Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wisła Kraków. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wisła Kraków. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 8 maja 2017

Po wygranej Cracovii Yield skoczył do 35%. Weekendową premię zgarnia @Siela.

Wygrana Cracovii z Arką, okazała się piątym udanym typem algorytmu na 32 kolejkę Ekstraklasy. Pasy po golach Krzysztofa Piątka i Damiana Dąbrowskiego złapały trochę oddechu.





Różnice punktowe pomiędzy zespołami walczącymi o utrzymanie są tak małe, że gwarantują poważne podejście do sprawy jeszcze przez przynajmniej 2 kolejki przez całą grupę spadkową. Być może walka będzie toczyła się do ostatniej kolejki. Arka ma poważne problemy.


Ciekawe, że to Arka wygrała I ligę w zeszłym sezonie przegrywając tylko 3 mecze, a Wisła była druga z 9 porażkami w całym sezonie I ligi. Po 10 kolejkach obecnego sezonu Arka była wyżej niż Wisła Płock. To jednak płocczanie są obecnie bardzo blisko utrzymania z 7 punktami przewagi nad miejscami spadkowymi. Wygląda na to, że ekipa z Płocka szybciej poradziła sobie z adaptacją w elicie i przeprowadziła zimą ciekawsze transfery.

Yield z singli +35%.


Yield z singli w 32 kolejce Lotto Ekstraklasy wypadł nieco gorzej
niż w I lidze w ten weekend (+66%), ale i tak licznik jest 35% na plusie. Trafienia 5 na 8 meczów.



Przypominam, że typy algorytmu są gratis. Wystarczy się zarejestrować w typerze FutbolwLiczbach, czyli tutaj.
Zespoły nie mogą jeszcze odpuszczać, więc typy oparte na statystykach mogą mieć jeszcze sens w najbliższych kolejkach.

Nie udało się trafić algorytmowi remisów w Kielcach oraz w Chorzowie. Algorytm pomylił się też co do wygranej Wisły, ale będę bronił tego typu, bo Wisła gra naprawdę dobrą piłkę w tej fazie sezonu. Czerwona kartka dla Cywki utrudniła zadanie Wiślakom, ale potencjał był na "jedynkę" w tym meczu, a Lechia mimo wygranej wypadła blado. W futbolu nie ma jednak nic pewnego. Tomasz Cywka, ukarany czerwoną kartką rozgrywa w mojej ocenie bardzo dobry sezon, przyjemnie jest patrzeć jak świetnie operuje piłką. Lata spędzone na wyspach świetnie ukształtowały tego zawodnika. Dobrze dla Wisły, że Cywka nie będzie musiał pauzować w kolejnym spotkaniu, bo to był jego dopiero trzeci żółty kartonik w sezonie. Więcej takich zawodników chciałbym widzieć w Lotto Ekstraklasie. Świetny transfer działaczy pod Wawelem. Może głupio tak chwalić zawodnika, który właśnie zawalił ważny mecz, ale tam gdzie jest walka tam trup się ściele gęsto. Wisła nie odpuściła tego meczu i pokazuje, że należy jej się miejsce w górnej połówce tabeli, tak samo jak Koronie, słusznie chwalonej za mecze w Poznaniu i u siebie z Jagą.


Premia weekendowa w typerze dla @Siela.


Weekendową premię dla najlepszego typera weekendu zgarnia dziasiaj @Siela, który w 16 typach wygenerował średnią 6.81 punktu na mecz. Brawo. Średnia naprawdę imponująca. Tydzień temu do zgarnięcia premii weekendowej wystarczyła średnia 5.82. Mamy nowy rekord 7-dniówki. Gratulacje @Siela.

Zwycięzca proszony jest o kontakt mailowy na adres futbolwliczbach@gmail.com i podanie jednej z lig zagranicznych, na którą chciałby otrzymać typy algorytmu na najbliższy weekend.



czwartek, 21 lipca 2016

Frekwencje stadionowe 2015/2016 w Polsce, czyli dominacja Legii Warszawa. W jakim kierunku zmierzamy?

Niedawno wystartował nowy sezon piłkarskiej Lotto Ekstraklasy. To jest niezły moment na podsumowanie tego co dzieje się z frekwencją na stadionach. W jakim kierunku zmierza nasza piłka? Polska kadra na Euro 2016 pod wodzą Adama Nawałki dostała do ćwierćfinału imprezy. Czy ten sukces przełoży się to na wzrost zainteresowania futbolem w naszym kraju? Zobaczymy. Są przesłanki, że tak.

Z moich obliczeń wynika, że średnia  frekwencja w grupie 20 klubów o najwyższej frekwencji w kraju wzrosła do poziomu 8192 widzów. Oznacza to, że wspomniane 20 stadionów regularnie odwiedza ponad 160 tysięcy widzów. Analizując co roku grupę TOP20 właśnie w sezonie 2015/2016 uzyskałem najwyższą średnią w ostatnich 11 latach. W bardzo dobrym pod względem frekwencji sezonie 2011/2012 wynosiła ona 8114 widzów. To zjawisko ma niewątpliwie związek z zakończeniem budowy stadionów w Białymstoku, Zabrzu, Tychach.

Ale po kolei.

1. Legia Warszawa. Średnia domowa frekwencja z 5 sezonów - 19059 widzów.

 W sezonie 2015/2016 Legia Warszawa zdobyła mistrzowski tytuł, co przełożyło się na wzrost frekwencji na Łazienkowskiej. W ostatnim sezonie średnia wyniosła około 21209 widzów, co stanowiło przyrost w stosunku do poprzedniego sezonu prawie 29%. Legii nie udało się osiągnąć rekordowej jak na nasze krajowe warunki średniej frekwencji Lecha Poznań z sezonu 2012/2013 wynoszącej 22641 widzów. Być może obecny sezon Legii będzie jeszcze lepszy pod tym względem. Sporo zależy od tego jak Legia wypadnie w Europejskich Pucharach, bo to właśnie jest punktem odniesienia do poziomu sportowego prezentowanego przez zespół.


2. Lech Poznań. Średnia domowa frekwencja z 5 sezonów - 18708 widzów.


Lech Poznań nie udźwignął trudów występowania w Ekstraklasie, Pucharze Polski i w fazie grupowej Ligi Europy. Słabsza pozycja w lidze przełożyła się na niższą średnią frekwencję na Bułgarskiej 16761 widzów.  Ale zaczyna się kolejny sezon, wszyscy startują znowu od zera z czystym kontem. Być może poznańscy kibice w obecnym sezonie znowu wygrają ligę frekwencji.



3. Lechia Gdańsk. Średnia domowa frekwencja z 5 sezonów - 14582 widzów.

Trzecie miejsce w tym rankingu zajmuje Lechia Gdańsk. W ostatnim sezonie średnia wyniosła 12814 widzów, co stanowiło spadek w stosunku do średniej poprzedniego sezonu o prawie 23%. Biało-zieloni pod wodzą Piotra Nowaka ze swojego stadionu uczynili jednak w końcówce sezonu prawdziwą twierdzę, gdzie często aplikują przyjezdnym nawet po kilka goli. Niewątpliwie sprzyja to wzrostowi frekwencji. Gdańsk na pewno ma potencjał na publikę ze średnią frekwencją ponad 15 tysięcy. Ciekawe transfery zwiastują dalszy wzrost potencjału zespołu Lechii.

