niedziela, 28 lutego 2016

Kto urwie punkty gospodarzom w niedzielę? [typy na 24 kolejkę Ekstraklasy]

Co czeka kibiców piłkarskiej Ekstraklasy w niedzielę? W Poznaniu, Warszawie i Szczecinie faworytami będą oczywiście gospodarze.

Z grona gości bukmacherzy najwięcej szans dają zespołowi Termaliki, najmniej szans dają Ruchowi Chorzów:


Za wygraną niebieskich na Łazienkowskiej można zainkasować aż dziesięciokrotną wartość zakładu. Jednak brutalna wręcz siła Legii powstrzymuje mnie przed rekomendowaniem takiego scenariusza.


Moje typy na niedzielę wskazują na komplet zwycięstw gospodarzy w niedzielę.

Lech Poznań - Jagiellonia.



Lech Poznań powinien poradzić sobie z Jagiellonią. Lech po wpadce w górach jest na musiku.  Jagiellonia dość mizernie prezentuje się w tym sezonie na wyjazdach.

Lech - średnia wieku z meczu z Podbeskidziem - 26 lat i 12 dni, Jagiellonia 26 lat i 242 dni. Średnia wieku Jagi z całego sezonu to 25 lat i 154 dni, zatem zespół z Białegostoku stawia na doświadczenie w decydującej fazie walki o czołową ósemkę. W Poznaniu Tarasa Romańczuka na pozycji defensywnego pomocnika zastąpi Jacek Góralski pauzujący tydzień temu za kartki. W dużej mierze to właśnie od jakości jego gry będzie zależał los tego meczu. W jesiennym spotkaniu w Białymstoku Góralski świetnie rozbijał ataki Kolejorza. Teraz jednak jakość Lecha jest nieporównywalna z Lechem z wczesnej jesieni, usiłującym godzić występy w Ekstraklasie z grą w Lidze Europy. Jeżeli Jaga zdoła urwać punkty takiemu Kolejorzowi, to wyraźnie potwierdzi aspiracje do czołowej ósemki. Jednak algorytm FutbolwLiczbach nie widzi tego scenariusza jako zbyt prawdopodobnego.

Osobiście niezbyt rozumiem powrotny transfer Macieja Wilusza do Poznania. Ten zawodnik nigdy nie błyszczał w Lechu. W Koronie rozegrał powiedzmy solidną rundę, ale w mojej ocenie nie stanowi wzmocnienia potencjału zespołu. Nawet na tle Korony jego  wpadł blado (1,14 przy średniej Korony w granicach ~1,4; zobacz ranking Korony: Ekstraklasa - 2015/2016 - Korona Kielce )
To znaczy, że w spotkaniach bez Wilusza Korona punktowała lepiej niż z nim w składzie. Tydzień temu w Bielsku kilkakrotnie jego nerwowe czy za krótkie wybicia piłki wprowadzały sporo chaosu w poczynania Kolejorza. Myśląc poważnie o pościgu czołówki szukałbym raczej wzmocnień w postaci zawodników z rankingiem na poziomie wyższym niż średni ranking Lecha, najlepiej w granicach 2.00 lub odpowiedników zza granicy. Wydaje się, że  kilku ciekawszych niż Wilusz graczy trafiło w zimowej przerwie do polskiej Ekstraklasy. Być może Wilusz okaże się trafnym wyborem, ale przyznam, że na razie ten ruch nie jest dla mnie zrozumiały.

Pogoń Szczecin - Termalica.



Pogoń stanie w niedzielę przed szansą wskoczenia do czołowej trójki Ekstraklasy. I taki scenariusz  określany jest zgodnie jako najbardziej prawdopodobny. Termalica punkty gromadzi głównie w roli gospodarza. Trudno przewidzieć jak dotkliwy dla Portowców okaże się brak Adama Frączczaka, który nadaje zazwyczaj sporo dynamiki akcjom portowców. Ale nawet bez Frączczaka przewaga siły Pogoni i tak przekracza w mojej ocenie 30%. To powinno wystarczyć na złamanie "Słoni" i zgarnięcie kompletu punktów, choć pewnie po walce. Być może czeka ich nawet ponownie odrabianie strat. Szkoda, że przeziębił się Listkowski, bo z przyjemnością ogląda się mecze z udziałem tego nastolatka.
Portowcom nie leży  jednak Termalica. Zespoły te spotkały się dwukrotnie na zapleczu Ekstraklasy i dwukrotnie goście byli w Szczecinie górą. Jeżeli Pogoń chce spokojnie awansować do ósemki i myśli o grze w pucharach europejskich, to takie spotkania po prostu ma obowiązek wygrywać.

Legia Warszawa - Ruch Chorzów.


Ogromny jest  ciężar gatunkowy tego spotkania. Legia stoi przed szansą wyjścia na czoło ligowej tabeli, natomiast Ruch ma zbyt solidną drużynę, żeby skreślać ich szanse jeszcze przed meczem. Niebiescy w ostatnich latach potrafili punktować na Łazienkowskiej.
Na niekorzyść Ruchu przemawia fakt, że słabo radzą oni sobie z zespołami z czołówki. Na 5 spotkań rozegranych z Piastem, Legią, Cracovią i Pogonią niebiescy wygrali tylko jedno, a cztery przegrali.
Trudno się dziwić, że bukmacherzy tak słabo płacą za wygraną Legii.

Mimo to mój algorytm daje zaskakująco duże szanse Ruchowi. Zwycięstwa Legii spodziewa się na prawie 47%, można powiedzieć na zaledwie 47%, bo to oznacza, że dość poważnie traktuje możliwość wywiezienia punktu(ów) przez chorzowian.
Za taki scenariusz, czyli wygrana gości lub remis (X2) bukmacherzy płacą po kursie w granicach 3,5. Oglądając ostatnie spotkania Legii, można mieć spore wątpliwości czy możliwy jest jakikolwiek inny wynik niż zwycięstwo tego zespołu w niedzielę. Jednak zwycięstwo Ruchu w Wielkich Derbach Śląska i to na terenie rywala, stanowi na pewno ogromny zastrzyk pozytywnej energii.

Rywalizacja w zespole Legii oraz siła ławki rezerwowych jest imponująca. Brak Kucharczyka i Guilherme nie powinien być mocno odczuwalny. Siłą Ruchu wydaje się być natomiast kolektyw i zgranie. Zagrają na luzie. To może być ich atut.

Ja bym mimo wszystko nie lekceważył szans Ruchu na korzystny rezultat w tym spotkaniu.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza