyć. Wszystko wskazuje na to, że potencjał infrastrukturalno-finansowy jakim dysponują obecni spadkowicze stawia ich w roli faworytów do wygrania ligi. Od wielu lat widzimy, że kluby bez dobrych stadionów podświadomie czy świadomie unikają awansów do Ekstraklasy. W gronie I-ligowców mamy jeszcze GKS Tychy z nowym stadionem. W Tychach brak nowoczesnego obiektu na pewno nie byłby problemem do grania w Ekstraklasie. Czy jednak w pierwszym sezonie po awansie tyszanie mogą zamieszać w walce o Ekstraklasę? Czy w ciągu jednego sezonu możliwy jest tak duży, skokowy wzrost potencjału zespołu? Czas pokaże jakie role odegrają poszczególne kluby w nadchodzącym sezonie. Wiadomo, że I liga jest niezmiernie trudna pod względem finansów.
Przepaść finansowa pomiędzy Ekstraklasą a I ligą jest ciągle zbyt duża. Nie udaje się zmniejszać przepaści pomiędzy wpływami klubów z Ekstraklasy z praw medialnych a wpływami klubów I ligi. Trudno na zapleczu Ekstraklasy o stabilizację. Pisałem o tym w marcu, przed startem rundy wiosennej. Wpływy klubów I ligi z tytuły praw do transmisji ciągle są 20-30 razy niższe niż wpływy klubów Ekstraklasy. Jeżeli Polski Związek Piłki Nożnej nie znajdzie sposobu na zniwelowanie tej przepaści, to trudno będzie osiągnąć w pełni profesjonalnie, stabilnie działającą grupę klubów I ligi, stanowiących zaplecze Ekstraklasy i podnoszących poziom rywalizacji o awans do elity.
czytaj też:
Stabilizacja w I lub II lidze? Mission impossible.
Najdłużej nieprzerwanie w I lidze gra obecnie:
Zobacz pełną tabelę wszech czasów:
http://dane.futbolwliczbach.pl/tabela_wszechczasow_II.php
Z ciekawością będę przyglądał się grze tego zespołu. Nie zdarza się to często, że kluby na 2 poziomie rozgrywkowym w Polsce grały tak dużą ilością zawodników pochodzących z danego regionu.
W ubiegłym sezonie takim zespołem na pewno był Stomil Olsztyn. Ostatecznie Stomil zdołał obronić I ligę dla Olsztyna. Zobaczymy jak pójdzie Wiśle i czy utrzyma konsekwentnie taki kurs.
Spośród 14 zawodników jacy pojawili się w spotkaniu 1 kolejki w barwach Wisły Puławy, aż 10 pochodzi z województwa lubelskiego.
Wisła w pierwszym, historyczny meczu na zapleczu Ekstraklasy zremisowała z MKS Kluczbork. 30 lipca 2016 to data debiutu zespołu z Puław na drugim froncie.
Stal Mielec plasuje się w czwartej dziesiątce tabeli wszech czasów, a GKS Tychy w piętej dziesiątce.
Spadkowicze z Ekstraklasy zajmują w tabeli wszech czasów rozgrywek na 2 poziomie rozgrywkowym odpowiednio:
- Podbeskidzie Bielsko-Biała - 57 lokatę ( 10 sezon na 2 szczeblu rozgrywek)
- Górnik Zabrze - 93 lokatę ( 7 sezon na 2 szczeblu rozgrywek)
Górnik Zabrze, czternastokrotny Mistrz Polski to największa piłkarska firma grająca obecnie w I lidze. Na najwyższym szczeblu rozgrywek Górnik spędził 59 sezonów.
30 sezonów w Ekstraklasie ma na pierwszym froncie GKS Katowice, 35 sezonów Zagłębie Sosnowiec, 25 sezonów Stal Mielec.
Górnik Zabrze sezon rozpoczął od porażki z Miedzą Legnica, ale nie ulega wątpliwości, że będzie jednym z faworytów do awansu. Podobnie Podbeskidzie, które wygrało w pierwszej kolejce na boisku rewelacji wiosny - Olimpii Grudziądz.
Tym razem z Ekstraklasy spadły dwa dobrze zorganizowane kluby.
Rok temu spadał Zawisza będący w trakcie bojkotu kibiców oraz GKS Bełchatów, którego finansowanie było wyraźnie ograniczone. Zawisza całkowicie splajtował i startuje od B-klasy z inicjatywy Stowarzyszenia Piłkarskiego "Zawisza", a GKS Bełchatów spadł do II ligi. Wydaje się, że tegoroczni spadkowicze z Ekstraklasy stanowią znacznie poważniejsze firmy piłkarskie i trudno będzie komuś innemu pokrzyżować im plany powrotu do krajowej elity.
Obaj spadkowicze z Ekstraklasy dysponują nowymi stadionami, którymi jeszcze nie zdążyli się nacieszyć. Wszystko wskazuje na to, że potencjał infrastrukturalno-finansowy jakim dysponują obecni spadkowicze stawia ich w roli faworytów do wygrania ligi. Od wielu lat widzimy, że kluby bez dobrych stadionów podświadomie czy świadomie unikają awansów do Ekstraklasy. W gronie I-ligowców mamy jeszcze GKS Tychy z nowym stadionem. W Tychach brak nowoczesnego obiektu na pewno nie byłby problemem do grania w Ekstraklasie. Czy jednak w pierwszym sezonie po awansie tyszanie mogą zamieszać w walce o Ekstraklasę? Czy w ciągu jednego sezonu możliwy jest tak duży, skokowy wzrost potencjału zespołu? Czas pokaże jakie role odegrają poszczególne kluby w nadchodzącym sezonie. Wiadomo, że I liga jest niezmiernie trudna pod względem finansów.
