Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Piast Gliwice. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Piast Gliwice. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 27 kwietnia 2023

500 spotkań Podbeskidzia na zapleczu Ekstraklasy.

Podbeskidzie Bielsko-Biała w ostatnich latach na donre zadomowiło się w centralnych rozgrywkach piłkarskich. Nie tak dawno gościło w Ektraklasie i aktywnie stara się tam wrócić. Na drugim szczeblu rozgrywek grają już 15 sezon. Ostatnie spotkanie Podbeskidzia z Łódzkim KS-em przegrane 2:1 było meczem numer 500 tego klubu na zapleczu Ekstraklasy.


tabela_wszechczasow_II


Na ten dorobiek składają się: 

  • 203 zwycięstwa;
  • 145 remisów;
  • 152 porażki. 
  • gole (670-547) +123. 


Sandecja po raz 500.


W niedzielę spotkanie numer 500 na drugim szczeblu rozgrywek rozegra właśnie Sandecja Nowy Sącz. 

Bilans Sandecji w I lidze: 

  • 167 zwycięstwa;
  • 138 remisów;
  • 194 porażki. 
  • gole (587-654) -67. 


Bruk-Bet Nieciecza po raz 300.


Z kolei okrągłe 300 spotkań w I lidze ma Bruk-Bet Nieciecza.

Na ten dorobiek składają się: 

  • 136 zwycięstwa;
  • 83 remisów;
  • 81 porażki. 
  • gole (429-305) +124. 
Tabela wszechczasów II na stronie futbolwliczbach.pl aktualizowana jest po każdej kolejce ligowej, dzięki czemu na bieżąco możecie śledzić aktualne zmiany. 

Tabela prowadzona na naszej stronie wszystkie zwycięstwa w historii traktuje tak samo, przeliczając je za 3 punkty, niezależnie od tego jakie były ówczesne zasady punktacji. W efekcie tabela różni się od większości innych źródeł, ale w naszej ocenie lepiej oddaje dorobek poszczególnych klubów. W końcu zwycięstwo 50 lat temu kosztowało nie mniej wysiłku niż obecnie. 

Link do tabeli : tabela_wszechczasow_II

Czołówka tabeli wygląda następująco: 


Prowadzi Piast Gliwice z 35 sezonami na koncie i absolutnie rekordową liczbą 405 zwycięstw

Drugi w tabeli bydgoski Zawisza (obecnie gra w III lidze odbudowując się od B-klasy) może ciągle pochwalić się rekordową liczbą strzelonych 1274 goli

Trzecia w tabeli Arka Gdynia ma już najwięcej spotkań na drugim szczeblu - 1036, największą liczbą 306 remisów i największą liczbą straconych goli - 1173, czy największą liczbą goli strzelonych na wyjazadach - 489.

Z czołówki tabeli wczechczasów obecnie w I lidze grają Arka, GKS Katowice oraz Odra Opole. 
Blisko spadku z Ekstraklasy są Lechia Gdańsk oraz Śląsk Wrocław (11 w tabeli wszechczasów II ligi).


Z tabeli wszechczasów dla zespołów grających obecnie na centralnym poziomie rozgrywek prowadzą linki do rankingów klubowych , np dla GKS Katowice: 

ranking zawodników GKS Katowice

Rankingi pokazują dorobek poszczególnych zawodników w minutach i golach, a także określają dla każdego z nich unikalny index liczbowy wyliczany na bazie spotkań, w które zawodnik był zaangażowany. 

Jeżeli ciekawią was takie porównania, to zapraszam na stronę. 

wtorek, 6 sierpnia 2019

Ile kosztuje wstyd polskiego kibica?

Kłamstwo fundamentalne:  "Zwycięzców się nie sądzi". Nasi  zwycięzcy co roku osądzani są w pucharach. Za mało mówi się o jakości a za dużo o wynikach.Wygranie polskiej Ekstraklasy okazuje się niewiele wartym osiągnięciem w skali europejskiej piłki.

Młodzi chłopcy w naszych klubach od małego boją się popełniania błędów, uczeni są grania "na alibi". Nie są gotowi na podejmowanie ryzyka, gry jeden na jeden. Już na poziomie dzieciaków biegających za piłką wpajamy im do głowy fundamentalne kłamstwo, że "zwycięzców się nie sądzi". Wielokrotnie powinni ze wstydu się spalić, bo nie pokazali w wygranym meczu niczego ciekawego, ale klepie się ich po plecach "bo wygrali". W ostatnich latach można odnieść wrażenie, że nowe pokolenie młodych polskich piłkarzy jest kształtowane jakby lepiej, ale wyniki polskich klubów w europie ciągle stanowią kubeł zimnej wody na głowy rozmarzonych kibiców znad Wisły. Efektem takiego sposobu szkolenia jest coroczny blamaż naszych zespołów w Europejskich pucharach, gdzie trzeba pokazać większe umiejętności. Kiedy to się skończy? Przecież w polskiej ligowej piłce pojawiają się z roku na rok coraz większe pieniądze. Kiedy wreszcie siła naszych "pucharowych" zespołów okaże się wystarczająca przynajmniej na poziom grupowych rozgrywek Ligi Europy?



Ile kosztuje wstyd kibica?

Tegoroczny przypadek Piasta jest kuriozalny. Zespół z Gliwic sprzedał Joela Valencię, swojego kluczowego pomocnika przed rewanżowym meczem II rundy eliminacyjnej Ligi Europy za 2 miliony  Euro. Czy to jest wystarczająca cena za wstyd kibiców Mistrza Polski i całej rzeszy kibiców z innych części kraju ściskających kciuki za awans "naszych"?

2 miliony Euro to w skali budżetu Piasta duża kwota, jednak trzeba spojrzeć na to szerzej. W LE do zarobienia są konkretne pieniądze za awans do każdej kolejnej rundy rozgrywek.

Premie UEFA za udział w eliminacjach Ligi Europy 2019/2020


  •     runda wstępna - 220 tysięcy euro
  •     I runda - 240 tysięcy euro
  •     II runda - 260 tysięcy euro
  •     III runda - 280 tysięcy euro
  •     Play-off - 300 tysięcy euro (tylko dla wyeliminowanego) 
  •     Awans do fazy grupowej LE to 2,92 mln Euro
  •     każde zwycięstwo w tejże grupie jest premia 580 tys Euro , za remis 190 tys Euro.

W silnych europejskich ligach awans do fazy grupowej uznawany jest za cel minimum, który daje zastrzyk do budżetu na poziomie nawet 10 mln Euro. Kwoty podane wyżej stanowią jedynie premie z UEFA, do tego dochodzą jeszcze wpływy z praw do transmisji telewizyjnych czy wpływy z dnia meczowego. Taki zastrzyk finansowy pozwala klubom na funkcjonowanie na wyższym poziomie organizacyjnym, wzmacnia całą ligę. Piast Gliwice pozbawił się tych wpływów na własne życzenie.