4. Wisła Kraków. Średnia domowa frekwencja z 5 sezonów - 13505 widzów.

W ostatnim sezonie Wisła osiągnęła frekwencją 12326 widzów, co było czwartym wynikiem w kraju. Warto jednak zauważyć, że Kraków w poprzednim sezonie jako jedyne polskie miasto posiadał w Ekstraklasie piłkarskiej 2 zespoły. Suma średnich Wisły i Cracovii przekroczyła 21 tysięcy i wyniosła bez mała tyle co na Łazienkowskiej w Warszawie.

5. Śląsk Wrocław. Średnia domowa frekwencja z 5 sezonów - 12404 widzów.

Śląsk w ubiegłym sezonie z mizerną jak na potencjał Wrocławia frekwencją jedynie 8711 widzów zajął dopiero 7 miejsce. W skali 5 sezonów ma jeszcze 5 lokatę, ale musi zdecydowanie poprawić średnią, żeby z TOP nie wypaść na stałe, bo konkurencja nie zaczeka. Zespół z Dolnego Śląska pod wodzą Mariusza Rumaka niewątpliwie poprawił grę, co powinno przyciągnąć więcej ludzi na trybuny. Szkoda, że w naszym kraju tak to wygląda, że frekwencja często w tak dużym stopniu zależy od wyników zespołu. Wisła Kraków, grająca w ubiegłym sezonie słabo, kończąca rozgrywki w grupie "spadkowej", utrzymała średnią na poziomie przekraczającym 12 tysięcy. We Wrocławiu spadek w stosunku do poprzedniego, też słabszego sezonu wyniósł 22%.

6. Cracovia. Średnia domowa frekwencja z 5 sezonów - 7953 widzów.

Średnia Cracovii z 5 sezonów to już zaledwie niecałe 8 tysięcy widzów. Dobre występy zespołu w poprzednim sezonie przyciągnęły na stadion średnio 8675, co jest najlepszą średnią Pasów z ostatnich lat. Szkoda, że nowy sezon Cracovia rozpoczęła od blamażu w eliminacjach Ligi Europy dwukrotnie przegrywając z bliżej nie znanym zespołem z Macedonii. Nic tak boleśnie nie weryfikuje poziomu naszej ligi, jak tak spektakularne baty we wczesnej fazie eliminacji europejskich rozgrywek. Jak budować markę naszej ligi w takich warunkach, gdy odpadamy z eliminacji grając przeciwko zespołom tak wątpliwego formatu? Cracovia wpisała się w ten sposób w długą "listę europejskiego wstydu" polskich pucharowiczów. Kiedy to się wreszcie skończy? Kiedy doczekamy się 3-4 solidnych reprezentantów w Europie? Po co walczyć przez cały rok o udział w pucharach, skoro nie potrafimy się potem przygotować do rywalizacji z zespołami ze słabszych lig?

7. Korona Kielce. Średnia domowa frekwencja z 5 sezonów - 6868 widzów.

W poprzednim sezonie Korona uzyskała średnią 6603 widzów. Średnia z 5 lat dała jej miejsce w pierwszej dziesiątce, ale w sezonie 2015/2016 był to zaledwie 11 wynik. Lepsze frekwencje uzyskały Pogoń, Ruch, Górnik czy Jagiellonia. Korona w kilku sezonach poprzedniej dekady pokazała, że stać ją na średnią w okolicach 9-10 tysięcy. Trzeba sobie przypomnieć jak wtedy przyciągano ludzi na trybuny w Kielcach. Potencjał jest.

8. Jagiellonia Białystok. Średnia domowa frekwencja z 5 sezonów - 6558 widzów.

Jagiellonia na fali wznoszącej po oddaniu do użytku większej liczby miejsc na nowym stadionie. W minionych rozgrywkach Jaga wygenerowała średnią frekwencję 10227 widzów, co było piątym wynikiem w kraju. Przykłady innych klubów pokazują, że nie jest łatwo utrzymać wysokiej średniej frekwencji gdy zakończy się efekt nowego stadionu. Jagiellonię czeka obecnie zadanie zbudowania zespołu aspirującego do walki w Europie. Polskim klubom było by łatwiej walczyć o sympatię kibiców, gdyby ich nadzieje na dumę z gry swoich klubów w Europie nie kończyły się na rundach eliminacyjnych. Jagiellonia również próbowała szczęścia w tych rozgrywkach, ale niestety liczyła, tak jak większość polskich reprezentantów w pucharach, właśnie na  szczęście, zamiast wzmacniać potencjał zespołu przed eliminacjami. Czy przy takim podejściu uda się zbudować w Polsce kilka klubów europejskiego formatu? Wszystko w rękach osób zarządzających tymi klubami.

9. Pogoń Szczecin. Średnia domowa frekwencja z 5 sezonów - 6144 widzów.

Klub z Zachodniego Pomorza stać na pewno na lepszą frekwencję (w poprzednim sezonie 6834 widzów) , ale jednym z warunków koniecznych do rozwoju klubu jest posiadanie nowoczesnego obiektu. Pogoń z pewnością osiągnie średnią frekwencję 9-10 tysięcy, gdy stadion będzie komfortowy, w pełni zadaszony.

10. Zagłębie Lubin. Średnia domowa frekwencja z 5 sezonów - 5978 widzów.

 

Zagłębie w ostatnim sezonie osiągnęło 14 frekwencję w kraju (6268 widzów). Grając jako beniaminek wywalczyło miejsce w eliminacjach Ligi Europy. Czy jest w stanie poprawić jeszcze swoją średnią frekwencję? Lubin przyciągnął prawie taką publikę jak Wrocław, miasto o kilkakrotnie większej populacji. Dobra gra Zagłębia pozwoli na pewno ustabilizować niezłą jak na warunki tego ośrodka publikę.


W minionym sezonie szóstą średnią frekwencję w kraju wygenerowała Górnik Zabrze (9335 widzów).  Kilka spotkań pokazało, że potencjał kibicowski tego klubu jest jeszcze wyższy. Ten zasłużony klub nie zdołał się utrzymać w Ekstraklasie, co nie musi wcale jednak oznaczać niskich frekwencji w Zabrzu w nadchodzącym sezonie. Warto przypomnieć, że Górnik walcząc w sezonie 2009/2010 o awans do Ekstraklasy w I lidze osiągnął frekwencję na poziomie prawie 11 tysięcy widzów. Mam przeczucie, że jest obecnie w stanie poprawić ten świetny jak na realia I ligi wynik.