Przepaść finansowa pomiędzy Ekstraklasą a I ligą jest ciągle zbyt duża. Nie udaje się zmniejszać przepaści pomiędzy wpływami klubów z Ekstraklasy z praw medialnych a wpływami klubów I ligi. Trudno na zapleczu Ekstraklasy o stabilizację. Pisałem o tym w marcu, przed startem rundy wiosennej. Wpływy klubów I ligi z tytuły praw do transmisji ciągle są 20-30 razy niższe niż wpływy klubów Ekstraklasy. Jeżeli Polski Związek Piłki Nożnej nie znajdzie sposobu na zniwelowanie tej przepaści, to trudno będzie osiągnąć w pełni profesjonalnie, stabilnie działającą grupę klubów I ligi, stanowiących zaplecze Ekstraklasy i podnoszących poziom rywalizacji o awans do elity.
czytaj też:
Stabilizacja w I lub II lidze? Mission impossible.
Najdłużej nieprzerwanie w I lidze gra obecnie:
- GKS Katowice - 10 sezon;
- Sandecja Nowy Sącz - 8 sezon;
- Olimpia Grudziądz - 6 sezon;
- Miedź Legnica i Stomil Olsztyn - 5 sezon.
Etykiety:
GKS Katowice,
GKS Tychy,
Górnik Zabrze,
I liga,
Stal Mielec,
tabela wszech czasów 2,
Wisła Puławy,
Zagłębie Sosnowiec
Lokalizacja:
Puławy, Polska
czwartek, 28 lipca 2016
Testowe typy na 2 kolejkę Lotto Ekstraklasy. Nie poszło najgorzej.
Tak jak pisałem wcześniej, postanowiłem nie udostępniać typów na pierwsze kolejki ligowe Lotto Ekstraklasy. Mój nowy algorytm nie wymyślił jednak najgorszych typów. Postawił w tej fazie sezonu w większości na wygrane gospodarzy i pojawiło się sporo zielonego.
Druga kolejka nie była tak dobra jak pierwsza, ale bilans wypadł i tak na plusie.
Liczba meczow = 16
Liczba trafien = 8 (trafienia proc 50.00 %)
Suma_trafionych_kursów = 18.37
Yield singli = 14.81 %
W tej fazie sezonu trudno o jakieś racjonalne typy, więc niezły wynik przyjmuję z dużą rezerwą, bardziej jako uśmiech losu. Zobaczymy jak algorytm poradzi sobie w 3 kolejce.
Lechia wygrała w Lublinie z Górnikiem Łęczna, ale bramka strzelona przez gospodarzy grających w osłabieniu może potwierdzać, że wyjazdowego kompleksu Lechia nie ma jeszcze za sobą. Jeżeli ten zespół ma ambicje walki o podium, to zdecydowanie będzie musiał poprawić swoją moc na wyjazdach.
Świetnie radzi sobie Zagłębie Lubin na początku sezonu. Nie tłumaczy się zmęczeniem grą co 3 dni, nie tłumaczy się zmęczeniem dogrywką i grą przez 120 minut w czwartek, tylko przyjeżdża w niedzielę do Poznania i dość spokojnie ogrywa Kolejorza. Kilka minut po wejściu na boisko ładnym golem z wolnego popisuje się Filip Starzyński. Zagłębie emanuje spokojem i dojrzałością. W niczym nie przypomina większości naszych "pucharowiczów", którym gra w pucharach ciąży. Da się? Da się.
Brawo Zagłębie.
Wydaje się, że udane były transfery Bruk-Betu. Solidnie wygląda zespół z Niecieczy, który bronił się niedawno przed spadkiem. Zaskoczyła mnie wygrana Arki z Wisłą, ale jednak brak Wolskiego może być mocno odczuwalny dla Białej Gwiazdy. To właśnie przyjście tego zawodnika robiło różnicę pod Wawelem wiosną. Gratulacje dla Arki, która pokazała, że będzie mocna. Ładna gra Arki w Niecieczy w pierwszej kolejce przerodziła się w ładną dla oka i skuteczną w Gdyni.
Brawo Arka.
Nie będę jeszcze podawał kompletu typów na 3 kolejkę Lotto Ekstraklasy.
Może uchylę tylko nieśmiało rąbka tajemnicy. Wskazania algorytmu sugerują, że Legia może mieć spore problemy ze zdobyciem pierwszego kompletu punktów w Płocku, a remisem pachnie w Szczecinie. Ten drugi typ wydaje się dość wartościowy, gdyż Pogoń ma spore tendencje do remisowania, natomiast Śląsk pod wodzą Rumaka nie daje się łatwo rozklepywać.
Lechia ma passę 10 spotkań domowych bez porażki, więc wizyta Wisły w Gdańsku będzie raczej dla gości walką o 1 punkt.
Zagłębie Lubin może kontynuować efektowną serię 7 ligowych zwycięstw, tym cenniejszą, że 5 z nich miało miejsce w silniejszej grupie "mistrzowskiej" w końcówce sezonu. Czysta jedynka na Zagłębie może jednak okazać się ryzykowna, bo nie wiadomo jak zespół zniesie granie co 3 dni. W przypadku "pucharowiczów" zdecydowanie trudniej przewidzieć wynik. Zagłębie od 9 spotkań nie remisuje w lidze, Cracovia od 8, a Ruch od 7.
Ruch nie wygrał 7 wyjazdów z rzędu, więc także w Gdyni nie będzie faworytem.
Relatywnie młody zespół Niebieskich (średnia z 2 meczów 26 lat 279 dni) - znowu będzie sporą niewiadomą. Prawdopodobnie porażki będzie przeplatał niespodziewanymi zwycięstwami.