Trudno powiedzieć ile mógłby zarobić nie sprzedając Joela Valencii pod koniec lipca. Wygrywanie kolejnych spotkań w pucharach przekłada się przecież także na wzrost wartości innych zawodników z zespołu, którzy maczają w tym sukcesie palce. Każdy dobry ich występ w europie jest bacznie śledzony przez managerów. Trudno oprzeć się wrażeniu, że decyzja Piasta podcięła skrzydła zespołowi, który w spotkaniach eliminacyjnych LE prezentował się przecież bardzo solidnie. Do awansu do III rundy zabrakło naprawdę niewiele. Trochę doświadczenia, przytrzymania piłki, uspokojenia rytmu gry przy korzystnym wyniku 1:1 w Rydze. To właśnie te umiejętności posiada Joel Valencia.

Ile Piast mógłby zyskać zatrzymując Joela jeszcze przez kilka tygodni? Trudno to określić, tego się nie dowiemy nigdy. Na pewno jednak sprzedaż tak ważnego zawodnika w takim momencie rzutuje negatywnie na wizerunek klubu. Pokazuje, że Piast nie ma ambicji godnego zaprezentowania naszej ligowej piłki w Europie. Piast sprzedał swój wizerunek za 2 miliony eurosrebrników.

Ten transfer był dopiero siódmym z kolei transferem gotówkowym w tym sezonie 2-ligowego angielskiego FC Brentford pod względem kwoty odstępnego. Joel Valencia nie zasiadł nawet na ławce rezerwowych w pierwszej kolejce Championship. Czy naprawdę nie dało się zatrzymać tego pomocnika w Gliwicach nawet tydzień dłużej? Ta sytuacja pokazuje w jakim miejscu jest polska ligowa piłka. Dla porównania można dodać, że najdroższym gotówkowym nabytkiem Mistrza Polski było zapłacenie latem 125 tysięcy Euro za Sebastiana Milewskiego, pozyskanego z Zagłębia Sosnowiec, spadkowicza z Ekstraklasy.

letnie nabytki Brentford - lato 2019, Chamionship

Legia, która ma największe możliwości finansowe w Polsce najdroższego zawodnika nabyła latem za 800 tysięcy Euro. Można osiągać sukcesy bez spektakularnych zakupów, świetnie szkoląc młodzież, ale reszta świat również świetnie szkoli młodzież, a oprócz tego kupuje. Jaka jest szansa na prawdziwe sukcesy w Europie, gdy się praktycznie nie kupuje?



Wracając do Piasta, trudno mieć pretensje do trenera Fornalika. Zespół we wszystkich 4 spotkaniach pucharowych wyglądał długimi fragmentami dobrze. Mocy brakowało w końcówkach spotkań. Piast nie dał sobie rady z graniem co 3 dni. Być może także w obszarze przygotowania motorycznego jest gdzieś niewykorzystany przez nas potencjał. Być może nasi pucharowi rywale, mimo niższych budżetów i niższych wartości kadr zawodniczych, lepiej potrafią przygotować się fizycznie do pucharowej rywalizacji. Piast stosował rotację części składu, oszczędzając zawodników w lidze, ale w obu rodzajach rozgrywek w końcówkach spotkań miał widoczne fizyczne problemy.


Trudno mieć pretensje do Lechii za wyjazdową porażkę z Broendby. Zespół z Gdańska mierzył się z rywalem posiadającym kadrę zawodników o znacznie większej wartości i nie był faworytem tego dwumeczu. Mimo to na ciężkim terenie rywala doprowadził do dogrywki. Lechia miała w tym sezonie pecha w losowaniu. Gdyby grała w pucharach regularnie i była rozstawiona w losowaniu, to w obecnym sezonie naprawdę mogła pokazać się z dobrej strony. Ja występ Lechii oceniam pozytywnie, mimo porażki.

Cracovia rywalizowała z Dunajską Stredą, zespołem o nieco mniejszej finansowej wartości i była faworytem dwumeczu. Problemem Pasów była skuteczność, bo gra nie wyglądała źle. Akcje krakowian mógłby wykańczać Airam Lopez Cabrera, ale niestety wrócił z wypożyczenia do Extremadura , zespołu LaLiga 2. Tutaj  także trudno oprzeć się wrażeniu, że sukces Cracovii jest bardziej dziełem przypadku niż konsekwentnie realizowanym planem, no bo kto rozsądny planuje budowanie klubu na wypożyczonych zawodnikach i w konsekwencji blamaż w europejskich pucharach gdy za kilka miesięcy wracają oni z wypożyczenia do macierzystych klubów? Nasuwa się też pytanie jak słaba jest Ekstraklasa, skoro zawodnicy z niższych lig hiszpańskich, nie mieszczący się w kadrach swoich macierzystych klubów stają się gwiazdami w Polsce.


Legia jeszcze gra w pucharach, ale jedynym pozytywem jak na razie jest awans do III rundy eliminacyjnej. Gra pozostawia wiele do życzenia, a raczej budzi grozę wśród najbardziej optymistycznie nastawionych kibiców. Jak może Legia z Warszawy, 2-milionowej stolicy 38-milionowego dumnego kraju remisować na Gibraltarze drżąc o wynik w końcówce spotkania?

To wszystko składa się, jak prawie co roku, na obraz pokazujący jak słaba jest nasza ligowa piłka.
Ranking klubowy UEFA jest bezlitosny.




Polska w ostatniej pięciolatce plasuje się na 25 miejscu w Europie. Jeszcze kilka lat temu nasza pozycja była wyższa o kilka oczek. Tracimy dystans do Szwajcarii, Cypru czy Białorusi. Po obecnym sezonie prawdopodobnie spadniemy jeszcze niżej.

40% więcej kasy dla polskich klubów.


A przecież w polskiej ligowej piłce pojawiają się coraz większe pieniądze. Począwszy od sezonu 19/20 kwota ze sprzedaży praw transmisyjnych dzielona pomiędzy 16 klubów Ekstraklasy wzrośnie o około 40%, ze 160 milionów do 225 milionów złotych. To poważny przyrost. Wzrosnąć ma także do 14 % pula z tej kwoty, która będzie rozdysponowana pomiędzy zespoły grające w europejskich pucharach. To 31,5 miliona złotych do podziału pomiędzy czterech pucharowiczów. W sezonie 2017/2018 to było analogicznie 8,5% z kwoty 150,5 miliona złotych, czyli 12,8 miliona dla 4 pucharowiczów. Czy zwiększone przychody pucharowiczów zdołają zapobiec takim decyzjom jak sprzedaż Joela Valencii przez Piasta przez rewanżem z Ryga FC? Czepiam się Piasta, ale właśnie ta decyzja położyła się głębokim cieniem na wizerunku całej naszej ligi. Piast to przecież obecny Mistrz Polski. Odpadnięcie Mistrza Polski w II rundzie eliminacji do LE to nie jest sprawa tylko Piasta. To jest policzek dla całej piłkarskiej Polski.

Czy wspomniany wyżej poważny zastrzyk gotówki przełoży się wreszcie na sukcesy polskich zespołów w pucharach? Oby tak się stało. Aby pucharowicze byli silni latem, prace nad budową swoich zespołów muszą zacząć dużo wcześniej. Czy za rok uda się wreszcie przełamać naszą pucharową indolencję? Czy nasze kluby odkryją wreszcie sposób przygotowania zespołu do rozgrywek pucharowych, który zaowocuje sukcesami?

Sporo zależy od tego czy w gronie pucharowiczów za rok znajdą się zespoły z ambicjami, które będą w stanie mądrze zainwestować w swoje zespoły i pomnożyć te pieniądze w rozgrywkach europejskich. W tym sezonie poza tym gronem znalazł się poznański Lech. Nieudany sezon Kolejorz postanowił wykorzystać na rozwinięcie karier i ogranie kilku swoich młodych wilków. Teraz zbiera pozytywne recenzje i punktuje. Ciekawe, czy zdoła sprzedać za grube pieniądze tych chłopaków za rok po dobrej rundzie w Lidze Europy , czy też odda ich za drobne zanim nabiorą prawdziwej wartości? Trudno mi zrozumieć ludzi zarządzających największymi obecnie klubami w Polsce. Działają tak, jak gdyby celem funkcjonowania tych klubów było przetrwanie , a kibice czekają na sukcesy na międzynarodowej arenie, będące powodem do dumy.

8 miejsce w Europie dla Polski, na razie w wysokości wpływów z praw transmisyjnych. 25 miejsce w rankingu UEFA.



Wspomniane 225 milionów złotych rocznie dla klubów polskiej Ekstraklasy pozwoliło awansować naszej federacji z 11 na 8 miejsce w Europie pod względem wysokości sprzedaży praw telewizyjnych. Jak racjonalnie wytłumaczyć, że tak duże pieniądze zasilające polską Ekstraklasę mają przełożenie na dopiero 25 miejsce w Europejskim pucharowym rankingu?

Najprostszym wytłumaczeniem tego zjawiska jest brak umiejętności racjonalnej oceny wartości piłkarzy, z którymi kluby podpisują kontrakty. Fakty są takie, że w innych krajach za mniejsze pieniądze buduje się zespoły, które są w stanie pokonać naszych. Być może właśnie to jest kluczowy brak umiejętności zarządzania naszymi klubami.

Druga najbardziej oczywista przyczyna jest taka, że sztaby trenerskie nie potrafią przygotować zespołów do rywalizacji na europejskim poziomie w lipcu i sierpniu. Są teoretycznie słabsze federacje, które grają w systemie wiosna - jesień i problem wejścia w nowy sezon mają z głowy w marcu czy kwietniu. W czerwcu i lipcu są dawno w gazie.

Szkoda, że u nas nie rozważa się przejścia na system wiosna-jesień. Oczywiście, że byłaby to prawdziwa rewolucja. System jesień-wiosna kojarzy nam się z najbogatszymi ligami na świecie. Tak gra Anglia, Hiszpania, Włochy, Niemcy. To nam na pewno w naturalny sposób imponuje.

Z drugiej strony systemem wiosna-jesień grają federacje, które lepiej radzą sobie od nas w pucharach: Białoruś, Szwecja czy nawet ostatnio Norwegia. Może warto zastanowić się dlaczego? W krajach północnej części Europy warunki klimatyczne powodują, że zimowa przerwa w rozgrywkach jest dłuższa niż letnia. U nas także przerwa pomiędzy sezonami jest krótsza niż  przerwa zimowa. To nie jest naturalny rytm rozgrywek. W Polsce liga mogłaby grać praktycznie przez całe lato. Żeby uniknąć upałów można grać wieczorami. Skoro w eliminacjach europejskich rozgrywek gra się w 30 stopniowych upałach w Kazachstanie czy Azerbejdżanie, to na pewno z powodzeniem mogłaby grać latem ligi w Polsce.


Na system jesień-wiosna Polska przeszła dopiero w 1962 roku. Wcześniej rozgrywki odbywały się właśnie w systemie wiosna-jesień. Myślę, że ciągle warto sobie zadawać pytanie jak podnieść poziom polskiej piłki. Dopiero sukcesy polskich klubów w Europie nadadzą naszej ligowej rywalizacji odpowiednią rangę. Za rok przekonamy się czy zwiększone budżety polskich klubów występujących w pucharach przełożą się na ich realną siłę, udokumentowaną sukcesami. Na razie polska piłka funkcjonuje dzięki fanatycznemu przywiązaniu milionów kibiców, a nie dzięki wysokiej piłkarskiej  jakości tego produktu. Gdy poziom wzrośnie kolejne tysiące kibiców pojawią się na trybunach. Potencjał jest ciągle słabo wykorzystany.



W 2019 roku pozostała na placu boju w III rundzie eliminacji już tylko warszawska Legia. Powodzenia.

czytaj też:

Czy da się ograć buka przy 12%-owym podatku obrotowym?

więcej o pieniądzach w piłce i ligowej frekwencji:

Polacy kochają piłkę. Bez wzajemności.
 

poniedziałek, 3 kwietnia 2017

Bez bramek w Chorzowie. Jutro w I lidze Znicz podejmuje GKS Katowice.

W naszym nowym typerze FutbolwLiczbach dzisiaj królem polowania został @Amacom, który jako jedyny przewidział remis w Chorzowie. Brawo. Typował 1:1, więc oznaczało to ładny strzał za 8 punktów. Osobiście skorzystałem z przywileju powstrzymania się od typowania i to była dobra decyzja, bo chodził mi po głowie raczej Piast.
Podobnie zrobił lider klasyfikacji typerów - @szczepenos i zachował pozycję lidera. To jest bardzo ważna umiejętność każdego kto chce się bawić w typowanie: wiedzieć kiedy odpuścić. Przypominam, że w klasyfikacji typerów kolejność zależy od średniej punktów, a nie od ilości punktów. Nie wykluczam specjalnych premii dla najbardziej aktywnych typerów przy zachowaniu dobrej skuteczności, ale tak w jak prawdziwym życiu, najbardziej wartościowa jest skuteczność, średnia jakość typów. Warunkiem sklasyfikowania typera w kwietniu jest oddanie minimum 20 typów. Nie ma znaczenia czy oddasz 20 typów, czy 50 typów. Powyżej 20 typów liczy się tylko średnia punktów.

Jutro kolejna okazja do punktowania bo zaległości odrabia w I lidze Znicz podejmując w Pruszkowie jednego z kandydatów do awansu - GKS Katowice. Znicz wiosną, a właściwie już od końcówki jesieni wygląda dobrze, więc losy meczu nie wydają mi się tak jednoznacznie zmierzać w kierunku łatwego zwycięstwa gości.

Zapraszam Was do typowania wyniku tego meczu. Jeżeli ktoś po zalogowaniu nie widzi typów algorytmu na I ligę i nie może typować I ligi, to wystarczy dać mi znać.
Napisz do mnie na e-mail futbolwliczbach@gmail.com lub skontaktuj się przez Facebooka.

Osobiście lubię takie mecze odrabiane w ciągu tygodnia, bo można naprawdę poczytać o sytuacji w klubach, pogrzebać w statystykach tudzież ploteczki prześledzić w rozlicznych kanałach informacyjnych.

W ostatni weekend typy algorytmu dały średni Yield z singli na poziomie około +20.38%, co oznacza, że z 7 kolejek wiosny algorytm 6 kolejek typował na plusie:

  • kolejka 21 +11,13%;
  • kolejka 22 +23,13%;
  • kolejka 23 -18,13%;
  • kolejka 24 +35,75%;
  • kolejka 25 +74,50%;
  • kolejka 26 +20.63%
  • kolejka 27 +20.38%

Cieszę się, że nasz typer startuje w takim okresie, gdy algorytm daje naprawdę ciekawe typy. Jeżeli chcecie znać je przed faktem, to wystarczy zarejestrować się stronie rejestracji , zalogować i brać udział w naszej zabawie. Warunki nie są zaporowe jakieś chyba ;) więc zapraszam serdecznie.

Jeżeli lubicie współzawodnictwo, rywalizację, jeżeli chcecie się sprawdzić na tle innych i poeksperymentować zupełnie za darmo, to zapraszam. Najlepsi typerzy otrzymają od mnie z czasem informację o tym jaki Yield uzyskują ze swoich typowań i otrzymają pewne narzędzia wsparcia.
Również za darmo. Myślę, że stworzenie grupy skutecznych  typerów będzie znacznie więcej warte dla jej członków niż nagrody, które można wygrać w konkursach.




W naszym konkursie nie ma fizycznych nagród. Ale nagrody mogą okazać się wartościowe.

Nie ukrywam, że ciągle potrzebuję też osób, które chciałby poświęcić troszkę swojego czasu, żeby pomóc nasz system ulepszyć.

Pozdrawiam MG.

środa, 11 maja 2016

Najlepsze typy na Ekstraklasę z całej wiosny. Yield 105% w 36 kolejce.

Przedostatnia kolejka Ekstraklasy została rewelacyjnie przewidziana przez algorytm FutbolwLiczbach. 6 spotkań na 8 zostało trafnie wskazanych jako najbardziej prawdopodobne. Wszystkie typy były niebanalne po po stawkach u buków nie mniejszych niż 2.


36 Ekstraklasa
1 [%]x [%]2 [%]wynikkursy
Górnik ŁecznaPodbeskidzie39,5523,0737,365 :12,4
Wisła KrakówŚląsk Wrocław44,4831,923,61 : 1

Górnik ZabrzeKorona Kielce36,2147,9515,820 : 03,4
JagielloniaTermalica50,0729,8920,030 : 1

Lechia GdanskLegia Warszawa54,1728,0917,722 : 03,3
Pogon SzczecinCracovia36,9733,6829,333 : 22,65
Ruch ChorzówPiast Gliwice29,9534,6935,340 :32,65
Zagłebie Lubin Lech Poznan60,9714,9924,023 : 02






16,4105,00%

4 spotkania grupy "mistrzowskiej" algorytm przewidział bez pudła.
Yield kolejki przy stawianiu singli wyszedł na poziomie 105%. W I lidze były lepsze wyniki typowania, ale w Ekstraklasie to rekord. Strach pomyśleć, co by się działo gdyby takie typy zestawić w zgrabny kupon i zgarnąć premie za treble ,czwórki, piątki i szóstkę ;). Mnie bardziej interesuje piłka, ale może kiedyś wypróbuję.

Piast słabo radzący sobie na wyjazdach dopiął swego i na własnym stadionie zagra o tytuł mistrzowski. Legia zgodnie z przewidywaniami nie poradziła sobie z Lechia w Gdańsku. Jak widać trener legionistów miał świadomość, że jest poważne zagrożenie takiego scenariusza. Czerczesow zadbał przede wszystkim o kartkowiczów na mecz ostatniej kolejki. Dzisiaj emocje w Warszawie są pewnie ogromne z powodu tej decyzji, ale Czerczesow ma świadomość, że będzie rozliczany z wyniku wojny, a nie pojedynczej bitwy. Ocenić będzie można tą decyzję dopiero po meczu ostatniej kolejki.


Pogoń w końcówce wyrwała jednak komplet punktów Cracovii ponownie u siebie wygrywając, co grupie mistrzowskiej szło jej w poprzednich sezonach tragicznie.

Zagłębie Lubin po wygranej z Lechem zajmie miejsce w pucharach europejskich tradycyjnie okupowane przez Kolejorza. Potencjał Zagłębia i jakość gry jest bardzo dobra wiosną. A w Poznaniu? Szykują się pewnie poważne rozmowy na temat przyszłości poszczególnych zawodników Cieszą mnie 2 bramki Macieja Dąbrowskiego, który mimo świetnej gry (głównie) wiosną pozostał nieco w cieniu w przeróżnych plebiscytach. To jest życiowa forma "Dąbrosia". Może ten gol obudzi trochę ekspertów i wieżowca z Radziejowa spotka zasłużenie większa ilość pochwał. Lech poszukuje jakości między innymi w środku obrony, a Maciej Dąbrowski wyglądał w przekroju o wiele bardziej solidnie niż obecni defensorzy Lecha. Ważne jednak, żeby Zagłębie poważnie potraktowało możliwość reprezentowania Polski w Europie i utrzymało trzon zespołu tak solidnie prezentującego się wiosną.

Maciej Dąbrowski w moim rankingu pierwszy raz pokonał w jednym sezonie barierę 4 tysięcy punktów. Trzeba pogratulować świetnego sezonu obrońcy, który przecież w poprzednim sezonie pomagał Zagłębiu w awansie do Ekstraklasy.


Maciej Dąbrowski - sezon po sezonie.



Cracovia stoczy na własnym stadionie bezpośredni pojedynek z Lechią Gdańsk o miejsce premiowane udziałem w eliminacjach Ligi Europy. Będzie pełen stadion? Pytanie retoryczne.

W Gdańsku dzisiaj ogromna radość, w Krakowie  smutek. W niedzielę może być odwrotnie. Zobaczymy. Wszystko w nogach i głowach piłkarzy. W Gdańsku bohaterami Peszko i Krasić. Ten ostatni zawodnik w końcówce sezonu ustabilizował formę na naprawdę wysokim poziomie.

Gdyby liga była jeszcze dłuższa o kilka kolejek, to można odnieść wrażenie, że o tytuł mogłyby walczyć 4 zespoły. Nie w tym roku, ale może już za rok czeka nas taki scenariusz? To byłaby multiliga :)

Ale i tak scenariusze są fantastyczne na spotkania mistrzowskie w Warszawie, Gliwicach i Krakowie. Jedynie spotkanie w Poznaniu będzie pozbawione dużej stawki.
Na dole tabeli Górnik Zabrze nie zdołał pokonać Korony i czeka go niezmiernie ciężka misja w sobotę. Musiałby wygrać na wyjeździe z Termalicą i liczyć na zwycięstwo Śląska z Górnikiem Łęczna. Dopisali na pewno kibice bo 18 tysięcy widzów na meczuo utrzymanie w Zabrzu musi budzić uznanie. Świetny przykład dla publiki z innych miast, gdzie trybuny pustoszeją w miarę obsuwania się zespołu w ligowej tabeli. Czy wygrywasz, czy nie .....


Ale frekwencja w grupie "spadkowej jest w tym sezonie po prostu rekordowa i to nie tylko za sprawą Zabrza. Wrócimy do tego w osobnym tekście.


Jeżeli jesteście ciekawi co wskazuje algorytm, który tak dobrze przewidział wyniki w 36 kolejce?

Na razie suche typy możecie znaleźć tutaj:

http://dane.futbolwliczbach.pl/typer.php

Komentarz do typów później.




poniedziałek, 9 maja 2016

Legia Mistrz 2015/2016? Jeszcze zaczekajmy. Po drodze twierdza Gdańsk.

Ekstraklasa wchodzi już w finalny etap.

Legia rozprawiła się bezwzględnie w niedzielę z Piastem aplikując gościom na Łazienkowskiej 4 gole. W zasadzie taki wynik praktycznie rozstrzyga losy mistrzowskiej korony, ale.....



Jak podaje na twitterze Paweł Mogielnicki prawdopodobieństwo sięgnięcia po tytuł przez Piastunki wynosi już tylko 8 %:






Mój algorytm daje matematycznie Piastowi jeszcze mniejsze szanse, bo około 4,9%, jednak szanse, że Legia zapewni sobie tytuł już w środę widzi już tylko na poziomie 52%. Wszystko za sprawą świetnej gdy Lechii na swoim stadionie.

Taki scenariusz, w którym Legia przegrywa w Gdańsku a Piast wygrywa w Chorzowie mój algorytm szacuje na poziomie 19%. To niewiele z matematycznego punktu widzenia.


Ale gdy spojrzymy na dyspozycję Lechii i kiepską grę Legii na wyjazdach w ostatnim czasie, to już utrata 3 lub 2 oczek przez Legię w Gdańsku wydaje się na zdrowy rozsądek całkiem możliwa.

Piast na wyjazdach nie gra rewelacyjnie. Jak na kandydata na mistrza Polski po prostu słabo.
Bilans Piasta na wyjazdach to tyko 5-6-6. To jest jednak tylko jeden mecz. Jeżeli Piast wróci z trzema punktami do Gliwic, a Legia nie wygra, tu już zaczyna robić się gorąco, bo w ostatniej kolejce trafia na ....mistrza remisów, czyli Pogoń Szczecin. Piast u siebie gra za to jak z nut. I co teraz?

Czy taki scenariusz może skrępować nogi i głowy Legionistów? Zobaczymy.

W perspektywie walki polskiego zespołu o udział w fazie grupowej Ligi Mistrzów, Piast Gliwice z tytułem Mistrza Polski  wydaje mi się gorszym scenariuszem. Legia na 100-lecie może faktycznie poważnie potraktować przygotowania do sezonu pucharowego. Poważnie w sensie polityki kadrowej. Kiedy jak nie w tak piękną rocznicę podjąć ten wysiłek finansowy i  zaatakować fazę grupową LM?

Piast, który obecny sezon na pewno zaliczyć może do udanych, to zupełnie inny potencjał finansowy. Eliminacje Ligi Europy będą stanowiły dla klubu z Gliwic wystarczająco duże wyzwanie organizacyjne i finansowe.

Tylko czy dla piłkarzy walczących o tytuł, sławę i pieniądze ma to jakiekolwiek znaczenie? Nie ma. Piast będzie gryzł trawę, Lechia będzie gryźć trawę, bo też chce zagrać w Lidze Europy. Świetnie ułożył się scenariusz na 36 kolejkę Ekstraklasy, bo Legia zagra z Lechią grającą na poważnie.

A Lechia grająca na poważnie na swoim stadionie w obecnym sezonie jest niebezpieczna dla każdego zespołu. Algorytm futbolwliczbach.pl wcale nie widzi Legii w roli faworyta w Gdańsku:



Zapowiada się kapitalny mecz w Gdańsku. Obstawiam, że mimo środy stadion będzie pękał w szwach. Jeżeli tak się nie stanie, to znaczy, że Lechia Gdańsk nie jest jeszcze poważną piłkarską firmą. To jest sprawdzian nie tylko dla zespołu biało-zielonych, ale dla całej piłkarskiej społeczności Gdańska - miasta o metropolitalnych ambicjach.

Lechia kilka tygodni temu walczyła o utrzymanie, a w środę może jeszcze marzyć o grze w Europie. Co by nie powiedzieć o reformie Ekstraklasy, to pozwala ona utrzymać emocje do samego końca rozgrywek. Ogromna dawka emocji czeka nas we wtorek (mecze o utrzymanie) i środę (grupa mistrzowska) .


W Gdańsku potężna kumulacja emocji.

czwartek, 21 kwietnia 2016

Typy na 33 kolejkę Ekstraklasy [22-25 kwiecień 2016].

Typy algorytmu FutbolwLiczbach na 33 kolejkę Ekstraklasy wyglądają tak:


33 Ekstraklasa
1 [%]x [%]2 [%]
Zagłębie LubinRuch Chorzów33,1134,9331,94
Legia WarszawaCracovia55,5335,998,47
Korona KielceGórnik Łeczna46,7241,4611,80
PodbeskidzieŚląsk Wrocław26,7946,9526,25
Pogon SzczecinLech Poznan25,2739,9234,79
JagielloniaGórnik Zabrze61,1721,5917,23
Piast GliwiceLechia Gdansk37,9337,8424,21
Wisła KrakówTermalica39,8132,4527,72


Jeżeli wskazania algorytmu miałyby się sprawdzić to tym razem nikt z gości nie wywiezie pełnej puli punktów.


We wtorek Ruch pokazał ogromną determinację z Legią. Trybuny niosły młodych Monetę i Stępińskiego jak na skrzydłach. Cracovia może zagrać w piątek dobry mecz, ale nie utrzyma takiego tempa presingu jak Ruch na Cichej. Legia moim zdaniem poradzi sobie z Cracovią., ale przy takich kursach, to ja chyba pasuję.
Więcej będzie do zgarnięcia na remisach, a prawdopodobne są przynajmniej ze cztery. Szczecin, Bielsko (goście będą bronić przewagi nad PBB w tabeli i mogą być zainteresowani podziałem punktów, Gliwice (Piast gra dobrze u siebie, ale Lechia może okazać się nie gorsza niż Cracovia tydzień temu.
Lechia jest po wyjazdowej wygranej w Lubinie. Może też sprawić problemy Piastowi.

Algorytm typuje mi także Lubin do remisu, ale ten mi się wydaje najmniej prawdopodobny. Lubin będzie chciał w końcu pokazać tą skuteczność co w rundzie zasadniczej i przed swoją publicznością zgarnąć 3 oczka. Ruch świetną grę z Legią okupił sporą utratą sił. Ciężko zagrać tak dobre 2 mecze w 4 dni nie mając naprawdę szerokiej ławki. Na Zagłębie Ruch nie będzie się już tak mocno spinał jak na Legię. Tutaj chyba szukałbym typu na Lubinian.

Za to Jagiellonia może mieć spore problemy z Górnikiem Zabrze. Algorytm tak tego nie widzi, ale Górnicy, którzy w końcu wygrali po 10 meczach bez zwycięstwa, teraz "poczuli krew" i spróbują wykorzystać kryzys Jagiellonii. Ciągle jednak nie strzelają zbyt wiele goli. To jest po prostu kwestia braku skuteczności, a nie chęci. Możliwy jest scenariusz również gdzieś blisko remisu. Problemy Jagiellonii w grze obronnej nie wydają się już być opanowane.
W 29 kolejce w Białymstoku wysoko wygrało Podbeskidzie. Górnik z nożem na gardle może zagrać z równie dużą determinacją, co Podbeskidzie.
Prawdopodobieństwo wygrania Jagi określane przez algorytm na 61% uważam osobiście za trochę przesadzone. W tym meczu wszystkie 3 wyniki wydają się możliwe. Jagiellonia jest niewątpliwie faworytem. Wygrana z Górnikiem może jej dać sporo spokoju na 4 ostatnie kolejki. Remis utrzyma 5 punktów przewagi gospodarzy nad Górnikiem, dlatego dla Jagi ten wynik może okazać się w trakcie meczu nie najgorszy. Zatem tutaj także obrona przewagi w tabeli może skończyć się
podziałem punktów.

Wisła z Termalicą wydaje się w obecnej formie zdecydowanym faworytem, ale Termalica wygrała na wyjeździe tydzień temu z Podbeskidziem, jedną z lepszych na wiosnę ekip. Zatem tutaj także kibice mogą być świadkami ciekawej rywalizacji. Wisła strzelająca ciągle dużo goli jest faworytem, ale może przytrafić się jej 1 słabszy mecz.

W każdym razie Wisła w 6 ostatnich meczach strzeliła 19 goli. To jest powód do zmartwienia ekipy Piotra Mandrysza. Wiosną Termalica strzeliła Wiśle 2 gole, ale co z tego skoro straciła 4 ? Jak z tak skuteczną Wisłą grać?

Typy na I ligę opisałem tutaj . Dostępne są także tutaj:
http://dane.futbolwliczbach.pl/typer.php

poniedziałek, 18 kwietnia 2016

Typy na 32 kolejkę Ekstraklasy. Walka o puchary [19 kwietnia 2016 - grupa "mistrzowska"]

Miałem dzisiaj wieczorem pobiegać, ale Ekstraklasa nie daje mi spokojnie się zrelaksować. Na kogo jutro postawi algorytm futbowliczbach? Jutro mogą być świetne mecze.

No to gramy gramy o puchary.


 Lech -Piast.


We wtorek o 18:00 zmagania zaczną zespoły Lecha Poznań i Piasta Gliwice. Mistrzowie Polski w drodze na podium muszą pokonać vicelidera z Gliwic. Rewelacja jesieni wiosną nie wygląda już tak dobrze. Gra Piastunek w meczu z Cracovią wyglądał jakby lepiej, ale w końcówce goście wydarli im 2 punkty.

Lech z spotkaniu z Legią długimi fragmentami prezentował się bardzo dobrze. Świetnie utrzymywał się przy piłce na połowie Legionistów długimi fragmentami dominując środek pola. Terener Urban pod nieobecność Pawłowskiego (w wyjściowym składzie) świetnie wykorzystał argumenty, które posiadał, czyli zawodników dysponujących świetnym przyjęciem piłki i kontrolą nad nią pod presingiem. Przez godzinę wydawało się, że Legia nie potrafi tego dnia znaleźć recepty na Lecha w ataku pozycyjnym. Bliżej strzelenia gola Legia była po ewidentnych prezentach przy wyprowadzaniu piłki przez Kolejorza.
W końcówce spotkania pojawił się na boisku Szymon Pawłowski, którego pojawienie się zwiastuje powrót silnego lewego skrzydła. Być może Lech zacznie w ustawieniu podobnym jak z Legią, bo to po prostu bardzo dobrze wyglądało. Pawłowskim zawsze może Urban podostrzyć w II połowie. Lech jest faworytem tego meczu.
Trener Urban jak i reszta zespołu stoją murem za Abdulem Tettehem i bardzo dobrze. Jego błąd na Łazienkowskiej był ewidentny, ale jest to niewątpliwie jeden z bardzo mocnych punktów zespołu z Poznania. Bez ludzi biorących na siebie ciężar gry żaden zespół nie będzie wygrywał. Poprawić trzeba niewątpliwie asekurację jego gry i ...próbować zrewanżować się Piastowi za porażkę w Poznaniu z 6 kolejki rozgrywanej w sierpniu.
Piast wygląda również coraz lepiej, zatem spodziewać się można na Bułgarskiej naprawdę ciekawego meczu.

Lech Poznań - Piast Gliwice.
19 kwietnia 2016 godzina 18:00
typ algorytmu FutbolwLiczbach 1-x-2:  43,95% - 25,35% - 30,69%




Cracovia - Zagłębie.


Równolegle o tej samej godzinie będzie się odbywał arcy ciekawy mecz kolejnych dwóch kandydatów do pucharowej przygody w Europie.

Punkt dla Cracovii w 9 minucie meczu z vice liderem uratował Miroslav Covilo piękną główką po dograniu Mateusza Wdowiaka. Mój algorytm jest tym razem dla Pasów niezbyt przychylny. W roli zwycięzców widzi raczej gości z Lubina. Sporo szans daje też na remis. Cracovia mocno spuściła z tonu w ostatnim czasie. To nie znaczy, że nie może się w każdej chwili pozbierać i zacząć pochód od zwycięstwa do zwycięstwa. Ala najpier musiałby chyba wrócić do gry Damian Dąbrowski. Oba zespoły odważnie stawiają na młodzież i w tym sezonie pokazały się z bardzo dobrej strony. Nawet słabsza dyspozycja w ostatnich kolejkach nie może zacierać pozytywnej pracy wykonanej w obu klubach. Może właśnie dzięki temu, teraz, gdy poziom stresu po obu stronach opadł, zobaczymy w tym meczu dużo radości z gry w piłkę? Może to będzie pozytywny futbol po obu stronach? Niech wygra lepszy. Szkoda, że Filip Stażyński jest tylko wypożyczony do Zagłębia. Gdyby miał grać w Lubienie w przyszłym sezonie to życzyłbym tej drużynie występu w eliminacjach Ligi Europy, ale budowanie siły zespołu na wypożyczonych zawodnikach, to takie trochę budowanie na piasku. Szkoda, gdyby ta konstrukcja miała się rozsypać zaraz po wywalczeniu zaszczytu reprezentowania polskiej ligi w Europie przez "Miedziowych"

Cracovia - Zagłębie Lubin.
19 kwietnia 2016 godzina 18:00
typ algorytmu FutbolwLiczbach 1-x-2:  16,38% - 37,19% - 46,42%


Ruch - Legia.

O 20:30 Ruch będzie próbował powstrzymać Legionistów, którzy dysponują bardzo wyrównaną kadrą i na prawie każdej pozycji mają wartościowych zmienników. Kibice piłkarscy widzieli dużą ilość niespodzianek, ale zdecydowanym faworytem jest Legia. Ciśnienie na tytuł Mistrzów Polski w sezonie gdy klub obchodzi 100 lecie założenia było tak ogromne, że zmontowano na Łazienkowskiego potwornie mocny team. Różnica potencjałów jest ogromna.

Ruch Chorzów- Legia Warszawa
19 kwietnia 2016 godzina 20:30
typ algorytmu FutbolwLiczbach 1-x-2:  17,32% - 27,09% - 55,58%


Lechia Gdańsk - Pogoń Szczecin.

Lechia w tej fazie sezonu dysponuje już silną, zgraną kadrą, która w dodatku swoją pewność siebie podbudowała zwycięstwem z inną rewelacją wiosny - Zagłębiem.
Do Gdańska przyjeżdżają jednak mistrzowie remisów, więc o 3 punkty może nie być łatwo żadnej z ekip. Lechia z tak fajnym zespołem może wreszcie poważnie myśleć o rywalizacji w eliminacjach Ligi Europejskiej. Na drodze stają jednak mistrzowie remisów. Co z tego wyjdzie? Algorytm widzi tu jednak remis. Ja bym jednak postawił na gospodarzy. Tutaj podobnie jak w rywalizacji Cracovii z Zagłębiem oba zespoły mogą być z siebie zadowolone. Lechia jednak ma większe ciśnienie na puchary, bo 40-tysięcznik czeka z niecierpliwością aż zapełni się na wielkich meczach.
Dla graczy live warto jednak pamiętać, że Lechia wiosną często otwiera wynik meczu (częściej tylko Wisła i Legia). Siła ofensywy Lechii jest spora jak na warunki naszej Ekstraklasy. Dobrze, że ten zespół bierze udział w walce o puchary. Podnosi poziom rywalizacji.

Lechia Gdańsk - Pogoń Szczecin
19 kwietnia 2016 godzina 20:30
typ algorytmu FutbolwLiczbach 1-x-2:  32,28% - 49,64% - 18,07%



Typy algorytmu na środę podam jutro. Mam nadzieję.
Jak tylko będą opracowane pojawią się tradycyjnie tutaj.

Życzę dużo dobrych emocji. I niech wygra lepszy.

poniedziałek, 11 kwietnia 2016

Szkoda mi Podbeskidzia. Patrząc oczywiście przez pryzmat liczb.

Szkoda mi Podbeskidzia oraz Wisły Kraków. Nie chodzi tu bynajmniej o szczególną sympatię dla tych klubów lub niechęć do czternastokrotnych Mistrzów Polski, którym udało się ostateczne dostać do "mistrzowskiej" ósemki, po wycofaniu przez Lechię skargi do Trybunału Arbitrażowego.
Problem polega na tym, że Ruch w obecnym stanie będzie zaniżał poziom tej grupy, która w założeniach miała być silna, by w końcówce sezonu wzmacniać poziom rywalizacji o mistrzostwo kraju. Kluby mające nas reprezentować w Europie miały mieć 7 wymagających rywali w tej fazie sezonu.

Niestety Ruch, ale także Pogoń, Cracovia i Piast, wiosną prezentują się po prostu słabo. Poniżej zestawiłem ze sobą rankingi zespołów , które wyznaczam na bazie dorobku punktowego poszczególnych zawodników. To zestawienie pochodzi wyłącznie ze spotkań wiosny.

czytaj więcej o rankingach zawodników: http://www.futbolwliczbach.pl/p/rankingi-zawodnikow.html



Również walka o utrzymanie byłaby bardziej zacięta gdyby siła zespołów była bardziej wyrównana, a więc do końca ciekawa. Wydaje się, że Wiśle i Podbeskidziu zabrakło jednej kolejki by zapewnić sobie rywalizację w mocniejszej grupie.

Gdyby do pierwszej ósemki awansowało Podbeskidzie, to  byłoby w tych rozgrywkach trzecią siłą. Istniało spore prawdopodobieństwo, że Podbeskidzie w tak dobrej formie stanowiłoby poważnego rywala dla zespołów walczących o puchary. Może nawet samo walczyłoby o puchary. Podobnie Wisła Kraków. Takiej jakości piłkarskiej nie zapewnia ani Pogoń, ani Ruch. Obawiam się, że Cracovia i Piast również nie zapewnią porównywalnej jakości. Różnice obecnych potencjałów Podbeskidzia i Wisły oraz Ruchu i Pogoni to w mojej ocenie prawie 60% na korzyść tych pierwszych.

Obecny sezon jest specyficzny, bo ze względu na występ reprezentacji Polski na finałowej imprezie Euro2016 dodatkowe dwie kolejki Ekstraklasy przełożono na grudzień 2015 roku. Wisła i Podbeskidzie oba te mecze przegrały.
Dysproporcja pomiędzy ilością spotkań rozgrywanych w rudzie zasadniczej jesienią i wiosną okazała się zbyt duża. Wyraźne wzmocnienie w zimie potencjałów Wisły i Podbeskidzia nie wystarczyło do upragnionego awansu.

Na pocieszenie dla obu zespołów można napisać, że walka w grupie spadkowej z rywalami o mniejszym potencjale powinna zaowocować dobrymi wynikami zespołów w 7 końcowych spotkaniach. Prestiż może nieco mniejszy, ale emocji na pewno nie zabraknie.

Wykorzystać grupę spadkową do wzmacniania swoich zespołów.


W poprzednim sezonie, 2014/2015 świetnie ten okres wykorzystała Cracovia i potem została rewelacją jesieni.

W sezonie 2013/2014 Śląsk Wrocław grał w grupie spadkowej i zmotywowało go to do zbudowania silniejszego zespołu na kolejny sezon, który sięgnął po czwarte miejsce w kraju.
Gra w grupie spadkowej może być świetnym przetarciem przed kolejnym sezonem ligowym.

poniedziałek, 14 marca 2016

Przełamanie Wisły po 11 meczach bez wygranej [podsumowanie typów 27 kolejki Ekstraklasy].

Podsumowanie typowania wyników spotkań algorytmu Futbol w Liczbach  w 27 kolejce Ekstraklasy wypada na niewielkim plusie (3,13%). Dla mniej wtajemniczonych, którzy dopiero teraz trafili na mojego bloga przypomnę, że naszą zabawę zaczęliśmy od pierwszej kolejki wiosny stawiając na każde ze spotkań wirtualnie po 100 zł, czyli łącznie 800 zł. Stawiamy tylko w trybie 1 lub x lub 2,  bez podpórek, czy innych udziwnień, wyłącznie przed rozpoczęciem meczu. Najlepsza była, co ciekawe 22 kolejka (+75,63%) ma najsłabsza 26 kolejka (- 35,63%) . Łącznie algorytm trafił do tej pory rozstrzygnięcia 25 na 48 spotkań, czyli nieco ponad 52% trafień. Jak na sport, w którym podają 3 rozstrzygnięcia to całkiem przyzwoicie. Kwota, którą obecnie obracamy, to niecałe 1350 zł.










wygraneYield [%]trafienia (razem)
start wiosny






800,00 zł

po 22 kolejce






1 405,00 zł75,63%7 / 8
po 23 kolejce






1 598,19 zł13,75%3 / 8 (10 / 16)
po 24 kolejce






1 837,92 zł15,00%4 / 8 (14 / 24)
po 25 kolejce






2 044,68 zł11,25%3 / 6 (17 / 30)
po 26 kolejce






1 316,24 zł-35,63%3 / 8 (20 / 38)
25 kolejka (przełożone mecze)






1 308,01 zł-2,50%1 / 2 (21 / 40)
27 kolejka
1 [%]x [%]2 [%]wynikwkładkurswygrane

Korona KielceŚląsk44,2227,2928,472 : 2163,52,5


PiastPodbeskidzie56,223,9419,843 : 2163,52,1343,35

JagielloniaGórnik Łeczna51,2537,2811,451 : 0 163,52,1343,35

CracoviaLegia Warszawa34,516,8448,641 : 2163,52,05335,175

Ruch ChorzówLech Poznan34,2120,1345,651 : 3163,52327

Zagłebie LubinPogon Szczecin29,5128,941,581 : 1163,54,25


Górnik ZabrzeLechia Gdansk47,9521,5830,461 : 1163,53,5


TermalicaWisła Kraków50,0735,0214,92 : 4163,52,25


kolejka 27




1308
1348,8753,13%4 / 8
kolejki 22 - 27




800
1348,87568,61%25/48 (52,08 %)


W każdym z czterech spotkań , których wyniki udało się przewidzieć wygrały zespoły ulokowane wyżej w tabeli, jednak przewaga ich szans nie była na tyle spora, żeby kursy spadły poniżej poniżej @2.0
W dzisiejszym spotkaniu Termalica - Wisła graliśmy już o nadwyżkę, bowiem już po zakończeniu sobotnich spotkań uzyskaliśmy zwrot kapitału.
Niestety Wisła się obudziła. Niestety dla naszego algorytmu, ale trzeba przyznać, że  Wisła Kraków, klub który niedawno walczył o Ligę Mistrzów nie powinien błąkać się gdzieś w strefie spadkowej. Kiepsko tam pasuje.  Mimo wszystko z zadowoleniem przyjmuję przełamanie Białej Gwiazdy. Żałuję, że nie udało się go przewidzieć :(

Szalony był to mecz. Niepodyktowany karny na 3:4, czy minimalnie niecelne strzały np w słupki mogły łatwo w końcówce przynieść ogromne emocje, ale tak się nie stało.

W końcówce spotkania przeważył za to potencjał i upór Piasta nad dzielnym zespołem Podbeskidzia. Dużo nie brakowało Koronie Kielce, żeby sięgnąć w samej końcówce po 3 punkty, mimo że wyciągała wynik od 0:2.

Legia wyrwała 3 punkty Cracovii również w ostatniej fazie meczu, podobnie Jagiellonia.

Prawdziwy horror przeżyli kibice Lechii, która straciła pewne, jak się wydawało, punkty w Zabrzu. Biało-Zieloni spokojnie prowadzili, mając mecz pod kontrolą i grając w przewadze jednego gracza. Ale Zabrzanie wydarli im komplet punktów w samej końcówce. Taka Ekstraklasa dostarcza naprawdę wiele emocji. Tak naprawdę spokojna końcówka była jedynie w Chorzowie, gdzie Lech kontrolował przewagę 2 bramek do końca spotkania od 71 minuty.

Algorytm Futbol w Liczbach dość trafnie przywidział kłopoty Zagłębia z Portowcami. Gościom  nie udało się dowieźć wygranej do końca, ale przez 48 minut prowadzili z faworyzowanym przez bukmacherów Zagłębiem.

Jak to można podsumować? Zacięte są mecze naszej Ekstraklasy. Kasa w Ekstraklasie coraz większa, więc nikt nie odda jej bez walki.

W związku z podniesieniem się naszego kapitału o 40 złotych stawka , za którą obstawimy w przyszłym tygodniu wzrasta o 5 zł i wyniesie 168,61 zł. Typy zostaną opublikowane pod koniec tygodnia na stronie

http://dane.futbolwliczbach.pl/typer.php



Dziękuję za uwagę :)