Najgorzej sytuacja wygląda chyba w Bydgoszczy. Mecze Zawiszy prowadzonego przez Radosława Osucha były od 2,5 roku bojkotowane przez większość kibiców. W sezonie 2015/2016 średnia frekwencja była niższa od średniej z 5 poprzednich lat o ponad 59%. To jest największy spadek frekwencji spośród wszystkich analizowanych kilkudziesięciu polskich klubów. Jak wiemy, poważne problemy Zawiszy dopiero się zaczynają. Klub nie zdoła nawet wystartować do rozgrywek seniorów z poziomu IV ligi , gdzie występowały rezerwy Zawiszy. Prezydent miasta, Rafał Bruski usunął wszystkie zespoły Zawiszy z obiektów Zawiszy przy ul.Gdańskiej 163. Ten najbardziej zasłużony bydgoski klub rozpocznie udział w rozgrywkach seniorów prawdopodobnie od B-klasy (8 ligi) i długo nie zobaczymy go w centralnych rozgrywkach piłkarskich. Rzadko się zdarza, by prezydent miasta przyczyniał się do niszczenia znanej piłkarskiej marki ze swojego miasta. Być może ma to jakiś związek ze stosunkiem jego partii (Platformy Obywatelskiej) do kibiców piłkarskich.

Więcej o sytuacji w Zawiszy Bydgoszcz pisałem tutaj. Niech to będzie przestrogą dla innych. Uważajcie komu powierzacie władzę w Waszych miastach. Podobny właściciel klubu może się trafić wszędzie. Podobne władze miasta nie powinny trafić się nigdzie. O wsparcie dla Zawiszy apelowała niedawno Rada Miasta Bydgoszczy, organizowana była pikieta pod ratuszem. Bezskutecznie. W naszych miastach, na miejskich obiektach prezydenci mają władze absolutną. Zawisza wystartuje w 8 lidze. Do tej pory najniższym poziomem rozgrywek, na którym występował była V liga (5 poziom rozgrywek). Przebudowany kilka lat temu Stadion Zawiszy, mogący pomieścić ponad 20 tysięcy widzów będzie świecił przez wiele lat pustkami. W sezonie 2011/2102 Zawisza grając w I lidze osiągnął jedenastą średnią frekwencję w Polsce. W sezonie 2013/2014, kilka tygodni przed rozpoczęciem bojkotu spotkań mecz Zawiszy z Legią Warszawa oglądało w Bydgoszczy prawie 13 tysięcy widzów. Teraz ten nowy stadion będzie porastał mchem.

sobota, 14 maja 2016

Typy na 37 kolejkę Ekstraklasy [grupa spadkowa 14 maja 2016].


W 37 kolejce w grupie spadkowej mamy korespondencyjny pojedynek Górników walczących o utrzymanie.

 

W meczu Korona - Jagiellonia  faworyta bukmacherzy upatrują w gospodarzach. Kursy na ten mecz 2.2 - 3.4 - 3.2 (Unibet) pokazują przewagę Korony.
Bardzo dobrze wygląda wyjściowa jedenastka Korony, którą przewiduje portal polskapilka.net.
Średnia siła tej jedenastki liczona z meczów wiosny wynosi według mojego rankowania 1.63 , natomiast siła Jagi licząc analogicznie to 1.37. Jesteśmy zatem gdzieś w "strefie 120".

Trener Micha probierz chce przyjrzeć się od pierwszych minut Alvarinho.  Od pierwszej minuty miałby zagrać Mystkowski, który wchodzi zazwyczaj z ławki. Osobiście dziwię się, że Michał Probierz nie próbował częściej Mystkowskiego w podstawie, bo w tym sezonie wyszedł on od pierwszej minuty dwa razy i w obu tych spotkaniach Jaga prowadziła do przerwy ( w Kielcach i w Chorzowie).
Forma Marka Wasiluka także daleka jest jeszcze od stabilnej, bo za wiele wiosną nie grał. Reasumując widzę tu jednak wygraną gospodarzy, którzy przed własną publicznością będą chcieli zgarnąć komplet punktów. Korona nie przegrała już 12 kolejnych spotkań i ma szansę z piękną serią wejść w kolejny sezon.

Komplet typów na 37 kolejkę Ekstraklasy wygląda tak:

37 Ekstraklasa
1 [%]x [%]2 [%]
PodbeskidzieWisła23,3932,2144,38
ŚląskGórnik Łeczna53,6325,3720,98
KoronaJagiellonia65,325,279,42
TermalicaGórnik Zabrze24,4342,7132,85
LegiaPogon70,0623,686,25
CracoviaLechia46,3532,5721,06
PiastZaglebie53,2722,6924,02
Lech Ruch47,0835,5517,36

W spotkaniu Śląska z Górnikiem Łęczna goście mogą potrzebować jednego punktu w razie gdyby Górnik Zabrze ograł Termalicę. Algorytm wygraną Śląska prognozuje na poziomie 54%, więc na 46% Górnik może wywieźć upragniony punkt z Wrocławia. Śląsk, jak wszystkie pozostałe zespoły ma powód do grania na poważnie, bo z miejscami w lidze na koniec sezonu powiązana jest kasa. Ostateczna kolejność w tabeli zależy ciągle od wyników dzisiejszych spotkań. Różnice w tabeli są niewielkie. Porażka Wisła, Śląsk czy Korony może powodować utratę miejsca w tabeli i sporej kasy.

Wygraną zabrzan w Niecieczy algorytm prognozuje na poziomie 33%. Portal 90 minut.pl daje 12% szans Górnikowi z Zabrza na utrzymanie. Według moich typów jest to niewiele ponad 17%. To niewiele, ale walczyć trzeba do końca i pewnie walka będzie.



Górnik Zabrze nie przegrał 5 kolejnych spotkań. Teraz musi jednak wygrać. Remis to za mało.
Termalica od 4 spotkań u siebie nie wygrała, a 3 spotkania zagrała bez remisu. Wydaje się, że ten mecz z racji ogromnej stawki będzie obfitował w emocje. Potencjał kadry jest nieznacznie po stronie gospodarzy  (strefa 110). Taki układ sił w normalnych warunkach często sprzyja remisom. Sporo zależy od tego jakie wieści będą nadchodziły z Wrocławia. Jeżeli Łęczna wyjdzie na prowadzenie, to może zabrzanom podciąć skrzydełka. Zobaczymy. W ostatnich kolejkach trudno o jakieś wiarygodne typy ;)
Termalica już utrzymała się w Ekstraklasie. Być może odpuści.

Podbeskidzie teoretycznie nie ma zbyt wielkich szans z Wisłą, jednak może wszystkich zaskoczyć. To jest w mojej ocenie zespół o sporym potencjale, który pokazał zwłaszcza we wczesnej fazie wiosny. Potem sparaliżował ich stres, ale dzisiaj zagrają już bez stresu. W mojej ocenie najbardziej prawdopodobny scenariusz to wygrana Wisły. W obecnym składzie Wisła prezentuje potencjał na poziomie rankingów około 2.05
Wisła w razie wygranej utrzyma 9 lokatę w tabeli, a to przecież kasa. Dlatego zagra na poważnie i powinna wygrać.

Typy na mecze grupy mistrzowskiej dostępne są tradycyjnie tutaj. Mam nadzieję, że wieczorem uda mi się jeszcze coś skrobnąć na temat grupy mistrzowskiej. Dzisiaj w centrum uwagi kameralny stadion w  Niecieczy.  Tam być może legendarny Górnik z nowym, pięknym stadionem będzie musiała pogodzić się ze spadkiem do I ligi.

Szkoda by mi było Górnika, który wreszcie po wielu latach doczekał się nowoczesnego stadionu i już pokazał, że nawet grając o utrzymanie potrafi przyciągnąć 18 tysięcy ludzi. Jednak to postawa na murawie decyduje o tym kto spada, a nie wielkość miast, stadionów, ilość kibiców czy pucharowe tradycje.


poniedziałek, 2 maja 2016

Rośnie grupa stabilnych klubów Ekstraklasy?

Jagiellonia, wszystko na to wskazuje, będzie w przyszłym sezonie piątym klubem polskiej Ekstraklasy, który gra nieprzerwanie od 10 sezonów na najwyższym szczeblu rozgrywkowym.



Grupa stabilnych klubów rośnie, co jest warte odnotowania.

W obecnym sezonie mieliśmy 3 kluby grające w ciągłości przez 10 lat w Ekstraklasie:

  1. Legia Warszawa,
  2.  Lech Poznań,
  3.  Wisła Kraków.
Analogicznie w sezonach:
  • 2014/2015;
  • 2013/2014;
  • 2012/2013;
  • 2011/2012
jedynie wspomniana wielka  trójka mogła cieszyć się taką 10-letnią stabilizacją.

W sezonach 2001/2002 - 2010/2011 tylko Legia i Wisła grały nieprzerwanie na 1 froncie.
W realiach naszej ligi stabilizacja nie jest więc rzeczą prostą do uzyskania. Niewątpliwie przewidywalne finansowanie klubów Ekstraklasy ze sprzedaży praw do transmisji odgrywa tu pozytywną rolę.


Wracając do meritum. Obecnie Lech i Legia mają zapewniony ligowy byt.
Do tej grupy dołączy w przyszłym sezonie Ruch Chorzów, który także gra w grupie "mistrzowskiej, a ostatni sezon na zapleczu Ekstraklasy spędził właśnie 10 lat temu.

O utrzymanie walczy jeszcze Wisła Kraków, ale jej szanse oceniane są bardzo wysoko.

Do grona stabilnych klubów, potrafiących utrzymać się przez 10 lat w elicie dołączy prawdopodobnie także Jagiellonia Białystok, która wygrała właśnie szalenie ważny mecz z Podbeskidziem Bielsko-Biała. Jaga przegrywała jeszcze w 80 minucie 1:2, by po szczęśliwym finiszu zgarnąć komplet punktów. Dobra atmosfera wraca zatem do Białegostoku.

 Trener Probierz chwalił kibiców za niesłabnące wsparcie przy niekorzystnym wyniku, co cieszy, bo już zanosiło się na jakieś poważniejsze spięcie na linii trener - kibice. Konflikt został najwyraźniej zażegnany. To dobrze wróży gdy wszyscy w klubie dmuchają w jeden żagiel. Ruchowi brakuje niewątpliwie nowoczesnego stadionu, by mógł w obecnych realiach aspirować do grona wielkich medialnie klubów. Jagiellonia wydaje się mieć wszystkie atuty w ręku. Nowoczesny stadion, niezłą publikę, spore, wojewódzkie miasto. Potrzeba chyba nieco mądrzejszej polityki transferowej, żeby zapewnić większą stabilność wyników. Taka wyprzedaże zawodników, jaka miała miejsce po odpadnięciu Jagi z eliminacji Ligi Europy skończyć się może po prostu spadkiem. Korekty w kadrze? OK. Wyprzedaż - nie.

czytaj też:
"Z pustego i Salomon nie naleje", ale Michał Probierz da radę :)


Ostatni raz więcej niż 3 polskie kluby potrafiły utrzymać się w elicie w okresie 1999/2000-2008/2009:
  • Legia Warszawa;
  • Wisła Kraków;
  • Odra Wodzisław Śląski;
  • Górnik Zabrze.
 Podobnie w 2 wcześniejszych okresach w latach 97/98/2006/07 oraz 98/99-2007/08.

6 stabilnych klubów dawno temu [1996/97-2005/06].


W okresie 1996/97 - 2005/2006 mieliśmy ostatnio ostatni raz przypadek gdy 6 klubów grało nieprzerwanie w Ekstraklasie. Tą grupę stanowiły:

  • Legia Warszawa;
  • Wisła Kraków;
  • Amica Wronki;
  • Polonia Warszawa;
  • Odra Wodzisław Śląski;
  • Górnik Zabrze.


Z punktu widzenia jakości szkolenia młodzieży taki stan jest z pewnością pożądany, gdyż po spadku do I ligi często w klubach odbywa się gorączkowe szukanie pieniędzy na przetrwanie, a młodzież schodzi na plan dalszy, żeby nie powiedzieć dosadniej.
Pół biedy, jeżeli klub po spadku potrafi wrócić do elity po jednym sezonie, jak Korona, Zagłębie Lubin, Górnik Zabrze czy Cracovia. Gorzej, jeżeli pobyt na zapleczu Ekstraklasy się przedłuża. Wtedy w całych regionach siadać może koniunktura na piłkę. Tak było przez wiele lat w Kujawsko-pomorskim, gdy Zawisza wylądował w IV lidze, czy w Pomorskim po dłuższej banicji Pogoni. Jak rozwijać piłkę w Warmińsko-Mazurskim czy Podkarpackim, gdzie w ogóle zapomniano co to jest Ekstraklasa?

Myślę, że z pożytkiem dla jakości polskiej piłki byłoby ukształtowanie się grupy 8-10 klubów, które potrafiłyby rzeczywiście stabilnie funkcjonować w Ekstraklasie, prowadzić mądrą politykę transferową, rozwijać młodzież w ramach stabilnych programów  szkoleniowych.

Dobrze, gdyby siatka tych ośrodków w miarę możliwości pokrywała większą część kraju, likwidując białe plamy na piłkarskiej mapie Polski.
 Tego nie da się jednak zadekretować. Nie jest przypadkiem, że na brak Ekstraklasy cierpią generalnie biedniejsze regiony kraju, w których brakuje silnych firm, gotowych  pociągnąć ten wózek. Właściwie bliższe prawdy byłoby określenie, że brakuje bogatych właścicieli firm, którzy mieli by pasję do futbolu, bo silne firmy w każdym regionie się znajdą.

czwartek, 21 kwietnia 2016

Typy na 33 kolejkę Ekstraklasy [22-25 kwiecień 2016].

Typy algorytmu FutbolwLiczbach na 33 kolejkę Ekstraklasy wyglądają tak:


33 Ekstraklasa
1 [%]x [%]2 [%]
Zagłębie LubinRuch Chorzów33,1134,9331,94
Legia WarszawaCracovia55,5335,998,47
Korona KielceGórnik Łeczna46,7241,4611,80
PodbeskidzieŚląsk Wrocław26,7946,9526,25
Pogon SzczecinLech Poznan25,2739,9234,79
JagielloniaGórnik Zabrze61,1721,5917,23
Piast GliwiceLechia Gdansk37,9337,8424,21
Wisła KrakówTermalica39,8132,4527,72


Jeżeli wskazania algorytmu miałyby się sprawdzić to tym razem nikt z gości nie wywiezie pełnej puli punktów.