Podobnie może być z Lechem Poznań, Piastem Gliwice i Wisłą Płock, które w pierwszych 2 kolejkach zaprezentowały jeszcze młodsze zespoły. Średnia wieku zespołów Lotto Ekstraklasy w pierwszych 2 kolejkach wygląda następująco:
Wisła Płock 26 lat 106 dni;
Piast Gliwice 26 lat 245 dni;
Lech Poznań 26 lat 263 dni;
Ruch Chorzów 26 lat 279 dni;
Pogoń Szczecin 26 lat 294 dni;
Wisła Kraków 26 lat 336 dni;
Korona Kielce 27 lat 102 dni;
Jagiellonia 27 lat 108 dni;
Termalica 27 lat 115 dni;
Lechia Gdańsk 27 lat 163 dni;
Zagłębie Lubin 27 lat 172 dni;
Cracovia 27 lat 183 dni;
Arka Gdynia 27 lat 363 dni;
Legia Warszawa 28 lat 122 dni;
Śląsk Wrocław 29 lat 163 dni;
Górnik Łęczna 30 lat 125 dni
O średniej wieku zespołów Ekstraklasy pisałem także w podsumowaniu jesieni 2015
http://www.futbolwliczbach.pl/2016/02/modziezowcy-w-ekstraklasie-ranking.html
W najbliższy weekend rusza I i II liga polska. Emocji będzie coraz więcej.
Druga kolejka nie była tak dobra jak pierwsza, ale bilans wypadł i tak na plusie.
Liczba meczow = 16
Liczba trafien = 8 (trafienia proc 50.00 %)
Suma_trafionych_kursów = 18.37
Yield singli = 14.81 %
Termalica, Cracovia, Piast i Wisła Płock przewidywalne.
Cztery zespoły, w tym jeden z beniaminków (ten z Płocka) okazały się przewidywalne dla algorytmu w obu kolejkach. W tym sezonie będziemy posługiwać się też analizą przewidywalności poszczególnych zespołów. Statystyki przewidywalności poszczególnych zespołów są bardzo mocno zróżnicowane. Warto mieć taką wiedzę, które zespoły zachowują się najbardziej przewidywalnie.W tej fazie sezonu trudno o jakieś racjonalne typy, więc niezły wynik przyjmuję z dużą rezerwą, bardziej jako uśmiech losu. Zobaczymy jak algorytm poradzi sobie w 3 kolejce.
Lechia wygrała w Lublinie z Górnikiem Łęczna, ale bramka strzelona przez gospodarzy grających w osłabieniu może potwierdzać, że wyjazdowego kompleksu Lechia nie ma jeszcze za sobą. Jeżeli ten zespół ma ambicje walki o podium, to zdecydowanie będzie musiał poprawić swoją moc na wyjazdach.
Świetnie radzi sobie Zagłębie Lubin na początku sezonu. Nie tłumaczy się zmęczeniem grą co 3 dni, nie tłumaczy się zmęczeniem dogrywką i grą przez 120 minut w czwartek, tylko przyjeżdża w niedzielę do Poznania i dość spokojnie ogrywa Kolejorza. Kilka minut po wejściu na boisko ładnym golem z wolnego popisuje się Filip Starzyński. Zagłębie emanuje spokojem i dojrzałością. W niczym nie przypomina większości naszych "pucharowiczów", którym gra w pucharach ciąży. Da się? Da się.
Brawo Zagłębie.
Wydaje się, że udane były transfery Bruk-Betu. Solidnie wygląda zespół z Niecieczy, który bronił się niedawno przed spadkiem. Zaskoczyła mnie wygrana Arki z Wisłą, ale jednak brak Wolskiego może być mocno odczuwalny dla Białej Gwiazdy. To właśnie przyjście tego zawodnika robiło różnicę pod Wawelem wiosną. Gratulacje dla Arki, która pokazała, że będzie mocna. Ładna gra Arki w Niecieczy w pierwszej kolejce przerodziła się w ładną dla oka i skuteczną w Gdyni.
Brawo Arka.
Nie będę jeszcze podawał kompletu typów na 3 kolejkę Lotto Ekstraklasy.
Może uchylę tylko nieśmiało rąbka tajemnicy. Wskazania algorytmu sugerują, że Legia może mieć spore problemy ze zdobyciem pierwszego kompletu punktów w Płocku, a remisem pachnie w Szczecinie. Ten drugi typ wydaje się dość wartościowy, gdyż Pogoń ma spore tendencje do remisowania, natomiast Śląsk pod wodzą Rumaka nie daje się łatwo rozklepywać.
Lechia ma passę 10 spotkań domowych bez porażki, więc wizyta Wisły w Gdańsku będzie raczej dla gości walką o 1 punkt.
Zagłębie Lubin może kontynuować efektowną serię 7 ligowych zwycięstw, tym cenniejszą, że 5 z nich miało miejsce w silniejszej grupie "mistrzowskiej" w końcówce sezonu. Czysta jedynka na Zagłębie może jednak okazać się ryzykowna, bo nie wiadomo jak zespół zniesie granie co 3 dni. W przypadku "pucharowiczów" zdecydowanie trudniej przewidzieć wynik. Zagłębie od 9 spotkań nie remisuje w lidze, Cracovia od 8, a Ruch od 7.
Ruch nie wygrał 7 wyjazdów z rzędu, więc także w Gdyni nie będzie faworytem.
Relatywnie młody zespół Niebieskich (średnia z 2 meczów 26 lat 279 dni) - znowu będzie sporą niewiadomą. Prawdopodobnie porażki będzie przeplatał niespodziewanymi zwycięstwami.
Podobnie może być z Lechem Poznań, Piastem Gliwice i Wisłą Płock, które w pierwszych 2 kolejkach zaprezentowały jeszcze młodsze zespoły. Średnia wieku zespołów Lotto Ekstraklasy w pierwszych 2 kolejkach wygląda następująco:
Wisła Płock 26 lat 106 dni;
Piast Gliwice 26 lat 245 dni;
Lech Poznań 26 lat 263 dni;
Ruch Chorzów 26 lat 279 dni;
Pogoń Szczecin 26 lat 294 dni;
Wisła Kraków 26 lat 336 dni;
Korona Kielce 27 lat 102 dni;
Jagiellonia 27 lat 108 dni;
Termalica 27 lat 115 dni;
Lechia Gdańsk 27 lat 163 dni;
Zagłębie Lubin 27 lat 172 dni;
Cracovia 27 lat 183 dni;
Arka Gdynia 27 lat 363 dni;
Legia Warszawa 28 lat 122 dni;
Śląsk Wrocław 29 lat 163 dni;
Górnik Łęczna 30 lat 125 dni
O średniej wieku zespołów Ekstraklasy pisałem także w podsumowaniu jesieni 2015
http://www.futbolwliczbach.pl/2016/02/modziezowcy-w-ekstraklasie-ranking.html
W najbliższy weekend rusza I i II liga polska. Emocji będzie coraz więcej.
czwartek, 21 lipca 2016
Frekwencje stadionowe 2015/2016 w Polsce, czyli dominacja Legii Warszawa. W jakim kierunku zmierzamy?
Niedawno wystartował nowy sezon piłkarskiej Lotto Ekstraklasy. To jest niezły moment na podsumowanie tego co dzieje się z frekwencją na stadionach. W jakim kierunku zmierza nasza piłka? Polska kadra na Euro 2016 pod wodzą Adama Nawałki dostała do ćwierćfinału imprezy. Czy ten sukces przełoży się to na wzrost zainteresowania futbolem w naszym kraju? Zobaczymy. Są przesłanki, że tak.
Z moich obliczeń wynika, że średnia frekwencja w grupie 20 klubów o najwyższej frekwencji w kraju wzrosła do poziomu 8192 widzów. Oznacza to, że wspomniane 20 stadionów regularnie odwiedza ponad 160 tysięcy widzów. Analizując co roku grupę TOP20 właśnie w sezonie 2015/2016 uzyskałem najwyższą średnią w ostatnich 11 latach. W bardzo dobrym pod względem frekwencji sezonie 2011/2012 wynosiła ona 8114 widzów. To zjawisko ma niewątpliwie związek z zakończeniem budowy stadionów w Białymstoku, Zabrzu, Tychach.
Ale po kolei.
Lech Poznań nie udźwignął trudów występowania w Ekstraklasie, Pucharze Polski i w fazie grupowej Ligi Europy. Słabsza pozycja w lidze przełożyła się na niższą średnią frekwencję na Bułgarskiej 16761 widzów. Ale zaczyna się kolejny sezon, wszyscy startują znowu od zera z czystym kontem. Być może poznańscy kibice w obecnym sezonie znowu wygrają ligę frekwencji.
W minionym sezonie szóstą średnią frekwencję w kraju wygenerowała Górnik Zabrze (9335 widzów). Kilka spotkań pokazało, że potencjał kibicowski tego klubu jest jeszcze wyższy. Ten zasłużony klub nie zdołał się utrzymać w Ekstraklasie, co nie musi wcale jednak oznaczać niskich frekwencji w Zabrzu w nadchodzącym sezonie. Warto przypomnieć, że Górnik walcząc w sezonie 2009/2010 o awans do Ekstraklasy w I lidze osiągnął frekwencję na poziomie prawie 11 tysięcy widzów. Mam przeczucie, że jest obecnie w stanie poprawić ten świetny jak na realia I ligi wynik.
Najgorzej sytuacja wygląda chyba w Bydgoszczy. Mecze Zawiszy prowadzonego przez Radosława Osucha były od 2,5 roku bojkotowane przez większość kibiców. W sezonie 2015/2016 średnia frekwencja była niższa od średniej z 5 poprzednich lat o ponad 59%. To jest największy spadek frekwencji spośród wszystkich analizowanych kilkudziesięciu polskich klubów. Jak wiemy, poważne problemy Zawiszy dopiero się zaczynają. Klub nie zdoła nawet wystartować do rozgrywek seniorów z poziomu IV ligi , gdzie występowały rezerwy Zawiszy. Prezydent miasta, Rafał Bruski usunął wszystkie zespoły Zawiszy z obiektów Zawiszy przy ul.Gdańskiej 163. Ten najbardziej zasłużony bydgoski klub rozpocznie udział w rozgrywkach seniorów prawdopodobnie od B-klasy (8 ligi) i długo nie zobaczymy go w centralnych rozgrywkach piłkarskich. Rzadko się zdarza, by prezydent miasta przyczyniał się do niszczenia znanej piłkarskiej marki ze swojego miasta. Być może ma to jakiś związek ze stosunkiem jego partii (Platformy Obywatelskiej) do kibiców piłkarskich.
Więcej o sytuacji w Zawiszy Bydgoszcz pisałem tutaj. Niech to będzie przestrogą dla innych. Uważajcie komu powierzacie władzę w Waszych miastach. Podobny właściciel klubu może się trafić wszędzie. Podobne władze miasta nie powinny trafić się nigdzie. O wsparcie dla Zawiszy apelowała niedawno Rada Miasta Bydgoszczy, organizowana była pikieta pod ratuszem. Bezskutecznie. W naszych miastach, na miejskich obiektach prezydenci mają władze absolutną. Zawisza wystartuje w 8 lidze. Do tej pory najniższym poziomem rozgrywek, na którym występował była V liga (5 poziom rozgrywek). Przebudowany kilka lat temu Stadion Zawiszy, mogący pomieścić ponad 20 tysięcy widzów będzie świecił przez wiele lat pustkami. W sezonie 2011/2102 Zawisza grając w I lidze osiągnął jedenastą średnią frekwencję w Polsce. W sezonie 2013/2014, kilka tygodni przed rozpoczęciem bojkotu spotkań mecz Zawiszy z Legią Warszawa oglądało w Bydgoszczy prawie 13 tysięcy widzów. Teraz ten nowy stadion będzie porastał mchem.
Z moich obliczeń wynika, że średnia frekwencja w grupie 20 klubów o najwyższej frekwencji w kraju wzrosła do poziomu 8192 widzów. Oznacza to, że wspomniane 20 stadionów regularnie odwiedza ponad 160 tysięcy widzów. Analizując co roku grupę TOP20 właśnie w sezonie 2015/2016 uzyskałem najwyższą średnią w ostatnich 11 latach. W bardzo dobrym pod względem frekwencji sezonie 2011/2012 wynosiła ona 8114 widzów. To zjawisko ma niewątpliwie związek z zakończeniem budowy stadionów w Białymstoku, Zabrzu, Tychach.