We wtorek Ruch pokazał ogromną determinację z Legią. Trybuny niosły młodych Monetę i Stępińskiego jak na skrzydłach. Cracovia może zagrać w piątek dobry mecz, ale nie utrzyma takiego tempa presingu jak Ruch na Cichej. Legia moim zdaniem poradzi sobie z Cracovią., ale przy takich kursach, to ja chyba pasuję.
Więcej będzie do zgarnięcia na remisach, a prawdopodobne są przynajmniej ze cztery. Szczecin, Bielsko (goście będą bronić przewagi nad PBB w tabeli i mogą być zainteresowani podziałem punktów, Gliwice (Piast gra dobrze u siebie, ale Lechia może okazać się nie gorsza niż Cracovia tydzień temu.
Lechia jest po wyjazdowej wygranej w Lubinie. Może też sprawić problemy Piastowi.

Algorytm typuje mi także Lubin do remisu, ale ten mi się wydaje najmniej prawdopodobny. Lubin będzie chciał w końcu pokazać tą skuteczność co w rundzie zasadniczej i przed swoją publicznością zgarnąć 3 oczka. Ruch świetną grę z Legią okupił sporą utratą sił. Ciężko zagrać tak dobre 2 mecze w 4 dni nie mając naprawdę szerokiej ławki. Na Zagłębie Ruch nie będzie się już tak mocno spinał jak na Legię. Tutaj chyba szukałbym typu na Lubinian.

Za to Jagiellonia może mieć spore problemy z Górnikiem Zabrze. Algorytm tak tego nie widzi, ale Górnicy, którzy w końcu wygrali po 10 meczach bez zwycięstwa, teraz "poczuli krew" i spróbują wykorzystać kryzys Jagiellonii. Ciągle jednak nie strzelają zbyt wiele goli. To jest po prostu kwestia braku skuteczności, a nie chęci. Możliwy jest scenariusz również gdzieś blisko remisu. Problemy Jagiellonii w grze obronnej nie wydają się już być opanowane.
W 29 kolejce w Białymstoku wysoko wygrało Podbeskidzie. Górnik z nożem na gardle może zagrać z równie dużą determinacją, co Podbeskidzie.
Prawdopodobieństwo wygrania Jagi określane przez algorytm na 61% uważam osobiście za trochę przesadzone. W tym meczu wszystkie 3 wyniki wydają się możliwe. Jagiellonia jest niewątpliwie faworytem. Wygrana z Górnikiem może jej dać sporo spokoju na 4 ostatnie kolejki. Remis utrzyma 5 punktów przewagi gospodarzy nad Górnikiem, dlatego dla Jagi ten wynik może okazać się w trakcie meczu nie najgorszy. Zatem tutaj także obrona przewagi w tabeli może skończyć się
podziałem punktów.

Wisła z Termalicą wydaje się w obecnej formie zdecydowanym faworytem, ale Termalica wygrała na wyjeździe tydzień temu z Podbeskidziem, jedną z lepszych na wiosnę ekip. Zatem tutaj także kibice mogą być świadkami ciekawej rywalizacji. Wisła strzelająca ciągle dużo goli jest faworytem, ale może przytrafić się jej 1 słabszy mecz.

W każdym razie Wisła w 6 ostatnich meczach strzeliła 19 goli. To jest powód do zmartwienia ekipy Piotra Mandrysza. Wiosną Termalica strzeliła Wiśle 2 gole, ale co z tego skoro straciła 4 ? Jak z tak skuteczną Wisłą grać?

Typy na I ligę opisałem tutaj . Dostępne są także tutaj:
http://dane.futbolwliczbach.pl/typer.php

środa, 20 kwietnia 2016

Rekordowa frekwencja w grupie spadkowej Ekstraklasy w 31 kolejce sezonu 2015/2016.

Grupa spadkowa Ekstraklasy w 31 kolejce wygenerowała średnią frekwencję na stadionach na poziomie 7411 widzów. to najlepszy wynik jak do tej pory.

W sezonie 2014/2015 średnia frekwencja grupy spadkowej wahała się między 4072 widzów w 32 kolejce, a 5474 widzów w 37, finałowej kolejce.

W sezonie 2013/2014 średnia frekwencja grupy spadkowej wahała się między 3113 widzów w 32 kolejce, a 6995 widzów w 31 kolejce.


Frekwencja  z 31 kolejki obecnego  sezonu w grupie "spadkowej" (7411 widzów) była zatem rekordowa od początku systemu podziału na grupy po 30 kolejce.
W tej kolejce na własnych obiektach grały: Wisła Kraków, Jagiellonia, Korona i Podbeskidzie.

Ciekawe jak wypadnie pod względem frekwencji dzisiejsza kolejka w grupie spadkowej. Na swoich stadionach grają Górnik Zabrze, Śląsk Wrocław, Termalica oraz Górnik Łęczna.


Grupa "mistrzowska".


 W tym sezonie frekwencja grupy mistrzowskiej rozpoczęła się od niezbyt efektownego wyniku
10055 widzów w dwóch pierwszych kolejkach grupy mistrzowskiej. To wynik gorszy niż w poprzednich sezonach.

Rekord grupy mistrzowskiej pochodzi z 37 kolejki sezonu 2014/2015 i wynosi prawie 21 tysięcy widzów (20998). W minionym sezonie średnia frekwencja kolejek grupy mistrzowskiej wahała się pomiędzy 10765 widzów a wspomnianą liczbą 20998 widzów.
W żadnej kolejce tego sezonu w grupie mistrzowskiej średnia frekwencja nie spadła poniżej 10 tysięcy widzów.
Średnia wszystkich kolejek tej grupy to 14437 widzów. W tym kontekście widać, że obecny sezon zapowiada się mniej efektownie w grupie mistrzowskiej.

W sezonie 2013/2014 frekwencje grupy mistrzowskiej były znacznie gorsze - pomiędzy 6670 widzów a 16111 widzów. 
Średnia wszystkich kolejek grupy mistrzowskiej wyniosła tylko 11012 widzów.
Kiepska frekwencja grupy mistrzowskiej wynikała głównie z przebudowy stadionu Górnika Zabrze oraz bojkotu spotkań przez kibiców Zawiszy, który w tamtym sezonie dostał się do grupy "mistrzowskiej".


 Średnia frekwencja poszczególnych kolejek w lidze mistrzowskiej w poszczególnych sezonach prezentuje się następująco:






O frekwencji na stadionach czytaj więcej tutaj





wtorek, 19 kwietnia 2016

Zapowiedź 32 kolejki Ekstraklasy. Walka o utrzymanie [20 kwietnia 2016]

18:30

Termalica - Korona.




Wygrana Termaliki w Bielsku-Białej była w mojej ocenie sporą niespodzianką zważywszy na piłkarski potencjał Podbeskidzia prezentowany wiosną.