Ale po kolei.
1. Legia Warszawa. Średnia domowa frekwencja z 5 sezonów - 19059 widzów.
W sezonie 2015/2016 Legia Warszawa zdobyła mistrzowski tytuł, co przełożyło się na wzrost frekwencji na Łazienkowskiej. W ostatnim sezonie średnia wyniosła około 21209 widzów, co stanowiło przyrost w stosunku do poprzedniego sezonu prawie 29%. Legii nie udało się osiągnąć rekordowej jak na nasze krajowe warunki średniej frekwencji Lecha Poznań z sezonu 2012/2013 wynoszącej 22641 widzów. Być może obecny sezon Legii będzie jeszcze lepszy pod tym względem. Sporo zależy od tego jak Legia wypadnie w Europejskich Pucharach, bo to właśnie jest punktem odniesienia do poziomu sportowego prezentowanego przez zespół.2. Lech Poznań. Średnia domowa frekwencja z 5 sezonów - 18708 widzów.
Lech Poznań nie udźwignął trudów występowania w Ekstraklasie, Pucharze Polski i w fazie grupowej Ligi Europy. Słabsza pozycja w lidze przełożyła się na niższą średnią frekwencję na Bułgarskiej 16761 widzów. Ale zaczyna się kolejny sezon, wszyscy startują znowu od zera z czystym kontem. Być może poznańscy kibice w obecnym sezonie znowu wygrają ligę frekwencji.
3. Lechia Gdańsk. Średnia domowa frekwencja z 5 sezonów - 14582 widzów.
Trzecie miejsce w tym rankingu zajmuje Lechia Gdańsk. W ostatnim sezonie średnia wyniosła 12814 widzów, co stanowiło spadek w stosunku do średniej poprzedniego sezonu o prawie 23%. Biało-zieloni pod wodzą Piotra Nowaka ze swojego stadionu uczynili jednak w końcówce sezonu prawdziwą twierdzę, gdzie często aplikują przyjezdnym nawet po kilka goli. Niewątpliwie sprzyja to wzrostowi frekwencji. Gdańsk na pewno ma potencjał na publikę ze średnią frekwencją ponad 15 tysięcy. Ciekawe transfery zwiastują dalszy wzrost potencjału zespołu Lechii.4. Wisła Kraków. Średnia domowa frekwencja z 5 sezonów - 13505 widzów.
W ostatnim sezonie Wisła osiągnęła frekwencją 12326 widzów, co było czwartym wynikiem w kraju. Warto jednak zauważyć, że Kraków w poprzednim sezonie jako jedyne polskie miasto posiadał w Ekstraklasie piłkarskiej 2 zespoły. Suma średnich Wisły i Cracovii przekroczyła 21 tysięcy i wyniosła bez mała tyle co na Łazienkowskiej w Warszawie.5. Śląsk Wrocław. Średnia domowa frekwencja z 5 sezonów - 12404 widzów.
Śląsk w ubiegłym sezonie z mizerną jak na potencjał Wrocławia frekwencją jedynie 8711 widzów zajął dopiero 7 miejsce. W skali 5 sezonów ma jeszcze 5 lokatę, ale musi zdecydowanie poprawić średnią, żeby z TOP nie wypaść na stałe, bo konkurencja nie zaczeka. Zespół z Dolnego Śląska pod wodzą Mariusza Rumaka niewątpliwie poprawił grę, co powinno przyciągnąć więcej ludzi na trybuny. Szkoda, że w naszym kraju tak to wygląda, że frekwencja często w tak dużym stopniu zależy od wyników zespołu. Wisła Kraków, grająca w ubiegłym sezonie słabo, kończąca rozgrywki w grupie "spadkowej", utrzymała średnią na poziomie przekraczającym 12 tysięcy. We Wrocławiu spadek w stosunku do poprzedniego, też słabszego sezonu wyniósł 22%.6. Cracovia. Średnia domowa frekwencja z 5 sezonów - 7953 widzów.
Średnia Cracovii z 5 sezonów to już zaledwie niecałe 8 tysięcy widzów. Dobre występy zespołu w poprzednim sezonie przyciągnęły na stadion średnio 8675, co jest najlepszą średnią Pasów z ostatnich lat. Szkoda, że nowy sezon Cracovia rozpoczęła od blamażu w eliminacjach Ligi Europy dwukrotnie przegrywając z bliżej nie znanym zespołem z Macedonii. Nic tak boleśnie nie weryfikuje poziomu naszej ligi, jak tak spektakularne baty we wczesnej fazie eliminacji europejskich rozgrywek. Jak budować markę naszej ligi w takich warunkach, gdy odpadamy z eliminacji grając przeciwko zespołom tak wątpliwego formatu? Cracovia wpisała się w ten sposób w długą "listę europejskiego wstydu" polskich pucharowiczów. Kiedy to się wreszcie skończy? Kiedy doczekamy się 3-4 solidnych reprezentantów w Europie? Po co walczyć przez cały rok o udział w pucharach, skoro nie potrafimy się potem przygotować do rywalizacji z zespołami ze słabszych lig?7. Korona Kielce. Średnia domowa frekwencja z 5 sezonów - 6868 widzów.
W poprzednim sezonie Korona uzyskała średnią 6603 widzów. Średnia z 5 lat dała jej miejsce w pierwszej dziesiątce, ale w sezonie 2015/2016 był to zaledwie 11 wynik. Lepsze frekwencje uzyskały Pogoń, Ruch, Górnik czy Jagiellonia. Korona w kilku sezonach poprzedniej dekady pokazała, że stać ją na średnią w okolicach 9-10 tysięcy. Trzeba sobie przypomnieć jak wtedy przyciągano ludzi na trybuny w Kielcach. Potencjał jest.8. Jagiellonia Białystok. Średnia domowa frekwencja z 5 sezonów - 6558 widzów.