Teraz zespół z Niecieczy podejmie Koronę. Zdaniem algorytmu nie jest jednak faworytem tego meczu. Zespół, który wygra ten mecz zyska pewien margines komfortu na kolejne mecze.
Osobiście nie zgadzam się ze wskazaniami mojego algorytmu w przypadku tego meczu.

Pachnie mi tu mocno remisem. Gdybym miał stawiać w zakładzie bez remisu, to postawiłbym jednak na gospodarzy tego meczu.
Korona dobrze otwiera mecze. Airam Cabrera jest skuteczny zwłaszcza w pierwszych połowach. Jeżeli ktoś ma ochotę obstawiać live, to zacząłbym chyba od postawiania na prowadzenie gości.

Termalika - Korona Kielce
środa 20 kwietnia 2016
typ futbolwliczbach: 1-x-2:  29,55% - 24,76% - 45,67%
kurs na wygraną Korony - @3,3 Unibet



W Łęcznej walka o przedłużenie nadziei na utrzymanie gospodarzy.


Górnik Łęczna nie wygrał od 7 spotkań, a gola nie strzelił od 5 spotkań. Podobnie jak Górnik z Zabrza musi zacząć strzelać i wygrywać, jeżeli ponownie ma ocalić ligowy byt. Algorytm FwL nie stawia jednak Górnika w roli faworyta. W wyjazdowym spotkaniu w Białymstoku Górnicy nie dali rady wywieźć nawet punktu. Teraz mają szansę punktować na swoim terenie. Do Łęcznej przyjeżdża jednak Wisła Kraków prezentująca wiosną siłę na miarę mistrzowskiej grupy. Zadanie przed Łęczną jest zatem niezwykle trudne. Górnicy musieliby sobie przypomnieć te momenty gdy ogrywali u siebie Cracovię czy Lechię. Podobnie jak w przypadku Górnika Zabrze dla łęcznian to już ostatni moment żeby wysłać rywalom sygnał, że będą się liczyć do 37 kolejki w walce o utrzymanie. Faworytem jednak nie są.

Górnik Łęczna - Wisła Kraków
środa 20 kwietnia 2016
typ futbolwliczbach: 1-x-2: 20,16% - 23,54% - 56,29%
kurs na Wisłę @2,25 Unibet


20:30

Górnik Zabrze - Podbeskidzie 


Górnik jeszcze się nie poddał. Od 6 kolejek strzela gole lub remisuje. W spotkaniu z mocną obecnie Wisłą pokazywał dobre fragmenty gry. Wyglądał zaskakująco dobrze w starciu z kadrowo dużo
mocniejszym rywalem. Łukasz Madej był po prostu wściekły, gdy schodził w 78 minucie meczu, gdy trwało zmasowane oblężenie bramki Wisły. Madej z kolegami czuli zapewne, że wyrównująca bramka wisi w powietrzu. To byłaby sensacja kolejki. Madej został jednak zmieniony, a chwilę później Wisła podniosła prowadzenie na 3: 1 i utrzymała je do końca. Górnik pokazał, że jeszcze się nie poddał w walce o utrzymanie Ekstraklasy, w środę musi jednak wygrać żeby nie tracić kontaktu z rywalami. Dobre wrażenie to za mało na utrzymanie. W 2016 roku nie wygrał jeszcze ani jednego meczu o punkty. Jeżeli pokona Podbeskidzia na swoim stadionie to zmniejszy stratę do niego na 3 oczka i pozostanie w walce. To już ostatni moment dla Górnika żeby zacząć wygrywać.
Algorytm futbol w liczbach jest co do tego meczu zupełnie niezdecydowany. Być może to jest mecz, który trzeba wygrać charakterem. Gdybym miał bliżej na Śląsk to być może wybrałbym się właśnie na to spotkanie w środę. To może być bardzo zacięty mecz.Górnik bez walki nie odda Ekstraklasy.

Górnik Zabrze - Podbeskidzie Bielsko Biała
środa 20 kwietnia 2016
typ futbolwliczbach: 1-x-2:  30,25% - 31,93% - 37,8%
kurs na Podbeskidzie  @3,0 Unibet

Śląsk Wrocław - Jagiellonia Białystok


Zdaniem algorytmu będzie to jedyne zwycięstwo gospodarzy w środę w Ekstraklasie.
Śląsk pod wodzą Mariusz  Rumaka dobrze punktuje. Nie przegrał od 5 spotkań gromadząc w tym czasie 9 punków. Jagiellonia wygrywała we Wrocławiu w obu minionych sezonach. Nie jest bez szans, ale wydaje się, że ciągle dopiero szuka swojego rytmu. Śląsk już jest na pozytywnej fali.

Śląsk Wrocław - Jagiellonia
środa 20 kwietnia 2016
typ futbolwliczbach: 1-x-2: 52,78% - 23,18% - 24,02%
kurs na Śląsk @ 2,15 Unibet

poniedziałek, 11 kwietnia 2016

Szkoda mi Podbeskidzia. Patrząc oczywiście przez pryzmat liczb.

Szkoda mi Podbeskidzia oraz Wisły Kraków. Nie chodzi tu bynajmniej o szczególną sympatię dla tych klubów lub niechęć do czternastokrotnych Mistrzów Polski, którym udało się ostateczne dostać do "mistrzowskiej" ósemki, po wycofaniu przez Lechię skargi do Trybunału Arbitrażowego.
Problem polega na tym, że Ruch w obecnym stanie będzie zaniżał poziom tej grupy, która w założeniach miała być silna, by w końcówce sezonu wzmacniać poziom rywalizacji o mistrzostwo kraju. Kluby mające nas reprezentować w Europie miały mieć 7 wymagających rywali w tej fazie sezonu.

Niestety Ruch, ale także Pogoń, Cracovia i Piast, wiosną prezentują się po prostu słabo. Poniżej zestawiłem ze sobą rankingi zespołów , które wyznaczam na bazie dorobku punktowego poszczególnych zawodników. To zestawienie pochodzi wyłącznie ze spotkań wiosny.

czytaj więcej o rankingach zawodników: http://www.futbolwliczbach.pl/p/rankingi-zawodnikow.html



Również walka o utrzymanie byłaby bardziej zacięta gdyby siła zespołów była bardziej wyrównana, a więc do końca ciekawa. Wydaje się, że Wiśle i Podbeskidziu zabrakło jednej kolejki by zapewnić sobie rywalizację w mocniejszej grupie.

Gdyby do pierwszej ósemki awansowało Podbeskidzie, to  byłoby w tych rozgrywkach trzecią siłą. Istniało spore prawdopodobieństwo, że Podbeskidzie w tak dobrej formie stanowiłoby poważnego rywala dla zespołów walczących o puchary. Może nawet samo walczyłoby o puchary. Podobnie Wisła Kraków. Takiej jakości piłkarskiej nie zapewnia ani Pogoń, ani Ruch. Obawiam się, że Cracovia i Piast również nie zapewnią porównywalnej jakości. Różnice obecnych potencjałów Podbeskidzia i Wisły oraz Ruchu i Pogoni to w mojej ocenie prawie 60% na korzyść tych pierwszych.

Obecny sezon jest specyficzny, bo ze względu na występ reprezentacji Polski na finałowej imprezie Euro2016 dodatkowe dwie kolejki Ekstraklasy przełożono na grudzień 2015 roku. Wisła i Podbeskidzie oba te mecze przegrały.
Dysproporcja pomiędzy ilością spotkań rozgrywanych w rudzie zasadniczej jesienią i wiosną okazała się zbyt duża. Wyraźne wzmocnienie w zimie potencjałów Wisły i Podbeskidzia nie wystarczyło do upragnionego awansu.

Na pocieszenie dla obu zespołów można napisać, że walka w grupie spadkowej z rywalami o mniejszym potencjale powinna zaowocować dobrymi wynikami zespołów w 7 końcowych spotkaniach. Prestiż może nieco mniejszy, ale emocji na pewno nie zabraknie.

Wykorzystać grupę spadkową do wzmacniania swoich zespołów.


W poprzednim sezonie, 2014/2015 świetnie ten okres wykorzystała Cracovia i potem została rewelacją jesieni.

W sezonie 2013/2014 Śląsk Wrocław grał w grupie spadkowej i zmotywowało go to do zbudowania silniejszego zespołu na kolejny sezon, który sięgnął po czwarte miejsce w kraju.
Gra w grupie spadkowej może być świetnym przetarciem przed kolejnym sezonem ligowym.

czwartek, 7 kwietnia 2016

Typy na 30 kolejkę Ekstraklasy [9 kwietnia 2016]. Kto wejdzie do "mistrzowskiej" ósemki? Są jeszcze 2 miejsca. Chętnych siódemka.

W sobotę dowiemy się, które zespoły będą walczyły o mistrzostwo kraju, a które o zachowanie ligowego bytu.

Tradycyjnie świetną analizę szans poszczególnych zespołów zamieścił portal 90minut.pl, podając także prawdopodobieństwa rozstrzygnięć poszczególnych spotkań.

W pięciu przypadkach te wskazania są zgodne z przewidywaniami mojego algorytmu (te zaznaczone w tabeli szarym kolorem), jednak w trzech przypadkach nasze przewidywania różnią się w istotny sposób. Kolorem zielonym zaznaczone są zespoły pewne gry w mistrzowskiej ósemce, a czerwonym, przeciwnie, pewne walki o utrzymanie.





90minut.plfutbolwliczbach.pl


1x21x2
Górnik ŁecznaLech Poznań362539301852
Korona KielceGórnik Zabrze312643335314
Lechia GdańskRuch Chorzów58241839,538,721,8
Piast GliwiceJagiellonia78148622117
PodbeskidzieTermalica432730265519
Pogoń SzczecinLegia Warszawa222355242452
Wisła KrakówZagłębie Lubin333037312445
Śląsk WrocławCracovia283042294724

Górnik Łęczna nie sprosta Lechowi.

W tym przypadku nasze algorytmy są ze sobą zgodne. Lech Poznań powinien poradzić sobie w Łęcznej. Przewaga potencjału drużyny Mistrzów Polski, mimo kilku istotnych absencji jest jednak wyraźna. Stres nie będzie usztywniał już gości pewnych awansu do ósemki. Kontuzji w meczu ze Śląskiem nabawił się Maciej Wilusz. Paradoksalnie uważam to za spore wzmocnienie Lecha. :)

Korona Kielce - Górnika Zabrze.

Portal 90minut.pl przewiduje wygraną Górnika w Kielcach. Mój algorytm skłania się ku remisowi. Z ciekawością zaczekam na rozstrzygnięcie tego meczu. Korona zmuszona będzie atakować, co da Górnikowi możliwość wyprowadzania skutecznych kontr. Możliwy jest taki scenariusz, że w drugiej połowie Korona będzie miała już świadomość, że nawet wygrana nic jej nie daje i ujdzie z nich powietrze. W takiej sytuacji faktycznie Górnik walczący o wydostanie się ze strefy spadkowej będzie miał psychologiczną przewagę. Zobaczymy.

Lechia Gdańsk - Ruch Chorzów. 


Oba algorytmy stawiają na wygraną gospodarzy, jednak mój prawie tyle samo szans daje na wygraną Lechii jak remis, który daje pewne 7 miejsce Ruchowi. Według mojego algorytmu szansa na wywiezienie przynajmniej punktu z Gdańska przez Ruch wynosi ponad 60%. Taki scenariusz otwierał by pole do ogromnych emocji dla kibiców Wisły, Jagiellonii, Korony, Podbeskidzia i Termaliki.
Ruch , który jeden punkt w tabeli ma odjęty za niespełnienie wymogów regulaminowych może bardzo żałować, że ich nie spełnił, jeżeli to zaniedbanie miałoby ściągnąć klub do grupy spadkowej. W podobnej sytuacji jest Wisła i Lechia.

Piast Gliwice - Jagiellonia.

Piast wygra według obu algorytmów. Jagiellonia wyglądała z Podbeskidziem naprawdę mizernie. Eksperymentalny środek obrony, środek pola bez Góralskiego... Jagiellonia chciała grac o 3 punkty, ale wyglądała na pozbawioną argumentów. Faktem jest, że Podbeskidzie jest trzecią siłą Ekstraklasy wiosną (14 punktów), ale 0:3 przed własną publicznością jest oznaką zaawansowanej wiosną bezradności Jagi. Ekipa Michała Probierza osłabiona letnimi transferami i tak uzyskuje rezultaty przewyższające kadrowy potencjał tego zespołu. Moim zdaniem Jagiellonia będzie się musiał bić o utrzymanie, co powinno jej dobrze zrobić. W taki sposób Cracovia odrodziła się w poprzednim sezonie.

Podbeskidzie - Termalica. 


W tym przypadku wskazania naszych algorytmów się różnią. Mój widzi spore szanse na remis Termaliki w Bielsku, 90minut.pl skłania się ku gospodarzom.

Pogoń Szczecin - Legia Warszawa.

Oba zespoły spotkają się w grupie mistrzowskiej jeszcze raz. Legia gra o mistrzostwo Polski i każdy mecz traktuje poważnie. To może być ciekawy i dobry do oglądania mecz, ale zwycięzca przewidywany jest tylko jeden, ten ze stolicy. Oba algorytmy nie przewidują tu niespodzianki.

Wisła Kraków - Zagłębie Lubin. 

To może być świetny mecz do oglądania, bo jakość obu ekip w końcowej fazie wiosny jest dobra. Zagłębie z Filipem Starzyńskim gra świetnie i nie robi im różnicy czy u siebie czy na wyjeździe. Wisła jest na musiku i również ma poważne argumenty w postaci Rafał Wolskiego, który już odcisnął swoje piętno na zespole. 12 goli strzelonych przez Wisłę w 3 ostatnich meczach też musi robić wrażenie.

Oba algorytmy w roli faworytów widzą Zagłębię, jednak mam przeczucie, że oba się zgodnie mylą. Determinacja Wisły w starciu z Zagłębiem, które osiągnęło swój najważniejszy sezon jest dodatkowym argumentem, którego algorytmy nie biorą pod uwagę. Być może Wisła będzie musiała strzelić 3 albo nawet 4 gole żeby pokonać Zagłębie, ale w mojej ocenie jest w stanie to zrobić.

Śląsk Wrocław - Cracovia.

Śląsk wygrał w Poznaniu, co podniosło morale ekipy z Dolnego Śląska. Według algorytmu 90minut.pl Pawła Mogielnickiego nie wystarczy to nawet na remis w starciu z Pasami. To trzecia różnica w naszych typach. Mój algorytm składnia się po raz trzeci w tej kolejce jednak do remisu.
Ale może tak się zdarzyć, że w tym przypadku pogodzić nas może zwycięstwo Śląska, który na poważnie walczy o ligowy byt. Trudno powiedzieć, czy Cracovia poważnie traktuje swoje marzenia o ligowym podium i przychodzie w Lidze Europy. Zespół Jacka Zielińskiego teoretycznie może wykorzystywać swoje mecze ostatniej fazy sezonu do testowania uzdolnionej młodzieży, czy mniej eksploatowanych zawodników szerokiego składu. Tym sposobem tabela w ostatnich kolejkach sezonu naszej Ekstraklasy często wyraźnie się spłaszcza. Jeżeli to zjawisko faktycznie potwierdzi się w 30 kolejce, to prawdopodobnie przestanę publikować typy algorytmu na 7 ostatnich kolejek lub może pokażę tylko wybrane typy. Wracając do meczu Śląsk - Cracovia, jak zobaczymy składy, to będziemy trochę mądrzejsi. Na razie algorytm FutbolwLiczbach.pl stawia na remis we Wrocławiu.



poniedziałek, 14 marca 2016

Przełamanie Wisły po 11 meczach bez wygranej [podsumowanie typów 27 kolejki Ekstraklasy].

Podsumowanie typowania wyników spotkań algorytmu Futbol w Liczbach  w 27 kolejce Ekstraklasy wypada na niewielkim plusie (3,13%). Dla mniej wtajemniczonych, którzy dopiero teraz trafili na mojego bloga przypomnę, że naszą zabawę zaczęliśmy od pierwszej kolejki wiosny stawiając na każde ze spotkań wirtualnie po 100 zł, czyli łącznie 800 zł. Stawiamy tylko w trybie 1 lub x lub 2,  bez podpórek, czy innych udziwnień, wyłącznie przed rozpoczęciem meczu. Najlepsza była, co ciekawe 22 kolejka (+75,63%) ma najsłabsza 26 kolejka (- 35,63%) . Łącznie algorytm trafił do tej pory rozstrzygnięcia 25 na 48 spotkań, czyli nieco ponad 52% trafień. Jak na sport, w którym podają 3 rozstrzygnięcia to całkiem przyzwoicie. Kwota, którą obecnie obracamy, to niecałe 1350 zł.










wygraneYield [%]trafienia (razem)
start wiosny






800,00 zł

po 22 kolejce






1 405,00 zł75,63%7 / 8
po 23 kolejce






1 598,19 zł13,75%3 / 8 (10 / 16)
po 24 kolejce






1 837,92 zł15,00%4 / 8 (14 / 24)
po 25 kolejce






2 044,68 zł11,25%3 / 6 (17 / 30)
po 26 kolejce






1 316,24 zł-35,63%3 / 8 (20 / 38)
25 kolejka (przełożone mecze)






1 308,01 zł-2,50%1 / 2 (21 / 40)
27 kolejka
1 [%]x [%]2 [%]wynikwkładkurswygrane

Korona KielceŚląsk44,2227,2928,472 : 2163,52,5


PiastPodbeskidzie56,223,9419,843 : 2163,52,1343,35

JagielloniaGórnik Łeczna51,2537,2811,451 : 0 163,52,1343,35

CracoviaLegia Warszawa34,516,8448,641 : 2163,52,05335,175

Ruch ChorzówLech Poznan34,2120,1345,651 : 3163,52327

Zagłebie LubinPogon Szczecin29,5128,941,581 : 1163,54,25


Górnik ZabrzeLechia Gdansk47,9521,5830,461 : 1163,53,5


TermalicaWisła Kraków50,0735,0214,92 : 4163,52,25


kolejka 27




1308
1348,8753,13%4 / 8
kolejki 22 - 27




800
1348,87568,61%25/48 (52,08 %)


W każdym z czterech spotkań , których wyniki udało się przewidzieć wygrały zespoły ulokowane wyżej w tabeli, jednak przewaga ich szans nie była na tyle spora, żeby kursy spadły poniżej poniżej @2.0
W dzisiejszym spotkaniu Termalica - Wisła graliśmy już o nadwyżkę, bowiem już po zakończeniu sobotnich spotkań uzyskaliśmy zwrot kapitału.
Niestety Wisła się obudziła. Niestety dla naszego algorytmu, ale trzeba przyznać, że  Wisła Kraków, klub który niedawno walczył o Ligę Mistrzów nie powinien błąkać się gdzieś w strefie spadkowej. Kiepsko tam pasuje.  Mimo wszystko z zadowoleniem przyjmuję przełamanie Białej Gwiazdy. Żałuję, że nie udało się go przewidzieć :(

Szalony był to mecz. Niepodyktowany karny na 3:4, czy minimalnie niecelne strzały np w słupki mogły łatwo w końcówce przynieść ogromne emocje, ale tak się nie stało.

W końcówce spotkania przeważył za to potencjał i upór Piasta nad dzielnym zespołem Podbeskidzia. Dużo nie brakowało Koronie Kielce, żeby sięgnąć w samej końcówce po 3 punkty, mimo że wyciągała wynik od 0:2.

Legia wyrwała 3 punkty Cracovii również w ostatniej fazie meczu, podobnie Jagiellonia.

Prawdziwy horror przeżyli kibice Lechii, która straciła pewne, jak się wydawało, punkty w Zabrzu. Biało-Zieloni spokojnie prowadzili, mając mecz pod kontrolą i grając w przewadze jednego gracza. Ale Zabrzanie wydarli im komplet punktów w samej końcówce. Taka Ekstraklasa dostarcza naprawdę wiele emocji. Tak naprawdę spokojna końcówka była jedynie w Chorzowie, gdzie Lech kontrolował przewagę 2 bramek do końca spotkania od 71 minuty.

Algorytm Futbol w Liczbach dość trafnie przywidział kłopoty Zagłębia z Portowcami. Gościom  nie udało się dowieźć wygranej do końca, ale przez 48 minut prowadzili z faworyzowanym przez bukmacherów Zagłębiem.

Jak to można podsumować? Zacięte są mecze naszej Ekstraklasy. Kasa w Ekstraklasie coraz większa, więc nikt nie odda jej bez walki.

W związku z podniesieniem się naszego kapitału o 40 złotych stawka , za którą obstawimy w przyszłym tygodniu wzrasta o 5 zł i wyniesie 168,61 zł. Typy zostaną opublikowane pod koniec tygodnia na stronie

http://dane.futbolwliczbach.pl/typer.php



Dziękuję za uwagę :)