Jagiellonia na fali wznoszącej po oddaniu do użytku większej liczby miejsc na nowym stadionie. W minionych rozgrywkach Jaga wygenerowała średnią frekwencję 10227 widzów, co było piątym wynikiem w kraju. Przykłady innych klubów pokazują, że nie jest łatwo utrzymać wysokiej średniej frekwencji gdy zakończy się efekt nowego stadionu. Jagiellonię czeka obecnie zadanie zbudowania zespołu aspirującego do walki w Europie. Polskim klubom było by łatwiej walczyć o sympatię kibiców, gdyby ich nadzieje na dumę z gry swoich klubów w Europie nie kończyły się na rundach eliminacyjnych. Jagiellonia również próbowała szczęścia w tych rozgrywkach, ale niestety liczyła, tak jak większość polskich reprezentantów w pucharach, właśnie na szczęście, zamiast wzmacniać potencjał zespołu przed eliminacjami. Czy przy takim podejściu uda się zbudować w Polsce kilka klubów europejskiego formatu? Wszystko w rękach osób zarządzających tymi klubami.9. Pogoń Szczecin. Średnia domowa frekwencja z 5 sezonów - 6144 widzów.
Klub z Zachodniego Pomorza stać na pewno na lepszą frekwencję (w poprzednim sezonie 6834 widzów) , ale jednym z warunków koniecznych do rozwoju klubu jest posiadanie nowoczesnego obiektu. Pogoń z pewnością osiągnie średnią frekwencję 9-10 tysięcy, gdy stadion będzie komfortowy, w pełni zadaszony.10. Zagłębie Lubin. Średnia domowa frekwencja z 5 sezonów - 5978 widzów.
Zagłębie w ostatnim sezonie osiągnęło 14 frekwencję w kraju (6268 widzów). Grając jako beniaminek wywalczyło miejsce w eliminacjach Ligi Europy. Czy jest w stanie poprawić jeszcze swoją średnią frekwencję? Lubin przyciągnął prawie taką publikę jak Wrocław, miasto o kilkakrotnie większej populacji. Dobra gra Zagłębia pozwoli na pewno ustabilizować niezłą jak na warunki tego ośrodka publikę.
W minionym sezonie szóstą średnią frekwencję w kraju wygenerowała Górnik Zabrze (9335 widzów). Kilka spotkań pokazało, że potencjał kibicowski tego klubu jest jeszcze wyższy. Ten zasłużony klub nie zdołał się utrzymać w Ekstraklasie, co nie musi wcale jednak oznaczać niskich frekwencji w Zabrzu w nadchodzącym sezonie. Warto przypomnieć, że Górnik walcząc w sezonie 2009/2010 o awans do Ekstraklasy w I lidze osiągnął frekwencję na poziomie prawie 11 tysięcy widzów. Mam przeczucie, że jest obecnie w stanie poprawić ten świetny jak na realia I ligi wynik.
Najgorzej sytuacja wygląda chyba w Bydgoszczy. Mecze Zawiszy prowadzonego przez Radosława Osucha były od 2,5 roku bojkotowane przez większość kibiców. W sezonie 2015/2016 średnia frekwencja była niższa od średniej z 5 poprzednich lat o ponad 59%. To jest największy spadek frekwencji spośród wszystkich analizowanych kilkudziesięciu polskich klubów. Jak wiemy, poważne problemy Zawiszy dopiero się zaczynają. Klub nie zdoła nawet wystartować do rozgrywek seniorów z poziomu IV ligi , gdzie występowały rezerwy Zawiszy. Prezydent miasta, Rafał Bruski usunął wszystkie zespoły Zawiszy z obiektów Zawiszy przy ul.Gdańskiej 163. Ten najbardziej zasłużony bydgoski klub rozpocznie udział w rozgrywkach seniorów prawdopodobnie od B-klasy (8 ligi) i długo nie zobaczymy go w centralnych rozgrywkach piłkarskich. Rzadko się zdarza, by prezydent miasta przyczyniał się do niszczenia znanej piłkarskiej marki ze swojego miasta. Być może ma to jakiś związek ze stosunkiem jego partii (Platformy Obywatelskiej) do kibiców piłkarskich.
Więcej o sytuacji w Zawiszy Bydgoszcz pisałem tutaj. Niech to będzie przestrogą dla innych. Uważajcie komu powierzacie władzę w Waszych miastach. Podobny właściciel klubu może się trafić wszędzie. Podobne władze miasta nie powinny trafić się nigdzie. O wsparcie dla Zawiszy apelowała niedawno Rada Miasta Bydgoszczy, organizowana była pikieta pod ratuszem. Bezskutecznie. W naszych miastach, na miejskich obiektach prezydenci mają władze absolutną. Zawisza wystartuje w 8 lidze. Do tej pory najniższym poziomem rozgrywek, na którym występował była V liga (5 poziom rozgrywek). Przebudowany kilka lat temu Stadion Zawiszy, mogący pomieścić ponad 20 tysięcy widzów będzie świecił przez wiele lat pustkami. W sezonie 2011/2102 Zawisza grając w I lidze osiągnął jedenastą średnią frekwencję w Polsce. W sezonie 2013/2014, kilka tygodni przed rozpoczęciem bojkotu spotkań mecz Zawiszy z Legią Warszawa oglądało w Bydgoszczy prawie 13 tysięcy widzów. Teraz ten nowy stadion będzie porastał mchem.
Etykiety:
2015/2016,
Cracovia,
frekwencja,
Górnik Zabrze,
Korona,
Lech Poznań,
Lechia Gdańsk,
Legia Warszawa,
Śląsk Wrocław,
Wisła Kraków
Lokalizacja:
Warszawa, Polska
wtorek, 19 lipca 2016
Typy na 1 kolejkę Ekstraklasy testowej wersji nowego algorytmu wypadły przyzwoicie.
Jak wcześniej pisałem dobiegły prace nad nową wersją algorytmu typującego, który ma zmierzyć się określaniem prognoz w początkowej fazie sezonu, w której danych po prostu zwyczajnie brakuje.
Nie zdołałem go porządnie przetestować na historycznych danych, więc pokazywałem jego typy tylko w zamkniętej grupie redaktorów FutbolwLiczbach, którzy pracują nad rozwojem tego projektu.
Typowania wypadły nadspodziewanie dobrze, chociaż trzeba przyznać, że zestaw par temu sprzyjał. Druga kolejka będzie prawdopodobnie znacznie trudniejsza.
W pierwszej udało się przewidzieć poprawnie rozstrzygnięcia 5 na 8 spotkań ze średnim Yield z singli nieco ponad 40%.
W kolumnach 1 , x , 2 procentowe wartości prawdopodobieństw określanych przez algorytm. Zielonym kolorem wyróżnione trafienia poprawne.
W większości przypadków wygrali faworyci, ale najciekawsze okazało się trafienie wygranej Wisły Płock nad Lechią, stawianą w gronie faworytów ligi po kursie @3.3.
Arka na wyjeździe nie była wskazywana jako faworyt meczu i faktycznie przegrała w Niecieczy.
Nie zdołałem go porządnie przetestować na historycznych danych, więc pokazywałem jego typy tylko w zamkniętej grupie redaktorów FutbolwLiczbach, którzy pracują nad rozwojem tego projektu.
Typowania wypadły nadspodziewanie dobrze, chociaż trzeba przyznać, że zestaw par temu sprzyjał. Druga kolejka będzie prawdopodobnie znacznie trudniejsza.
W pierwszej udało się przewidzieć poprawnie rozstrzygnięcia 5 na 8 spotkań ze średnim Yield z singli nieco ponad 40%.
W kolumnach 1 , x , 2 procentowe wartości prawdopodobieństw określanych przez algorytm. Zielonym kolorem wyróżnione trafienia poprawne.
W większości przypadków wygrali faworyci, ale najciekawsze okazało się trafienie wygranej Wisły Płock nad Lechią, stawianą w gronie faworytów ligi po kursie @3.3.
Arka na wyjeździe nie była wskazywana jako faworyt meczu i faktycznie przegrała w Niecieczy.
piątek, 15 lipca 2016
Początek sezonu Ekstraklasy to loteria, ale.....
Hejka. Dosłownie rzutem na taśmę opracowałem nową wersję algorytmu, która miałaby zadziałać na początku sezonu, gdy brakuje świeżych danych, jednak analiza skuteczności tego algorytmu na bazie wyników z początku poprzedniego sezonu Ekstraklasy nie przyniosła zadowalających rezultatów. Dlatego nie będę prezentował na razie moich typów.
Przy okazji tych prac wykryłem jednak pewną zależność, która może być interesująca, mianowicie w większości analizowanych lig, które mamy w bazie danych (brałem pod uwagę ich sześć: 2 szwedzkie, japońska, angielska i 2 polskie) w pierwszych 2 kolejkach sezonu padło średnio o około 8 % więcej wyjazdowych wygranych niż na przestrzeni całego sezonu. Ciekawe czy to by się potwierdziło na próbce z większej ilości sezonów. Na razie nie zdążyłem tego przeanalizować.
Takie zjawisko może wynikać ze zbyt dużej chęci wygrania pierwszego meczu przed własną publicznością w przypadkach gdy te chęci przekraczają realne możliwości zespołów.
Oczywiście na początku sezonu nakłada się na siebie tyle różnych czynników, że trudno o rozsądne typy. Niektóre zespoły grają w pucharach inne nie. Beniaminkowie z definicji rządząc się swoimi prawami. Jedne zespoły się wzmocniły, inne osłabiły. Jeszcze inne postawiły na stabilizację nie robiąc rewolucji w kadrze.
Jak w takich warunkach coś przewidzieć? Sparingi? Trudno ocenić jakość rywala.
Reasumując, kiepsko o pewne typy.
Warto jednak pamiętać, że ten sam problem mają firmy bukmacherskie. Pierwsze kolejki mogą dawać świetne okazje do typowania.
Co jednak najważniejsze rusza Ekstraklasa, a z nią ogromne emocje.
Stęskniliście się? Ja też.
Przy okazji tych prac wykryłem jednak pewną zależność, która może być interesująca, mianowicie w większości analizowanych lig, które mamy w bazie danych (brałem pod uwagę ich sześć: 2 szwedzkie, japońska, angielska i 2 polskie) w pierwszych 2 kolejkach sezonu padło średnio o około 8 % więcej wyjazdowych wygranych niż na przestrzeni całego sezonu. Ciekawe czy to by się potwierdziło na próbce z większej ilości sezonów. Na razie nie zdążyłem tego przeanalizować.
Takie zjawisko może wynikać ze zbyt dużej chęci wygrania pierwszego meczu przed własną publicznością w przypadkach gdy te chęci przekraczają realne możliwości zespołów.
Oczywiście na początku sezonu nakłada się na siebie tyle różnych czynników, że trudno o rozsądne typy. Niektóre zespoły grają w pucharach inne nie. Beniaminkowie z definicji rządząc się swoimi prawami. Jedne zespoły się wzmocniły, inne osłabiły. Jeszcze inne postawiły na stabilizację nie robiąc rewolucji w kadrze.
Jak w takich warunkach coś przewidzieć? Sparingi? Trudno ocenić jakość rywala.
Reasumując, kiepsko o pewne typy.
Warto jednak pamiętać, że ten sam problem mają firmy bukmacherskie. Pierwsze kolejki mogą dawać świetne okazje do typowania.
Co jednak najważniejsze rusza Ekstraklasa, a z nią ogromne emocje.
Stęskniliście się? Ja też.
środa, 13 lipca 2016
Walka z czasem trwa. Ale chyba przegram tym razem.
Moi drodzy. Odpowiadając na Wasze pytania informuję, że pracuję nad algorytmem, który byłby w stanie dawać sensowne typy w początkowej fazie sezonu. Przydałby nam się na starcie Ekstraklasy, angielskiej Premier League czy niemieckiej Bundesligi. Niestety na ten moment wygląda na to, że nie zdążę. Może następny sezon tak zaczniemy jeżeli uda się przetestować algorytm w jakiejś lidze, która startuje w zimie. Na początku sezonu warto tak czy inaczej skupić się na obserwacjach zespołów, zmian w kadrach, zmian w sposobie gry, skuteczności itd. Czasu niestety nie starczyło, nie pomógł fakt, że w ostatnim okresie bardzo gorącą było wokół Zawiszy, klubu, który nie ukrywam jest mi bliski. Nie życzę nikomu, żeby taki los spotkał Wasze kluby, które kiedyś mogą znaleźć się w tarapatach. Nie życzę kibicom z żadnego miasta, żeby w okresie problemów władze miasta, tak jak to się stało w Bydgoszczy, ściągnęły klub na samo dno, zamiast pomagać przetrwać kryzys. Wszystko wskazuje na to, że Zawisza rozpocznie od B-klasy, grając domowe mecze gdzieś poza Bydgoszczą. Zawisza Bydgoszcz mógłby bez problemu zagrać w IV lidze w miejscu likwidowanej spółki WKS Zawisza S.A. ale nie ma no to zgody prezydenta Bydgoszczy, który prowadzi jakąś prywatną walkę z jakąś grupą którą nazywa "kibolami". Przy okazji degraduje jednak klub z 70-letnią tradycją. Co ta walka ma wspólnego ze Stowarzyszeniem Piłkarskim "Zawisza", które kilka lat temu wywalczyło z Zawiszą awans do II ligi zachodniej i przekazało drużynę miejskiej spółce WKS Zawisza, to wie tylko sam zainteresowany. A stadion zbudowany za 100 milionów złotych kilka lat temu będzie stał pusty przez długie lata.
Zawisza rusza w B-klasie, a ludzie w tym mieście zakochani w futbolu i w tym klubie nie są już chyba w stanie nic więcej zrobić. Była manifestacja pod ratuszem, była wielokrotne próby nawiązania rozmów Zarządu SP Zawisza z prezydentem Bydgoszczy. Ale wygląda to jak rzucaniem grochem w ścianę. Może dostał z partyjnej centrali PO takie polecenie, że ma zniszczyć ten klub na pokaz i postrach dla innych miast?
Ten tekst publikuję także ku przestrodze. Uważajcie komu oddajecie władzę w mieście. Władze w Bydgoszczy przejął Rafał Bruski, polityk z Platformy Obywatelskiej i zniszczy na Zawiszy co tylko zdoła, uniemożliwiając odbudowę klubu na wiele długich lat. Mi także taki scenariusz wydawał się kiedyś zupełnie niemożliwy, ale to się jednak dzieje naprawdę. O tym co się dzieje w Bydgoszczy możecie przeczytać między innymi na moim blogu o Zawiszy klikając na link poniżej.
Tak nawiasem mówiąc pierwsze wersje algorytmu do określania typów powstawały w czasach IV ligi na Zawiszy prawie 10 lat temu. Nie było wtedy żadnego typera na oficjalnych stronach i na jakimś sparingu w zimie przed sezonem kumpel namówił mnie żebym go przygotował.
Pierwsza wersja powstała w kilka nocy. Cześć jego funkcjonalności działa w algorytmie Futbol w Liczbach do dzisiaj :)
Co ciekawe, typowało się tam dokładny wynik. Miał znaczenie nie tylko wynik 1X2, ale też różnica bramek między typem a rzeczywistością. Tak właśnie w czasie studiów uczyłem się obsługi baz danych.
czytaj też:
Zawisza rusza w B-klasie, a ludzie w tym mieście zakochani w futbolu i w tym klubie nie są już chyba w stanie nic więcej zrobić. Była manifestacja pod ratuszem, była wielokrotne próby nawiązania rozmów Zarządu SP Zawisza z prezydentem Bydgoszczy. Ale wygląda to jak rzucaniem grochem w ścianę. Może dostał z partyjnej centrali PO takie polecenie, że ma zniszczyć ten klub na pokaz i postrach dla innych miast?
Ten tekst publikuję także ku przestrodze. Uważajcie komu oddajecie władzę w mieście. Władze w Bydgoszczy przejął Rafał Bruski, polityk z Platformy Obywatelskiej i zniszczy na Zawiszy co tylko zdoła, uniemożliwiając odbudowę klubu na wiele długich lat. Mi także taki scenariusz wydawał się kiedyś zupełnie niemożliwy, ale to się jednak dzieje naprawdę. O tym co się dzieje w Bydgoszczy możecie przeczytać między innymi na moim blogu o Zawiszy klikając na link poniżej.
Odbudowa futbolu w Bydgoszczy potrzebuje porozumienia wszystkich środowisk. Bez kibiców nie ma futbolu.
Tak nawiasem mówiąc pierwsze wersje algorytmu do określania typów powstawały w czasach IV ligi na Zawiszy prawie 10 lat temu. Nie było wtedy żadnego typera na oficjalnych stronach i na jakimś sparingu w zimie przed sezonem kumpel namówił mnie żebym go przygotował.
Pierwsza wersja powstała w kilka nocy. Cześć jego funkcjonalności działa w algorytmie Futbol w Liczbach do dzisiaj :)
Co ciekawe, typowało się tam dokładny wynik. Miał znaczenie nie tylko wynik 1X2, ale też różnica bramek między typem a rzeczywistością. Tak właśnie w czasie studiów uczyłem się obsługi baz danych.
czytaj też:
Apel do prezydenta Bydgoszczy Rafała Bruskiego. Razem ratujmy IV ligę na Zawiszy. Jest jeszcze czas. To się może udać.
Subskrybuj:
Posty (Atom)



